Różne nuty sprawiają, że dźwięk ma swoje niepowtarzalne piękno.

Tak samo jest z Tobą. Różne Twoje talenty dane od Boga sprawiają, że jesteś unikatowy /unikatowa. Czy masz tego świadomość?

Fakt, że chcesz być dobrym człowiekiem pomaga Ci usłyszeć różne nuty Twojej osobowości, które składają się na Twoją wyjątkowość. Ale jest jedno niebezpieczeństwo. Gniew zagłusza te nuty, zagłusza dźwięki dobra w Tobie. Pozostajesz głuchy bo gniew oddzielił Cię od nasłuchiwania dźwięków dobra w Tobie. Gniew powoduje, że przestałeś słuchać. Przestałeś/przestałaś słuchać rozsądku, już nie słuchasz innych, żyjesz z dnia na dzień w głuchocie gniewu. Po co?

Kiedy oglądasz krajobrazy – zachwycasz się. Kiedy oglądasz piękno wokół Ciebie jesteś pozytywnie nastrojony do życia. Gdy natomiast gniew staje się Twoim domownikiem tracisz wzrok a ślepota na sprawy ważne i dobre wygrywa. Jesteś niewidomy i obcy dla siebie samego i dla innych. Nie wiesz co przyniesie Ci następny krok…

Czy warto zatem żyć gniewem? Czy to zmieni Twoją przeszłość? Nie, ale może zniszczyć Twoją przyszłość. Wydaje mi się, że często wybieramy życie w gniewie ze strachu, że ktoś nas zrani jeszcze bardziej, że ktoś zobaczy nas nieodpornych na ból czy rozczarowanie.

Co zatem jest silniejsze w Tobie? Gniew? Strach?

Dziś łatwo jest być ślepym i głuchym na dobro. Tak, jest łatwiej, mniej wymagań, ale przecież umieramy każdego dnia… Umieramy od nadmiaru żalu i gniewu a przecież możemy żyć…

W gniewie popełniamy kolejne błędy, idziemy dalej coraz bardziej ślepi na miłość. Krzywdzimy jeszcze bardziej bliskich i przyjaciół bo uważamy, że gniew jest wystarczającym powodem. Nie, nie jest i nie może być. I tak biegamy od jednego krótkiego zadowolenia do drugiego dumni z faktu, że komuś sprawiliśmy przykrość bo ktoś nam też ją sprawił. Jezus mówi, że będziemy sądzeni ze słów, czynów, decyzji… Będziemy sądzeni z MIŁOŚCI… Jezus mówi nam, że każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi!

Poproś dziś dobrego Boga by Cię uwolnił od gniewu, który sprawia, że nie słyszysz dźwięków dobra i nie widzisz już piękna w Tobie bo oślepłeś/oślepłaś od nadmiaru gniewu. Polecam Ci dziś świetny tekst Anny Kamieńskiej, poetki:

Boże przywróć rzeczom blask
utracony
oblecz morze w jego zwykłą
wspaniałość
a lasy ubierz znowu
w barwy rozmaite
zdejm z oczu popiół
oczyść język z piołunu
spuść czysty deszcz by zmieszał się
ze łzami
nasi umarli niechaj śpią w zieleni
niech żal uparty nie wstrzymuje czasu
a żywym niechaj rosną serca
od miłości

 

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś Drogi Czytelniku!

 

o. Paweł Bielecki