W Boże Ciało była procesja, były śpiewy, były cztery ołtarze, kazanie… byłeś TY. 
Chleb Pański był centralną częścią świętowania obecności Jezusa w Twoim i moim życiu.
Chleb…, jedni go mają, inni nie. Jedni jedzą go za dużo, drudzy za mało. Ale jest coś co nas wszystkich łączy…, głód chleba. Możemy zjeść wiele słodyczy, możemy spróbować wysmakowanych potraw z każdego końca świata, ale przychodzi moment, że zatęsknimy za chlebem. Za tym idzie kolejne pytanie. Czy tak jak tęsknimy za chlebem, czy tęsknimy też za Bogiem?
Głód Boga to mój głód wartości w świecie, gdzie pośpiech zabiera nam tak wiele duchowych przeżyć bo nie ma dla nich czasu.
Czy jesteś głodny Boga? Być może próbujesz żyć bez Niego, może nawet jesteś z tego dumny, ale czy tak naprawdę nie tęsknisz za Nim bo brakuje Ci stabilizacji, oparcia w Nim? Co jest pociągającego w hałasie? Dlaczego cisza tak Ci przeszkadza?
Jeśli dopada nas głód Boga to dobry znak. Gorzej jeśli już nie jesteśmy głodni…To początek końca. Chaos staje się  codziennością. Zatem czym się posililiśmy? Gniewem? Plotkami? Wiecznym osądzaniem innych?
Co wypełniło Twój umysł i serce, że głód Boga stał się zbyteczny? Co poszło nie tak? Gdzie się zgubiłeś?
Brat Albert Chmielowski, malarz i opiekun biednych napisał kiedyś „bądź dobry jak chleb, żeby każdy kto się z Tobą spotka odszedł nasycony dobrem…” Zatem zapytaj siebie dzisiaj czy jesteś dobry jak chleb? Czy ludzie po spotkaniu z Tobą odchodzą lepsi? Gorsi? Silniejsi nadzieją? Słabsi wiarą?
Dziś potrzebujesz przede wszystkim ciszy, żeby przemyśleć co jest ważne. Jeśli przestałeś być głodny Boga poproś Go, by wrócił, by był, bo wtedy wiesz co ma wartość w Twoim życiu. Jeśli trudno Ci pogodzić się z sobą samym polecam tekst Tomasza Mertona:
Jedynie w ciszy możemy dojść do zgody z wewnętrznym ja. W ciszy możemy wyznać i stanąć wobec przepaści między głębią naszego istnienia, którą konsekwentnie lekceważymy, a jego powierzchnią, która jest niewierna naszej własnej rzeczywistości.
Jeśli obawiamy się ciszy, to przyczyną tego może być nasz ukryty brak nadziei na wewnętrzne pojednanie. Jeśli brak nam nadziei na pogodzenie się z samym sobą w naszej wewnętrznej samotności i ciszy, wówczas nigdy nie będziemy w stanie odkryć prawdy o sobie: będziemy ciągle uciekać i nigdy się nie zatrzymamy.
Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś Drogi Czytelniku!
o. Paweł Bielecki