Kiedy dobry Bóg Cię stworzył to wiedział, że będzie miał pełne ręce roboty by Ci udowodnić, że jesteś wyjątkowy gdyż inni wokół Ciebie zadbali już o to, żebyś się czuł „mały”.

Twoje pojawienie się na świecie to nie teoria spiskowa Boga przeciwko Tobie – to Boża strategia miłości przeciwko złym ludziom do których Cię posyła. Tak, jesteś częścią misternego planu Boga by budować a nie niszczyć.

Tak, jesteś częścią tego planu Bożego by w innych budzić nadzieję. Tak, jesteś częścią tego planu, by innym mówić, że dadzą radę bo mają Ciebie obok. Czy nie jest wspaniałe być częścią szczęścia innych?

Kiedy dobry Bóg Cię w końcu odnalazł w kącie Twoich czarnych myśli powiedział Ci – zapal światło! Otwórz drzwi twoich chłodnych kalkulacji i zaproś Niebo do nich, by zacząć myśleć innymi kategoriami.

Tak, na początku będzie trudno, ale jak pierwszy raz poszedłeś do szkoły to też było trudno, jak pierwszy raz uczyłeś się co to jest miłość to też nie było łatwo…

Dziś już wiesz, że możesz zapalać światło innym. Mała kawa w gronie tych co się zmagają z życiem to Twoje zapalanie światła w nich. Tak, twoje sprawy są ważne, ale być może częścią Twoich spraw są też inni ludzie i żeby te Twoje sprawy miały sens może trzeba zadbać o to, żeby Twoje relacje z ludźmi miały też w końcu sens…, ten głębszy sens.

Lato ma to do siebie, że myślisz jak wypocząć. Odpocznij zatem od toksycznych ludzi, od plotek, odpocznij od nawracania bliskich za wszelką cenę, odpocznij od obwiniania siebie, że masz takie a nie inne życie. Odpocznij od szukania odpowiedzi tam gdzie ich nie ma.

Otwórz Ewangelię, znajdź swojego bohatera i zastanów się jak sobie Twój ewangeliczny bohater poradził z życiem, kogo szukał, kogo pytał, jak radził sobie z tak zwanymi „życzliwymi”.

Proszę Cię Przyjacielu bądź dobrej myśli tego lata. Bóg i Twoi bliscy, Twoi przyjaciele… Spotkania z nimi mają sens. Odpoczywaj od wiecznego planowania spraw na które i tak nie masz wpływu.

Nie zgub po drodze tych, którym na Tobie zależy. Jesteś wyjątkowy bo Bóg tak chciał. Bóg nie marnuje czasu na stwarzanie półproduktów. Masz kiepskie życie, bo nie na wszystko miałeś wpływ. A na co masz wpływ teraz? Masz ogromny wpływ na to z jaką głową się budzisz a z jaką zasypiasz. Życzę Ci byś zasypiał z nadzieją a budził się z dobrymi natchnieniami. Nie martw się, Bóg już wie czego Ci potrzeba więc się nie baw w Niego, nie myśl, że wiesz lepiej… Słuchaj Go gdy mówi do Ciebie w ciszy.

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś Drogi Czytelniku!

 

o. Paweł Bielecki