Po pierwszym szoku spowodowanym wprowadzeniem stanu wojennego działacze „Solidarności” rozpoczeli organizowanie działalności podziemnej.

Początkowo skoncentrowano się na tworzeniu tajnych struktur związku, wydawaniu niezależnej prasy i publikacji oraz pomocy represjonowanym i ich rodzinom. W kwietniu 1982 r. powstała Tymczasowa Komisja Koordynacyjna (TKK) z udziałem m.in. Zbigniewa Bujaka i Władysława Frasyniuka. W tym samym czasie zaczęto nadawać z ukrycia audycje radia „Solidarność” kierowanego przez Zbigniewa Romaszewskiego.

Tymczasem władze dążyły do normalizacji. Przywrócono połączenia telefoniczne, zlikwidowano godzinę milicyjną, zaczęły ukazywać się gazety i tygodniki. Próbowano przekonywać spoleczeństwo, że stan wojenny był „mniejszym złem”. Media, a szczególnie telewizja, prowadziły prymitywną propagandę oskarżając „Solidarność” o paraliżowanie władzy, kontrrewolucję i rujnowanie gospodarki. Ponurą sławę zyskał rzecznik prasowy rządu Jerzy Urban, znany z cynizmu i pogardy dla społeczeństwa. Nawiązując do braków w zaopatrzeniu Urban zasłynął oświadczeniem, że żywności dla władzy wystarczy i „rząd się wyżywi”.

1 maja tysiące zwolenników „Solidarności” wyszło na ulice Warszawy z flagami narodowymi wznosząc okrzyki „Zima wasza, wiosna nasza”. Ponieważ było to święto robotnicze i odbywały się oficjalne pochody, milicja nie interweniowała. Inaczej było 3 maja, w rocznicę historycznej konstytucji. Po nabożeństwie w katedrze staromiejskiej w Warszawie olbrzymi tłum wyszedł na Plac Zamkowy śpiewając pieśni patriotyczne. Wówczas do akcji przystąpiło ZOMO. Starcia z siłami porządkowymi trwały na Starym Mieście i w innych rejonach stolicy. Szczytem perfidii było podeptanie i podarcie flagi narodowej przez ekipę telewizji państwowej i zrzucenie odpowiedzialności za to na demonstrantów. Zamieszki i manifestacje odbyły się również w innych miastach.

Polacy mieszkający zagranicą wykazywali ogromną aktywność w organizowaniu pomocy dla kraju. Poza wiecami i demonstracjami w obronie Polski, wysyłano tysiące paczek z żywnością, odzieżą jak również materiałami poligraficznymi dla podziemia. W Brukseli powołano Biuro Koordynacyjne „Solidarności”. W akcję poparcia dla narodu polskiego włączyli sie politycy, artyści, intelektualiści na całym świecie. Komitety poparcia „Solidarności” działały prawie we wszystkich krajach demokratycznych.

W drugą rocznicę podpisania porozumień gdańskich przywódcy podziemia wezwali społeczeństwo do manifestacji. 31. VIII ludzie wyszli na ulice wszystkich większych miast Polski. Największe demonstracje odbyły się w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i Wrocławiu. Władze, jak zwykle, odpowiedziały siłą. Do dramtycznych wydarzeń doszło w Lubinie na Dolnym Śląsku, gdzie ZOMO ostrzelało protestujących. Trzy osoby zgineły, wielu zostało rannych.

W październiku 1982 r. Sejm PRL oficjalnie zdelegalizował NSZZ „Solidarność”. „Miesięcznice” stanu wojennego organizowane każdorazowo 13-go, stopniowo traciły poparcie. Duża część społeczeństwa nie widziała sensu w kontynuowaniu oporu. Tymczasem w listopadzie Lech Wałęsa wyszedł na wolność i nawiązał kontakt z podziemną TKK. Przywódca związku spotykał się też dość często z korespondentami zachodnich mediów. Nieoficjalnym biurem Wałęsy była plebania kościoła Św. Brygidy w Gdańsku, gdzie funkcję proboszcza pełnił gorący zwolennik „Solidarności” ksiądz Henryk Jankowski.

W czerwcu 1983 r. przybył z drugą pielgrzymką do ojczyzny Jan Paweł II. Wizyta ta była diametralnie inna od tej z roku 1979, która charakteryzowała się entuzjazmem, dumą i nadzieją milionów Polaków. W roku 1983 ludzie byli sfrustrowani terrorem władzy, pozbawieni w dużej mierze nadziei, gotowi walczyć z komunistycznym reżimem gołymi rękami. W Warszawie, po przejeździe papieża z lotniska, tysiące osób skierowało się w kierunku siedziby KC PZPR wznosząc okrzyki „Papież z nami”, „Świat nas widzi” oraz „Chcemy Lecha”. Milicja z trudem zdołała powstrzymać demonstrantów. Jan Paweł II odwiedził również Kraków, Katowice, Wrocław i Poznań. Na katowickim lotnisku, w obecności miliona wiernych, wspomniał o prawie świata pracy do organizowania się w swobodne związki zawodowe. Pod koniec wizyty papież spotkał się w okolicy Zakopanego z Lechem Wałesą. Następnie opuścił umocnioną nadzieją ojczyznę.

Wielkim wydarzeniem w październiku 1983 r. była wiadomość o przyznaniu Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Osławiony Jerzy Urban stwierdził, że jest to „niewielki epizod w antypolskiej i antykomunistycznej krucjacie”.
22 lipca 1983 r. Rada Państwa PRL oficjalnie zniosła stan wojenny.

Tragicznym wydarzeniem roku 1984 było porwanie i zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki, który od wprowadzenia stanu wojennego odprawiał comiesięczne Msze za Ojczyznę w kościele Św. Stanisława na warszawskim Żoliborzu. Morderstwa dokonali funkcjonarusze SB podczas powrotu kapłana z duszpasterskiej wizyty w Bydgoszczy.

Pogrzeb ks. Jerzego 3-go listopada zgromadził setki tysięcy ludzi i był olbrzymią manifestacją. Przemówienie podczas uroczystości wygłosił m.in. Lech Wałęsa, który zaznaczył: „Spoczywaj w pokoju – „Solidarność” żyje, bo Ty oddałeś za nią życie”.

 

Kazimierz Wierzbicki