Księżna Kate urodziła! Trzecie dziecko książęcej pary przyszło na świat 23 kwietnia, o 11.01 czasu lokalnego. Synek waży niecałe cztery kilogramy. Podczas urodzin obecny był książę William. Kolejny potomek Elżbiety II będzie miał na imię Louis Arthur Charles. Nie sprawdziły się przewidywania bukmacherów, którzy obstawiali imię Philip na cześć pradziadka „małego księcia”.

Pierwsze miesiące „błogosławionego stanu” Kate nie należały do najłatwiejszych. Księżna, podobnie jak w poprzednich ciążach, cierpiała na poranne mdłości. Jednak szybko wróciła do zdrowia i towarzyszyła mężowi w publicznych uroczystościach jeszcze kilka tygodni przed narodzinami trzeciego dziecka.

„Chłopiec, który właśnie pojawił się na świecie, jest piąty w kolejce do brytyjskiej korony, po księciu Walii Karolu, księciu Williamie i dwójce pierwszych dzieci Kate i Williama. Podobnie jak jego starsze rodzeństwo, jest przedstawicielem dynastii hanowerskiej, która zasiadła na brytyjskim tronie po wymarciu Stuartów w 1714 roku. Wraz z początkiem panowania Wiktorii w 1837 roku do władzy doszła brytyjska gałąź dynastii Koburgów, która w 1917 roku zmieniła nazwę na Windsorów” – czytamy.

Polskie magazyny plotkarskie sugerują, że royal baby numer trzy mogło zostać poczęte nad Wisłą. Dokładnie dziewięć miesięcy wcześniej monarchowie gościli w Warszawie, o czym nie zapomniały władze miasta i przygotowały prezent dla prawnuka królowej Elżbiety II. „Przypominamy, że dokładnie dziewięć miesięcy temu Książę William i Księżna Kate odwiedzali Warszawę”– napisali na Twitterze urzędnicy. Zdradzili, że przygotowali upominek dla kolejnego członka rodziny królewskiej: „Pewnie teraz szczęśliwym rodzicom przydałoby się nasze pamiątkowe body. No to wysyłamy” – poinformowali na oficjalnym koncie stolicy. I dołączyli śpioszki z napisem „Jestem z Ciebie dumna” i logo warszawskiej syrenki. Taki sam prezent otrzymują od miasta wszystkie dzieci, które rodzą się w stolicy.

 

*

 

Pamiętacie Billa Cosby’ego, który w latach 90-tych uśmiechał się z telewizora wzbudzając sympatię milionów widzów na całym świecie? Dziś jest starszym panem, którego kariera kończy się spektakularnym upadkiem z dużej wysokości. Aktor został bowiem oskarżony o napaść seksualną przez ponad 50 kobiet, m.in. modelki, dziennikarki i aktorki, z którymi przez lata współpracował. Podobno pierwsza sprawa przeciwko Billemu wypłynęła już 60 lat temu, jednak gwiazdorowi udało się wywinąć. Tym razem nie poszło tak łatwo. „Seryjnemu gwałcicielowi” – jak nazwała Cosby’ego prasa – grozi 30 lat więzienia. „Większość oskarżeń przedstawiała podobny scenariusz, zawierający odurzenie lekami (podawanymi ofiarom jako tabletki, które miały „pomóc im poradzić sobie ze stresem”) i alkoholem oraz wykorzystanie nieprzytomnych ofiar” – czytamy. Część oskarżeń zignorowano lub zamieciono po dywan, większość uległa przedawnieniu. Andrea Constand jest jedyną kobietą, która mogła doprowadzić do skazania aktora – dowiadujemy się z przekazów prasowych. Proces przeciwko Cosby’emu toczył się od 2015 roku. W czerwcu 2017 r. wyroku nie wydano, ponieważ ława przysięgłych nie mogła dojść do porozumienia. Po ponad tygodniu spędzonym na dyskusji, sąd został zmuszony do zakończenia procesu. Teraz, po ponad piętnastogodzinnej naradzie, dwunastoosobowa ława przysięgłych uznała Billa Cosby’ego za winnego odurzenia i wykorzystania seksualnego Andrei Constand. Do sytuacji miało dojść w 2004 roku, w domu aktora w Norristown w Pensylwanii. „Werdykt przekreśla sześć dekad kariery jednego z najpopularniejszych amerykańskich komików, pokazując jak ohydnym musiał być człowiekiem, dopuszczając się wielokrotnych gwałtów na – często bardzo młodych – kobietach. Odkąd rozpoczął się proces (trzy lata temu – red.) stacje telewizyjne bojkotują jego programy, filmy i występy sceniczne z jego udziałem. Miejmy nadzieję, że odejdzie w kompletne zapomnienie” – podsumowuje amerykańska prasa.

 

 

*

 

Kirsten Dunst urodziła się w 1982 roku w New Jersey. Jest córką Niemca i Amerykanki pochodzenia niemiecko – szwedzkiego. Już jako trzylatka występowała w telewizyjnych reklamówkach, a w wieku siedmiu lat znalazła się w obsadzie „Nowojorskich opowieści” Woodego Allena. „Zawód aktora jest wyjątkowy, bo zupełnie odrywa od metryki. Dla mnie każda bohaterka, w którą się wcielam, to następnych kilka lat doświadczenia i wieku emocjonalnego” – mówi aktorka. „Wchodzenie w postać, to proces podobny do dorastania. Z każdym rokiem poznajemy siebie coraz bardziej, potrafimy lepiej siebie zrozumieć, zaczynamy inaczej interpretować swoje zachowania, uczymy się mądrzej wchodzić w relacje i kontaktować ze światem” – przekonuje Dunst. Ostatnio reżyserzy częściej obsadzają Kirsten jako Niemkę, a nie Amerykankę. Wygląda na to, że decyzja o podwójnym obywatelstwie, była dla artystki „opłacalna”. „Niezwykle cenię sobie kino europejskie. Gdybym dostała propozycję zagrania u Michaela Hanekego, nie wahałabym się ani chwili i rzuciłabym wszystko inne. Szczerze mówiąc, za tą decyzją stały względy zawodowe. W europejskich produkcjach ściśle przestrzegane są ograniczenia co do liczby zatrudnionych amerykańskich aktorów – mogą oni stanowić tylko kilka procent obsady w projekcie. Jako Niemka nie muszę się martwić, że zostanę wyparta przez kogoś o bardziej znaczącym nazwisku” – mówi gwiazda „Melancholii” Larsa von Triera. Aktorce, która gra od trzeciego roku życia, a na swoim koncie ma takie produkcje jak „Spider – man” czy słynny „Wywiad z wampirem”, raczej nie grozi zawodowa posucha. Ostatnio mogliśmy podziwiać gwiazdę w zmysłowym filmie Sofii Coppoli „Na pokuszenie” oraz produkcji Netflixa „Czarne lustro”. „Cieszę się, że mogłam wystąpić w tym, jakże supermrocznym serialu” – mówi Dunst. „Uznałam, że będzie to zabawne w kontekście szufladkowania. Chciałam zażartować z siebie, pokazać, że wciąż jestem niedojrzałą trzpiotką” – zapewnia. I dodaje, że – jak przy każdym kolejnym projekcie – świetnie się bawiła. A przecież o to właśnie chodzi. By praca była pasją. Do tego dobrze opłacaną.

 

Weronika Kwiatkowska