Bóg nie chce byś był ciągle interesujący, chce żebyś był czymś zainteresowany.

 

Biblijni bohaterowie mają swoje codzienne obowiązki, ale mają też codzienne pasje. Tak, wiem, słyszę Cię. Kiedy? Jak?
Obowiązki, rodzina, praca… A gdybyś tak zatrzymał się na chwilę w niedzielę tuż przed Mszą świętą, usiadł spokojnie w ławce zanim ciszę Twoich myśli zagłuszy organista.

A gdybyś dzisiaj choćby przez chwilę zapytał swoich bliskich czy widzą Cię szczęśliwym? Szczęście nie polega na codziennej radości. Szczęście to bliscy dla których warto wracać do domu, szczęście to przyjaciele dla których warto znaleźć czas, żeby nie zaniedbać dobra jakie oni przynoszą. Małe, drobne sprawy podpowiadają jak podjąć wielkie i ważne decyzje.

Bliskość Boga to zaufanie bez rozczarowań. Bliskość Boga to Twoja decyzja jak blisko chcesz z Nim być. Tylko Ty podejmujesz tę ważną decyzję i tylko do Ciebie należy odpowiedź na pytanie Boga z Nieba: Czy mnie jeszcze potrzebujesz?

Nie musisz już niczego Bogu udowadniać, potwierdzać, po prostu zostań z Nim… Zostań z Nim w Twoich decyzjach, wyborach, myślach. Nie biegaj ciągle za uznaniem innych bo wystarczy tylko byś sam wierzył, że jesteś wartościowym człowiekiem bo kochasz, bo przebaczasz, bo szukasz odpowiedzi, bo żyjesz jednak nadzieją… Wtedy rodzi się więź z Najwyższym, Który być może jest niewyrażalny ale jest OBECNY.

Dziś pada spory deszcz, może zmyje z nas kurz udawanych relacji z Bogiem? Może ten sam deszcz oczyści nas z tendencji to udowadniania wszystkim jaki to ważny jestem…

Nie dasz rady udowodnić każdemu jak ważny jesteś jeśli dla samego siebie pozostajesz nieistotny… Nikt nie uwierzy w Ciebie jeśli Ty sam nie uwierzysz w Twoją własną wartość, którą Bóg dał Ci w dzień Twoich urodzin. To jest najważniejszy dzień w Twoim życiu, bo właśnie wtedy otrzymałeś/otrzymałaś zaproszenie do bycia kochanym przez Boga i Twoich bliskich.

Dlatego dziś bądź zainteresowany Bogiem, Twoimi sprawami i na chwilę daj sobie trochę odpoczynku. Będzie dobrze, bo to, co dzieje się w Twoim życiu musi mieć sens, choćby było najtrudniej, ale gdzieś na końcu jest światło. I to samo światło daje Ci blask ale też i ciepło. Nie bój się tego światła bo ono jest Ci potrzebne tak jak potrzebni Ci są bliscy, przyjaciele oraz zmartwychwstanie do dobrych decyzji. Wtedy Twoje życie ma sens.

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś Drogi Czytelniku!

o. Paweł Bielecki