Ponad 6,700 podpisów pod petycją o referendum

 

Mówi adwokat Sławomir Platta, który stoi na czele społecznego ruchu w obronie pozostawienia Pomnika Katyńskiego na dotychczasowym miejscu, przy Exchange Plaza w Jersey City.

 

Dziś uzyskałem potwierdzenie, że ponad 6,700 mieszkańców Jersey City podpisało już Petycję o Referendum na temat pozostawienia Pomnika Katyńskiego w jego dotychczasowej lokalizacji.

Nie oznacza to jeszcze zakończenia zbierania podpisów, ponieważ prawnie możemy je zbierać do 3 lipca i tak też będziemy robić. Chciałbym dojść do łącznej liczby 10,000 – 12,000 zebranych podpisów, a nie tylko jak jest prawnie wymagane – 6,700. Da nam to przewagę jeśli chodzi o liczbę osób wspierających ten cel i mogących wziąć udział w Referendum w przypadku gdyby radni Jersey City zdecydowali się na jego rozpisanie.

Zanim do tego dojdzie to najpierw Clerk Jersey City otrzyma wszystkie podpisy i będzie miał 20 dni na ich weryfikację, czyli potwierdzenie, że są prawidłowe. Jeśli by uznał że pomimo tak ogromnej liczby zebranych głosów nie uzbieraliśmy wymaganych 6,700 „poprawnych” podpisów wtedy my mamy dodatkowe dziesięć dni na ich dozbieranie. Oczywiście nie chciałbym do tego dopuścić i dlatego chcemy uzyskać prawie dwukrotnie więcej podpisów niż wymagane to jest prawem.

Jeśli natomiast Clerk uzna, że „dobrych” podpisów mamy wystarczająco dużo, to wtedy przekazuje on tę sprawę pod obrady Rady Miasta i najprawdopodobniej już w sierpniu radni musieliby zagłosować nad tym referendum.

W czasie tego głosowania radni będą mieli dwie opcje – albo zagłosować za pozostawieniem Pomnika w dotychczasowej lokalizacji, albo zagłosować za rozpisaniem referendum, które będzie kosztować budżet miasta niebagatelne $750,000 dolarów. W połączeniu z $250,000 które miasto musi wydać na fizyczne przesunięcie Pomnika da nam to okrągłą kwotę 1 miliona dolarów aby przesunąć Pomnik Katyński o około 60 metrów. Ufam, że w tym momencie zwycięży zdrowy rozsądek.

Organizacja zbierania podpisów była i jest wyjątkowo skomplikowanym i trudnym do wykonania zadaniem.
Mieliśmy bowiem tylko 20 dni na to aby osiągnąć cel – 6,700 podpisów. Osiągnęliśmy go tydzień wcześniej wysiłkiem dzisiątek osób, mieszkańców Jersey City, którzy codziennie wychodzili na ulicę aby zbierać podpisy.

Poparcie mieszkańców tego miasta okazało się znacznie większe niż przypuszczałem – zdobywaliśmy ponad 1,000 podpisów dziennie. Ludzie wiedzieli co to za Pomnik, znali jego historię i szanowali naszego artystę, który stworzył przecież prawdziwe arcydzieło w formie tego monumentu.

Dlaczego burmistrz tak bardzo stara się o usunięcie Pomnika? Na pewno nie dlatego aby zbudować tam park o którym pu- blicznie mówi. Cel tego parku jest bowiem zupełnie inny. Hayatt Hotel który znajduje się na rogu placu gdzie jest Pomnik Katyński nie ma podjazdu dla gości hotelowych – tak zwanego turn around. W wyniku przebudowy placu, usunięcia Pomnika i zbudowania „parku” ten obszar ziemi znajdujący się przy hotelu zostałby przeznaczony na ten właśnie cel. Dodam tylko że ten fragment ziemi jest wart około 15 milionów dolarów. Stąd tak uparta walka burmistrza o „park” a w efekcie o usunięcie Pomnika.

Czy można zbudować park, podjazd i zostawić Pomnik tam gdzie jest? Oczywiście – tylko trzeba się sprzeciwić popychaniu polskich pomników nad ściek. Dlatego tak ważne było zaangażowanie wielotysięcznej społeczności Jersey City i to wszystkich jej grup etnicznych. Pomagają nam w tym procesie Hindusi, Afroamerykanie, Hiszpanie oraz rodowici mieszkańcy Jersey City dla których ten Pomnik Katyński jest częścią historii ich miasta. To właśnie ich podpisy powodują, że sprzeciw wobec decyzji Rady Miasta jest skuteczny.

Udało mi się zbudować bardzo szeroką koalicję mieszkańców oraz organizacji z Jersey City aby stanąć z sukcesem w obronie naszego Pomnika.

Ta walka teraz się nie kończy ale jest to jej pierwszy etap, który na wiele miesięcy oddala perspektywę przenoszenia Pomnika w inne miejsce. Ufam, że nie tylko oddala ale na zawsze ją usuwa.

 

Sławomir Platta