Jezus na kartach Ewangelii spotyka ludzi bo jest głodny ich przeżyć, ich spraw, ich pytań…

Dobry Bóg zagłodzony naszą obojętnością będzie pytał Ciebie i mnie – i jak? Co dalej?

Zauważ, że bohaterowie ewangeliczni szukają pocieszenia w Jezusie, bo brak im tego pocieszenia w ich domach. A czego brakuje Tobie w Twoim domu? Co mogłoby być powodem dla którego szukasz Jezusa? Pustka nie kreuje pełni. Tę pustkę Twoich spraw wypełnia Bóg pytaniem – co dalej? Czego Ci potrzeba. A w osamotnieniu przed Bogiem potrzeba tylko jednego… CIEBIE… Nawet jeśli nie zgadzasz się na to osamotnienie, nawet jeśli nie znosisz myśli, że inni Cię nie rozumieją.

Jezus obdarował nas zmartwychwstaniem. Gdybyś mógł przekazać innym Twoje przesłanie wiary, co mogłoby to być? Śladami Jezusa idą pogubieni, idą ludzie z pytaniami czy warto. Z jakimi pytaniami idą do Ciebie ludzie? Twoi bliscy? O co najczęściej pytają? A o co Ty ich najczęściej pytasz? Pytania pokazują nam jakie relacje mamy z ludźmi. Pytania, a raczej ich jakość udowadniają nam, czy mamy głębokie albo płytkie relacje z drugim człowiekiem.

Dziś trzeba, żebyś zrozumiał, że w dialogu z Bogiem chodzi tak naprawdę o Ciebie, o Twoje sprawy bo Bóg ma się dobrze, TY nie… Nie odkładaj proszę tych spotkań na później, zrób wszystko, żeby zamieniać religię na miłość. Nie myśl, że nie warto, że nie trzeba. Bądź dobrej myśli i wczytaj się w piękny tekst poniżej:

Musi znaleźć się w dniu taka pora, kiedy człowiek robiący plany na przyszłość zapomina o nich i postępuje tak, jak gdyby nigdy nie miał żadnych planów. Musi znaleźć się w dniu taka pora, kiedy człowiek mający przemawiać milknie. I umysł jego nie snuje już rozważań, ale pyta: czy one w ogóle coś znaczą?
Tomasz Merton

 

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś Drogi Czytelniku…

 

o. Paweł Bielecki