Kochani! Wracamy do pracy
1 września (…) uzyskaliśmy
wszystko, co w obecnej sytuacji
mogliśmy uzyskać. Resztę też
uzyskamy, bo mamy rzecz
najważniejszą: nasze niezależne,
samorządne związki zawodowe.

Lech Wałęsa, Gdańsk, 31. VIII. 1980

 

1 lipca 1980 r. władze wprowadziły podwyżkę cen niektórych gatunków mięsa. Rząd, pamiętając wydarzenia z roku 1970 i 1976, nie zapowiadał podwyżki i przedstawił ją jako niewinny zabieg organizacyjny. Jednakże reakcja robotników była natychmiastowa. Już tego samego dnia zastrajkowały niektóre zakłady Warszawy, Tczewa, Rzeszowa i innych miast. Chcąc uspokoić nastroje, władze ogłosiły kilka dni później zapowiedź podwyżek emerytur, dodatków rodzinnych i najniższych płac w roku 1981. Mimo to, w połowie lipca doszło do strajku powszechnego w Lublinie. Pracę przerwali nie tylko robotnicy miejscowych zakładów, ale również komunikacja miejska oraz kolej. Przybyła do Lublina komisja rządowa porozumiała się ze strajkującymi w sprawie ustępstw płacowych. 19. VII strajk zakończono. W dalszym ciągu trwały jednak strajki w różnych częściach kraju.

14 sierpnia wybuchł strajk w Stoczni Gdańskiej. Głównym żądaniem stoczniowców był powrót do pracy Anny Walentynowicz zwolnionej ze stoczni za działalność związkową. Następnego dnia strajk rozszerzył się na inne zakłady Trójmiasta. 16. VIII dyrekcja Stoczni Gdańskiej przyjeła postulaty pracowników, które zawierały również podwyżki płac oraz wzniesienie pomnika ofiar Grudnia 1970 r. Pewna część stoczniowców postanowiła kontynuować strajk na znak solidarności z innymi zakładami. Następnego dnia powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS) z elektrykiem Lechem Wałęsą jako przewodniczącym. MKS sformuował 21 postulatów, z których pierwszy i najważniejszy dotyczył zgody władz na utworzenie niezależnych, wolnych związków zawodowych z prawem do strajku. Domagano się również przestrzegania gwarantowanej przez konstytucję wolności słowa i publikacji oraz uwolnienia więźniów politycznych. Inne żądania dotyczyły spraw socjalno-bytowych, jak np. poprawy służby zdrowia lub lepszego zaopatrzenia w artykuły żywnościowe. Wobec tego rodzaju postulatów strajk nabrał znaczenia politycznego.

Władze rządowe były zaskoczone rozmiarem strajków, zwłaszcza kiedy 18. VIII przerwała pracę stocznia szczecińska i inne zakłady w mieście. Powołano sztab kierowniczy i opracowano plan operacji „Lato 80”, której celem było aresztowanie członków MKS i zdławienie strajków. Część kierownictwa PZPR przeciwna była rozwiązaniom siłowym. Tymczasem zatrzymano szereg członków opozycji demokratycznej, m.in. Kuronia, Michnika, Chojeckiego i Romaszewskiego. Przerwano również połączenie telefoniczne z Trójmiastem. Wysłana do Gdańska komisja rządowa z wicepremierem Tadeuszem Pyką próbowała bez rezultatu nakłonić robotników do powrotu do pracy. Jednocześnie ogłoszony został apel 64 znanych intelektualistów o negocjacje i pokojowe zakończenie konfliktu. Podpisy pod nim złożyli m.in. Marian Brandys, Władysław Bartoszewski, Aleksander Gieysztor i Stefan Kieniewicz.

Rozmowy ze strajkującymi wznowiła 21 sierpnia komisja rządowa z wicepremierem Mieczysławem Jagielskim, który miał opinię bardziej inteligentnego i umiarkowanego polityka. W rokowaniach z rządem MKS uzyskał wsparcie komisji ekspertów z udziałem m.in. Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka.

Tymczasem fala strajków w różnych częściach kraju stopniowo się zwiększała. Nadchodziły wiadomości o powstaniu komitetów strajkowych we Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Warszawie, Olsztynie, Nowej Hucie. 29 sierpnia rozpoczęli strajk solidarnościowy górnicy kopalni „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu na Górnym Śląsku oraz robotnicy wielu innych górnośląskich kopalń. Akcja górników prawdopodobnie zadecydowała o postawie władz rządowych i partyjnych. Zwolennicy porozumienia i pokojowego zakończenia kryzysu zdobyli większość.

31 sierpnia komisja rządowa podpisała porozumienie z gdańskim MKS. Podobne porozumienie zostało zawarte poprzedniego dnia w Szczecinie. Władze przyjeły większość postulatów strajkujących z najważniejszym, dotyczącym zgody na utworzenie wolnych związków zawodowych. Gdański komitet wymógł dodatkowo uwolnienie zatrzymanych niedawno działaczy opozycji demokratycznej z Kuroniem i Michnikiem na czele.

Podpisanie porozumienia gdańskiego przyjęto z wielkim entuzjazmem w całym kraju. Społeczeństwo odebrało to jako olbrzymi, przełomowy sukces – być może największy od zakończenia wojny i ustanowienia rządów komunistycznych w Polsce. Było to w istocie historyczne wydarzenie. Po raz pierwszy władza komunistyczna zrezygnowała z użycia siły wobec spontanicznych żądań społecznych. Powstanie wolnych związków oznaczało pojawienie się silnego, niezależnego od władzy ruchu obywatelskiego. Wiadomość o zwycięstwie polskich robotników podały agencje prasowe całego świata. Była to przez szereg następnych dni informacja numer jeden w mediach wielu krajów.

 

Kazimierz Wierzbicki