Rozmowa z Andrzejem Cierkoszem, prezesem Fundacji Dobra Polska Szkoła oraz reżyserem i producentem filmu „The Bilingual Revolution po polsku” na temat znaczenia języka polskiego oraz dwujęzycznej edukacji wśród polonijnych dzieci.

 

– W ostatnim czasie w środowisku polonijnym dużo mówi się o dwujęzyczności. Wraz z Fundacją Dobra Polska Szkoła od wielu lat propagujesz tę formę edukacji, a ostatnio wyreżyserowałeś i wyprodukowałeś film „The Bilingual Revolution po polsku”. Jaka jest główna idea tego filmu i dlaczego tak groźny tytuł?

Nadałem filmowi taki tytuł ponieważ dla mnie dwujęzyczne programy nauczania, czy to dotyczące języka polskiego, hiszpańskiego czy japońskiego, czy innego tak naprawdę są swego rodzaju rewolucją edukacyjną. Mój film odnosi się do tego zagadnienia na wielu różnych poziomach, jednym z nich jest stwierdzenie, że jest on właśnie swego rodzaju rewolucją. Jego główna idea jest związana z rozszerzeniem informacji na temat możliwości nauki polskiego w amerykańskich szkołach. Gdy w PS 34 na Greenpoincie wprowadzono – również dzięki staraniom Fundacji Dobra Polska Szkoła – Polish Dual Language Program, od samego początku wiedziałem, że trzeba będzie stworzyć jakiś wizualny materiał o tym co się dzieje w takich klasach, jak wyglądają dwujęzyczne lekcje i jakie efekty daje tego typu edukacja. Dzięki temu, że otrzymaliśmy wsparcie z Konsulatu Generalnego RP i pana Adama Skarżyńskiego z firmy Adam’s European Contracting, oraz że dyrektorka PS 34 Carmen Asselta i kurator 14. dystryktu Alicja Winnicka otworzyła się na ten pomysł mogliśmy zrobić film, który jest wiarygodnym obrazem tego czym tak naprawdę są programy dwujęzyczne. Dokument opowiada o tym jak Polish Dual Language Program jest realizowany, jakie przynosi efekty i korzyści. Chodziło mi głównie o to żeby pokazać jak na taki system nauczania reagują dzieci, jak wygląda klasa oraz jak prowadzone są lekcje. Zwracam również uwagę jak ten program widzą nauczyciele i eksperci z wydziału edukacji, którzy zajmują się dwujęzycznością oraz jak jest postrzegany przez rodziców, którzy bardzo szybko zauważają postępy w posługiwaniu się językiem polskim przez swoje pociechy przy równoczesnej lepszej znajomości języka angielskiego.

 

Kolejnym ważnym aspektem tego programu jest fakt, w którym dzieci idąc do amerykańskiej szkoły zauważają, że język ich rodziców jest równie ważny jak język angielski przez co zaczynają go używać z dumą, co wcześniej kojarzone było raczej negatywnie. Poprzez wypowiedzi dzieci, rodziców, nauczycieli, specjalistów z zakresu dwujęzyczności, polityków oraz polskich dyplomatów, chciałem pokazać jak najszerszy obraz tego zagadnienia. Dzięki temu osoba, która w ogóle nic nie słyszała na temat tego programu lub ma jakieś wątpliwości albo niesprawdzone informacje może zobaczyć jak w rzeczywistości wygląda realizacja takiego systemu nauczania oraz poznać jakie zalety są z nim związane.

 

– Z rozmów z rodzicami i nauczycielami czy ekspertami od dwujęzyczności wyciągnąłeś swoje wnioski dotyczące takich programów. Czy faktycznie są takie dobre?

Biorąc pod uwagę całą paletę zalet Polish Dual Language Program, zawsze staram się podkreślać, że dwujęzyczne programy są w systemie nowojorskim najlepszą propozycją edukacyjną dla polonijnych dzieci. Przynoszą one o wiele lepsze efekty niż jakiekolwiek inne programy, również te dla uzdolnionych uczniów czy prowadzone w prywatnych szkołach. Okazuje się, że po ponad dziesięciu latach badań nad różnymi formami nauki, to właśnie programy dwujęzyczne, a zwłaszcza Dual Language, w których dzieci równolegle korzystają z dwóch języków, przynoszą najlepsze efekty i osiągnięcia edukacyjne. Zdaję sobie sprawę, że aspekt polskości jest bardzo ważny dla polonijnych rodziców, ale mam również świadomość, że każdy rodzic chce by jego dziecko miało szansę na jak najlepszą edukację, a nie każdego stać na drogie prywatne szkoły. I właśnie tego typu dwujęzyczne programy są dla nich idealnym rozwiązaniem, ponieważ są oferowane za darmo. Myślę, że z każdym rokiem będzie rosła ilość szkół, w których takie programy będą realizowane ponieważ obecnie nowojorski Wydział Edukacji kładzie bardzo duży nacisk na dwujęzyczną formę nauczania.

 

–Jakie są główne zalety płynące z dwujęzyczności?

Zachęcam do obejrzenia filmu, bo tam przez 40 minut mówi się o tym ile korzyści płynie z tych programów. By nie być gołosłownym przytoczę parę zalet. Programy takie dają dziecku możliwość lepszego wykształcenia intelektu. Dają mu w przyszłości większe szanse na karierę zawodową. Okazuje się, że uczniowie dwujęzycznych klas nie tylko lepiej zdają wszelkiego rodzaju egzaminy, ale także są bardziej odporne na stres. Są również bardziej kreatywni, mają większą chęć uczenia się, ich umysł jest bardziej otwarty na poznawanie nowych rzeczy i o wiele łatwiej jest im przyswajać kolejne języki obce. Często mają także lepsze wyniki z matematyki w porównaniu z uczniami z klas jednojęzycznych.

 

– W takim razie kiedy i gdzie ten film będzie można zobaczyć?

Premiera „The Bilingual Revolution po polsku” będzie miała miejsce 7 maja w TV Polonia. Film zostanie także powtórzony 14 maja, i kolejne kilka razy. Zostanie również wyświetlany w Nowym Jorku, a także będzie dostępny w internecie na naszym portalu www.dobrapolskaszkoła.com. Przed premierą w TV Polonia będę miał okazję opowiedzieć o dwujęzycznych programach oraz o samym filmie w programie „Halo Polonia”, w którym także będzie można zobaczyć fragmenty „The Bilingual Revolution po polsku”. Będziemy próbowali zachęcić Polonię całego świata do zainteresowania się programami dwujęzycznymi. Poza tym będziemy na pewno robić kolejne materiały na ten temat, bo mimo że w Nowym Jorku dopiero niedawno ruszyły dwujęzyczne programy to w Chicago działają już od jakiegoś czasu. W planach mamy reportaż, który pokaże szkoły i nauczycielki z Chicago, które przed laty rozpoczęły naukę w dwujęzycznym systemie. Obecnie w niektórych placówkach są tam nawet po dwie dwujęzyczne klasy w jednym roczniku, dzięki czemu dzieci praktycznie codziennie uczą się języka polskiego.

 

– Często można spotkać opinie, że drugi język w szkole podstawowej może dzieciom zbytnio „namieszać” w głowach. Co o tym sądzisz?

Na taki pogląd najlepszą odpowiedzią jest fragment z filmu, w którym nowojorski polityk Joseph Lentol mówi – a wynika to z badań – że dwujęzyczne dzieci, które posługują się językiem, który wyniosły z domu i kontynuują dwujęzyczną naukę połączoną z językiem angielskim w efekcie końcowym mówią lepiej po angielsku niż amerykańskie dzieci, które używają tylko jednego języka. Tak więc obawy rodziców, że język polski może zaszkodzić ich dzieciom są nieusprawiedliwione. Badania wyraźnie wykazują, że im lepiej dzieci mówią w swoim pierwszym języku – w naszym przypadku po polsku – tym lepiej mówią po angielsku. To z kolei oznacza, że mają dużo większą szansę na zrobienie kariery, na lepsze osiągnięcia zawodowe oraz możliwości znalezienia lepszej pracy i to w dodatku na całym świecie. Wielu ludzi, zrobiło karierę zawodową dlatego, że znali język polski. Znam osoby, które dostały dobrze płatną pracę ponieważ potrafiły posługiwać się językiem polskim, albo zostały wysłane do jakiegoś oddziału wielkiej korporacji m.in. do Polski tylko z tego powodu. A jak wiadomo obecnie Amerykanie bardzo dużo inwestują w naszym kraju, mają tam swoje przedstawicielstwa największe korporacje np. Amazon, Google, IBM, General Motors, Sikorsky itd., więc zapotrzebowanie na pracowników ze znajomością języka polskiego będzie rosło. Poza tym, tutaj na miejscu międzynarodowe firmy często poszukują pracowników mówiących w różnych językach, w tym także po polsku, by było im łatwiej prowadzić interesy z naszym krajem.

 

– Fundacja Dobra Polska Szkoła, której jesteś założycielem i prezesem nie ogranicza się tylko do promocji dwujęzyczności w szkołach, ale także prowadzi wśród Polonii wiele ciekawych akcji. Możesz coś więcej powiedzieć na jej temat?

Fundacja powstała równolegle z portalem www.dobrapolskaszkola.com, na którym publikujemy wiele ciekawych materiałów dotyczących edukacji, kultury oraz życia Polonii zarówno w metropolii nowojorskiej jak i na całym świecie. Zapaleńcy tworzący portal, to grupa osób, które na co dzień ciężko pracują, zajmują się rodziną itd., co jednak nie przeszkadza im działać na rzecz Polonii. W dodatku wszyscy mają wiele ciekawych pomysłów. Zachęcają do używania języka polskiego w domach, propagują go i wskazują najlepsze rozwiązania na utrzymanie polskości. Bardzo dużym echem wśród Polonii odbiła się zapoczątkowana przez nas, już prawie siedem lat temu, akcja „W naszym domu mówimy po polsku”, której głównym motorem napędowym była Marta Kustek i Danusia Świątek. W dodatku robiliśmy wiele różnych akcji w polonijnych szkołach. Kolejną akcją była „Cała Polonia czyta dzieciom” i w pewnym momencie pojawił się niesamowity pomysł Elizy Sarnackiej – Mahony by spróbować stworzyć coś co podniesie rangę języka polskiego. Stąd też powstało jego święto – „Polonijny dzień Dwujęzyczności”. 13 września 2015 roku w Konsulacie Generalnyym RP na Manhattanie miałem przyjemność wspólnie z konsul generalną Urszulą Gacek uroczyście proklamować to święto. Jego celem nie jest sama nauka języka polskiego, ale także pokazanie światu, że on istnieje, że jest piękny, że potrafimy się nim cieszyć i barwnie świętować łącząc ojczystą mowę z innymi językami lub zabawami, sztuką, tańcem czy nawet sportem. I nie chodziło nam o to by takie święto istniało tylko wśród nowojorskiej czy nawet amerykańskiej Polonii, ale by było obchodzone wszędzie tam gdzie mieszkają nasi rodacy. I okazało się, że Polonia z całego świata natychmiast zareagowała na nasz pomysł i zaczęła świętować razem z nami. Rok po proklamacji Polonijnego Dnia Dwujęzyczności udało nam się doprowadzić do tego, że święto to było obchodzone już w 150 miejscach na całym świecie. Obecnie jest ono także zatwierdzone przez polski Senat i wpisane na stałe do kalendarza polonijnych wydarzeń.
Obchodzone jest w każdą drugą sobotę października. Polonijny Dzień Dwujęzyczności stał się również symbolem podkreślającym ważność języka polskiego co dla dzieci jest dodatkowym pozytywnym bodźcem do nauki.

 

– Co należałoby zrobić żeby jeszcze bardziej rozpropagować dwujęzyczność oraz zachęcić wszystkich do pielęgnowania języka polskiego?

Przede wszystkim należy dbać o język ojczysty w swoich domach i rozmawiać w nich po polsku. Bardzo ważnym elementem są też polonijne media, które ciągle są ostoją polskości, ale niestety coraz bardziej podupadają ponieważ mają zbyt małe wsparcie ze strony różnych organizacji, instytucji i sponsorów. Również dobrym przykładem promocji dwujęzyczności jest nasza fundacja i portal www.dobrapolskaszkola.com, i mimo że jesteśmy małą grupką osób (prócz mnie jest jeszcze Marta Kustek, Danusia Świątek, Eliza Sarnacka – Mahoney oraz kilku współpracowników) to działamy bardzo aktywnie i zachęcamy by za wszelką cenę utrzymywać wśród kolejnych pokoleń język polski. Nie można pozwolić, by doszło do sytuacji, w której rodzice spisują ojczysty język na straty, uważają, że wcześniej lub później na pewno zaniknie on wśród ich dzieci bo zostanie całkowicie zdominowany przez język angielski. To nie jest prawda, to tylko wymówka i usprawiedliwianie lenistwa w pielęgnowaniu ojczystej mowy. Należy także zabiegać o uruchomienie polskich dwujęzycznych programów w kolejnych amerykańskich szkołach.
Okazuje się, że jest to możliwe, tylko musi być zainteresowanie nimi ze strony rodziców. Gdy cztery lata temu zaczynaliśmy promocję tych programów to wszyscy twierdzili, że nie uda się ich wprowadzić w życie. A tak naprawdę przeszkodą był tylko zbyt słaby przebieg informacji pomiędzy zainteresowanymi osobami. Gdy rozmawialiśmy z rodzicami to twierdzili oni, że dyrektorka ich szkoły nie jest zainteresowana dwujęzyczną edukacją. Gdy zapytaliśmy o to dyrekcję szkół to okazywało się, że rodzice nie wykazują zainteresowania, oraz że brakuje do tego odpowiednich nauczycieli itd. Po pewnym czasie, gdy jako portal zorganizowaliśmy kilka spotkań informacyjnych oraz opublikowaliśmy wiele materiałów na temat dwujęzyczności, rodzice nabrali pewności siebie i zaczęli poważnie rozmawiać na temat dwujęzycznych klas z dyrekcjami szkół i wszystkie problemy zaczęły powoli znikać. Trzy lata temu powstał pierwszy w Nowym Jorku Polish Dual Language Program w PS 34 na Greenponcie, który bardzo szybko okazał się wielkim sukcesem i zdobył popularność także wśród amerykańskich dzieci. Dzięki moim działaniom, rozmowom z rodzicami i nauczycielami już po kilku spotkaniach organizacyjnych dowiedzieliśmy się, że na sto procent we wrześniu ruszy kolejny dwujęzyczny program w PS 71 na Ridgewood. Jak widać nie jest to niemożliwe do zrealizowania i zależy tyko od naszego zainteresowania i działania, ponieważ nowojorski Wydział Edukacji jest bardzo pozytywnie nastawiony do dwujęzyczności. Uważam, że łatwo można przełamać pesymistyczny pogląd na ten temat ciągle jednak dominujący wśród Polonii. By jeszcze bardziej wypromować język polski należy moim zdaniem wspomóc finansowo media informujące i propagujące dwujęzyczność oraz naszą ojczystą mowę. Dowodem na to jak dużo można osiągnąć poprzez informowanie ludzi o takiej formie nauki w amerykańskich szkołach jest nasz mały portal www. dobrapolskaszkola. com prowadzony przez grupkę ludzi, którzy praktycznie nie mieli i nie mają żadnego wsparcia od istniejących w Nowym Jorku dużych instytucji polonijnych. Mimo to zrobiliśmy bardzo dużo i na pewno moglibyśmy zrobić jeszcze więcej gdybyśmy mieli chociaż minimalną pomoc finansową, bo jak do tej pory to prawie wszystko musieliśmy pokrywać z własnej kieszeni. Myślę, że teraz gdy są widoczne efekty naszych działań znajdą się polonijni sponsorzy, którzy zechcą wesprzeć nasze projekty związane z promocją polskiego i chęcią dotarcia z informacją do rodziców. Wiem, że wśród Polonii jest bardzo dużo ludzi kreatywnych, którzy chcą działać i promować polskość, mają energię do tworzenia ciekawych projektów, ale niestety nie są w stanie udźwignąć tego finansowo. Właśnie takie osoby są w stanie pokazać piękno języka polskiego i polskiej kultury. To one tworzą polonijną historię więc dajmy im szansę i wspierajmy ich działalność.

 

Rozmawiała Agnieszka Dworak