Dla Polaków
walczących
o wolność
Marzec’68
powinien być
powodem do dumy, a nie do wstydu.
 Premier
Mateusz Morawiecki
50-rocznica Marca’68 była okazją do wielu uroczystości, spotkań, konferencji naukowych.
8 marca, dokładnie w rocznicę słynnego wiecu na Uniwersytecie Warszawskim, na dziedzińcu uczelni złożono kwiaty przed tablicą poświęconą temu wydarzeniu, które rozpoczęło studencką rewoltę w całym kraju. W uroczystościach wziął udział Prezydent RP Andrzej Duda. W swym przemówieniu oddał hołd młodzieży, która 50 lat temu protestowała przeciw represjom i ograniczaniom wolności słowa: „ … to miejsce jest miejscem uświęconym bohaterstwem i odwagą ówczesnej polskiej młodzieży, za co dziś – jako prezydent – składam im głęboki ukłon i głębokie wyrazy szacunku. Jesteście bohaterami naszej wolności. Tak jak Solidarność lat 80., tak jak Żołnierze Niezłomni, jak bohaterowie 1956 roku – tak i Wy jesteście bohaterami naszej wolności, jesteście bohaterami dzisiejszej polskiej niepodległości.” Wspominając marcowe hasło „Nie ma chleba bez wolności” Prezydent stwierdził, że w dzisiejszej Polsce mamy chleb i mamy niepodległość.
Andrzej Duda nawiązał również do antysemickiej kampanii rozpętanej w roku 1968 przez władze komunistyczne i zwrócił się do osób pokrzywdzonych wówczas z prośbą o wybaczenie Polsce i Polakom.
Uroczystość zakłóciła niestety grupa działaczy organizacji Obywatele RP, która mimo prośby rektora Uniwersytetu o zachowanie spokoju, wznosiła podczas przemówienia okrzyki typu „Niepodległość bez cenzury”. Hasło to było często powtarzane na wiecach w marcu 1968 r. Dzisiaj, jak wiadomo, Polska jest niepodległa a cenzura została całkowicie zlikwidowana w roku 1990.
*
W przeddzień głównych uroczystości odbyła się konferencja naukowa „Marzec’68 – Ogólnopolski Ruch Społeczny Przeciw Komunizmowi”. Obok historyków i uczestników tamtych wydarzeń w debacie wziął udział premier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier Jarosław Gowin. W trakcie dyskusji podkreślono, że Marzec’68 był chrztem bojowym studentów i młodej inteligencji, który doprowadził do utworzenia opozycji demokratycznej lat 70. oraz ruchu „Solidarność”. Wbrew powszechnej opinii największą grupą aresztowanych podczas zajść ulicznych i manifestacji 50 lat temu nie byli studenci, lecz młodzi robotnicy. Mało znanym faktem jest również skala zasięgu  protestu, który objął nie tylko ośrodki akademickie ale również inne miasta, np. Tarnów lub Przemyśl.
Sejm RP przyjął prawie jednogłośną uchwałę wyrażającą szacunek dla wszystkich walczących w roku 1968 o wolność i demokrację. Uchwała potępia również komunistycznych organizatorów antysemickich prześladowań w tamtym okresie.
Trudno powiedzieć dlaczego media krajowe skoncentrowały się głównie na antysemickiej nagonce sprzed 50 lat. Kampania ta, zorganizowana wtedy przez pewne kręgi władz PRL, byla jedynie częścią wydarzeń marcowych. Sprawę tę poruszył Seweryn Blumsztajn, jeden z redaktorów „Gazety Wyborczej”, którego nie można posądzać o sympatie dla obecnych władz RP. W jednym z wywiadów zaznaczył: Marzec’68 był „przede wszystkim wolnościowym zrywem studenckim – cała sprawa żydowska została jakby dopisana przez władze”.
*
W tym sensie ubiegłotygodniowe wystąpienia Ambasador Izraela w Polsce Anny Azari mogą wzbudzić niepokój. Podczas uroczystości przy tablicy upamiętniającej żydowskich emigrantów roku 1968 na Dworcu Gdańskim w Warszawie, pani Ambasador powiedziała: „Przez ostatnie półtora miesiąca już wiem, jak łatwo w Polsce obudzić i przywołać wszystkie demony antysemityzmu”. Azari zgodziła się, że pół wieku temu Polska zależna była od Związku Sowieckiego ale dodała: „Jednak Marzec’68 zdarzył się tylko w Polsce”. Pani Ambasador powinna zrozumieć, że właśnie takimi wypowiedziami może sprowokować nastroje antysemickie.
Warto przypomnieć, że w czasie styczniowych uroczystości z okazji rocznicy wyzwolenia hitlerowskiego obozu w Oświęcimiu Anna Azari gwałtownie zaatakowała uchwaloną przez sejm nowelizację Ustawy o IPN. Spotkało się to ze zdumieniem i dezaprobatą byłych więźniów obozu obecnych na uroczystości. Reasumując można powiedzieć, że p. Azari będąc dyplomatą postępuje niedyplomatycznie.
Kazimierz Wierzbicki