Z Tomaszem Tichoniukiem dyrektorem Muzeum i Ośrodka Kultury Białoruskiej w Hajnówce rozmawia Leszek Wątróbski.

 

– Kto i kiedy wpadł na pomysł zorganizowania Muzeum i Ośrodka Kultury Białoruskiej w Hajnówce?

– Wniosek o zorganizowaniu muzeum regionalnego padł na I Zjeździe Białoruskiego Towarzystwa Społeczno – Kulturalnego w roku 1956. Polscy Białorusini chcieli zachować elementy dawnej kultury ludowej, która w wyniku przemian odchodziła w zapomnienie. Ludność białoruska zamieszkująca Podlasie chętnie pozbywała się niepotrzebnych, nieużywanych rzeczy z przeszłości, robiąc miejsce nowoczesnym. Białorusini ofiarowali posiadane przedmioty, takie jak: kołowrotki, żarna, tkaniny, wyszywane ręczniki, a nawet stare ikony. W 1963r. został powołany Społeczny Komitet Budowy Muzeum im. Konstantego Kalinowskiego – przywódcy powstania styczniowego na Białostocczyźnie. Otwarcie muzeum w Białowieży nastąpiło w roku 1966. Placówka przybrała nazwę Regionalne Białoruskie Muzeum Etnograficzne. W chwili otwarcia znajdowało się w nim 380 eksponatów, a po kilku latach działalności było ich już blisko tysiąc. Muzeum zostało zlikwidowane w roku 1973. Wiązało się to z ówczesną polityką państwa polskiego wobec mniejszości narodowych, w tym ludności białoruskiej. Próby ratowania muzeum przez grupę białoruskich działaczy spotkały się z obojętnością urzędników wojewódzkich i centralnych. Eksponaty ze zlikwidowanego Muzeum trafiły min. do Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. Na początku lat 80. temat stworzenia instytucji zajmującej się kulturą białoruską w Polsce został ponownie otwarty. Okazja taka nadarzyła się w Hajnówce, kiedy zamknięto u nas jeden z działów przemysłu drzewnego i pojawił się duży plac w centrum miasta z halą potartaczną. Właśnie wtedy działacze białoruscy rozpoczęli starania, aby miasto przekazało je na rzecz stowarzyszenia. Koordynatorem tego projektu był nieżyjący dzisiaj Konstanty Mojsienia, który zajmował się praktycznie wszystkim i który doprowadził do powstania naszej placówki. Dzięki jego staraniom miasto przekazało nam ten obiekt i plac. Muzeum zaprojektowano z dużym rozmachem. Przewidziano wiele najnowocześniejszych rozwiązań, takich jak: nowoczesna klimatyzacja sal wystawowych czy komora gazowa do odkażania eksponatów. Na budowę naszego muzeum pozyskano blisko 9 mln zł, w tym ok. 4 mln zł od osób fizycznych – Białorusinów, mieszkających w Anglii, Belgii, Hiszpanii, RFN, Watykanu, Australii, Kanady i USA.

Pomagała nam również Białoruś poprzez organizację „Radzima” działającą przeszło 50 lat na rzecz zachowania i kultywowania białoruskości na świecie, będąca odpowiednikiem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Za jej pośrednictwem udało nam się zdobyć materiały budowlane, a po zakończeniu budowy także różne sprzęty.

 

– Kiedy Wasze Stowarzyszenie zostało zarejestrowane?

– „Muzeum i Ośrodek Kultury Białoruskiej w Hajnówce” pojawił się w Krajowym Rejestrze Sądowniczym 20 czerwca 1984 roku. Dzisiaj Stowarzyszenie liczy około 60 członków. Naszym głównym celem statutowym jest zachowanie dziedzictwa kulturowego Białorusinów, m.in. poprzez kulturę materialną oraz inicjowanie i upowszechnianie szeroko pojętej działalności kulturalnooświatowej współczesnej białoruskiej mniejszości narodowej w Polsce. Gromadzone przez lata eksponaty dokumentujące życie i kulturę materialną Białorusinów Podlasia prezentowane są na trzech stałych wystawach etnograficznych. Wyeksponowane zostały tylko najważniejsze i najciekawsze zabytki znajdujące się w naszym Muzeum. Pierwsza większa wystawa „Żywie Biełaruś” została zorganizowana w roku 1990 w starym jeszcze budynku. Całość obiektu, z salami wystawowymi, oddano natomiast do użytku dopiero na początku XXI wieku. Budowa ciągnęła się długo. Członkowie naszego stowarzyszenia zbierali na nią pieniądze. Jeździli po odpustach, festynach czy większych imprezach i zbierali fundusze na budowę ośrodka białoruskiego. Także białoruska emigracja z całego świata wspierała materialnie nasz projekt. Dołożyło się także państwo polskie.

 

– Porozmawiajmy o ekspozycjach stałych Waszego Muzeum…

– W naszej stałej ekspozycji nagraliśmy głos lektora w trzech językach: polskim, białoruskim i angielskim. Zmodernizowaliśmy też nasze dwie kolejne wystawy. Chcemy, żeby tych języków było więcej, bo odwiedzają nas turyści z wielu innych krajów świata. Myślimy m.in. o rosyjskim oraz francuskim, niemieckim i innych. Ostatnio wśród odwiedzających byli m.in. Włosi i Estończycy. Wcześniej byli też turyści z Australii, USA, Brazylii, Izraela i Japonii. W roku 2011 powstała multimedialna wystawa dotycząca rzemiosła, zaś w 2016 przeprowadzono modernizację dwóch istniejących wystaw. Są to obecnie: białoruska zagroda, białoruski kalendarz i rzemiosło na białoruskiej wsi Podlasia. Pierwsza ekspozycja: białoruska zagroda to wystawa etnograficzna pokazująca typową wiejską zagrodę Białorusinów Podlasia. Ekspozycja jest symbolicznym odwzorowaniem zagrody i przestrzeni wiejskiej – można zobaczyć tu wiejską chatę, stodołę, spichlerz. Na sali zgromadzono ponad 70 różnych eksponatów z przełomu XIX/XX w., stanowiących dziedzictwo kultury materialnej Białorusinów Podlasia. Zgromadzone muzealia to min.: pług, jarzmo, socha, wóz drabiniasty z zaprzęgiem typowym dla tej części kraju, cepy, kadłuby na zboże czy słomiane zasobniki tzw.”korobki”. Eksponaty pochodzą głównie z terenu wschodniej Białostocczyzny: powiat hajnowski, bielski, siemiatycki, białostocki, sokólski. Dodatkowo ekspozycje wzbogacają wielkoformatowe fotografie min. z początku XX w. i okresu międzywojennego z terenów Podlasia i Polesia. Kolejna ekspozycja: białoruski kalendarz poświęcona została życiu i pracy białoruskiej ludności Podlasia, w cyklu rocznym. Sala skomponowana została zgodnie z kalendarzem agrarnym podlaskich Białorusinów. Ekspozycja została zaaranżowana tak, by w dwunastu podcieniach pokazać wybrane, ważniejsze prace w gospodarstwie podzielone na pory roku. Ukazane jest min. wysiew zboża, orka, młócka, sianokosy, miodobranie, żniwa, pieczenie chleba, wykopki, gromadzenie zapasów żywności na zimę w tzw. „kładówce”. Zaprezentowano także symboliczne wnętrze izby na „kalady” czyli wigilię Bożego Narodzenia. Ponad 150 eksponatów, archiwalne wyjątkowe zdjęcia i coś do posłuchania… I wreszcie trzecia ekspozycja: rzemiosło na białoruskiej wsi Podlasia pokazująca kilka tradycyjnych rzemiosł, które odeszły w niepamięć. Wśród nich m.in. kowalstwo, garncarstwo, stolarstwo, kołodziejstwo czy bednarstwo, a także tkaczkę w chacie. Całość zaaranżowana jest w taki sposób, by zwiedzający mógł zajrzeć do poszczególnych warsztatów, podpatrzeć rzemieślnika przy pracy lub porozglądać się pod jego nieobecność. Po wystawie oprowadza lektor mówiący po polsku, białorusku oraz angielsku. Na ekspozycji zgromadzono ok. 400 eksponatów z Białostocczyzny. Muzealia znakomicie uzupełniają archiwalne fotografie, niektóre ukazują nasze tereny nawet sto lat temu. Zbiory Muzeum i Ośrodka Kultury Białoruskiej w Hajnówce gromadzone są w dwóch zasadniczych działach, a mianowicie: etnograficznym oraz historyczno – artystycznym. Dzięki zakupom oraz przekazywanym darom od instytucji i indywidualnych osób zbiory nadal się powiększają. Muzeum odwiedza rocznie do kilkunastu tysięcy turystów z Podlasia, Polski i całego świata.

 

– Wasz Ośrodek jest też organizatorem wielu wystaw artystycznych…

– Tak i są one atrakcją turystyczną oraz pełnią rolę dydaktyczną. Nasze wystawy to szerokie spektrum sztuki: malarstwa, rzeźby, grafikia, fotografia oraz instalacje przestrzenne. Wystawiają się u nas zarówno twórcy lokalni, jak i artyści z całej Polski i zagranicy. Są wśród nich profesjonaliści jak i amatorzy. Ich prace eksponowane są w dwóch galeriach oraz trzech przestronnych dostosowanych do tego holach.

 

– Kolejną formą Waszej działalności są koncerty…

– Nie ma chyba rodzaju muzyki, która by nie rozbrzmiewała w naszych murach – poczynając od dziecięcej dla uczniów uczących się języka białoruskiego z całego powiatu, poprzez folk, muzykę estradową, po poezję śpiewaną czy rock, a także muzykę cerkiewną. Popularne są nasze koncerty muzyki rockowej. Początkowo były to koncerty polsko – białoruskie. Wśród uczestników są zarówno Białorusini jak i Polacy, dla których zdecydowanie ważniejsza jest muzyką rockowa niż język wykonawców. Aktualnie koncerty muzyki rockowej, jako impreza cykliczna, odbywają się pod hasłem „Muzyka bez zastrzeżeń”. Nieodłączną działalnością Muzeum są białoruskie festyny organizowane we wsiach wschodniej Białostocczyzny po szyldem cyklicznej imprezy „I tam żywuć ludzi” Początkowo jeżdżono na festyny by zbierać fundusze na budowę naszego Ośrodka. Dzisiaj sytuacja się odwróciła. Muzeum spłaca ludziom dług wdzięczności za wcześniej wykupione cegiełki. A w Hajnówce na muzealnym placu organizowany jest białoruski festiwal etnograficzny „Kultura na schodach Muzeum”. Począwszy od 2005r. wynosimy przed budynek Muzeum tematyczne eksponaty. A na placu Muzeum, a wcześniej nawet dosłownie na schodach, które zamieniały się w scenę, występują białoruskie zespoły z Polski i Białorusi. Prezentowaliśmy charakterystyczne dla naszych przodków rzemiosła. Pokazywaliśmy też typowe potrawy ludności białoruskiej. Występowały też białoruskie zespoły artystyczne, grupy teatralne, odbywały się pokazy mody, degustacje. Po kilku latach impreza urosła do rangi festiwalu i dziś jest to wydarzenie obejmujące kilka różnych zagadnień tematycznych związanych z tradycyjnym rzemiosłem, kulinariami czy rękodziełem.

 

– Wspomniał pan o festynach „I tam żyją ludzie”…

– Ich celem jest dotarcie z różnymi formami dziedzictwa kulturowego społeczności białoruskiej do mieszkańców małych wsi i miasteczek – głównie emerytów i rencistów, ale i do młodego pokolenia by zaszczepić w nim chęć kultywowania i poszanowania białoruskich tradycji. Festyny te pozwalają mieszkańcom małych miejscowości poczuć się ważnymi i zauważonymi.

 

– A jak ocenia pan dzisiejszą białoruską świadomość narodową w Hajnówce?

– Prawosławnych jest u nas jakieś 70 procent. Trudno mi powiedzieć, ilu z nich przyznaje się czy jest świadomych swoich białoruskich korzeni. Według spisu powszechnego z 2015 roku do białoruskości przyznaje się u nas około 30 proc. ludzi mieszkających na naszym terenie. Oznacza to, że nasze białoruskie społeczeństwo ulega jednak powolnej asymilacji.

 

– Jakie inne jeszcze formy działalności kulturalno – oświatowej prowadzi Wasze Muzeum?

– Promujemy film, teatr, fotografię oraz koła zainteresowań. W latach 1997 – 2009 w naszym Muzeum funkcjonowało kino miejskie wyposażenie w niezbędny sprzęt, który trafił do nas jako dar z Białorusi. Niestety, jak większość małych kin, nie wytrzymało konkurencji w dobie internetu i padło utraciwszy wsparcie samorządu.

W Muzeum prezentowane są różnorodne formy teatralne. Są to m.in. przeglądy młodzieżowych etiud teatralnych, scenek kabaretowych i poezji. Na gościnne występy przyjeżdżają teatry z Białorusi, ale funkcjonuje również białoruska grupa teatralna pod okiem aktora wywodzącego się ze środowiska białoruskiego. Ma na ona na koncie wiele sukcesów, np. nagradzany i często pokazywany spektakl „Bieżeńcy”.

Od kilkunastu lat organizujemy ogólnopolski konkurs „Podlasie w obiektywie im. Wiktora Wołkowa”. Początkowo konkurs obejmował swoim zasięgiem nasz region, ale wkrótce stał się konkursem ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym. Co toku też odbywa się wystawa pokonkursowa, stanowiąca dopełnienie muzealnych wystaw pokazujących bogactwo kulturowe Podlasia. Zdjęcia często później są pokazywane w różnych miejscach na Podlasiu – m.in. W Galerii Tamary Sołoniewicz w Narewce, w Galerii „Obok” w Białowieży, czy w Galerii „Hładyszka” w Kleszczelach, wystawa kilkakrotnie gościła również na Białorusi. Tematem konkursu jest Podlasie z jego architekturą, przyrodą, ludźmi, całą mozaiką kulturową. Pokazywaliśmy naszą wystawę pokonkursową na Międzynarodowym Festiwalu „Dni muzyki cerkiewnej” w naszej cerkwi w Hajnówce. Prezentowaliśmy tam prace, które związane były tematycznie z prawosławiem.
Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat funkcjonowało wiele różnych kół zainteresowań, które skupiały młodzież, była młodzieżowa grupa ETNO, koło ikonograficzne, klub filmowy „Środa”, grupa teatralna „Sieweńka”, pracownia technik plastycznych, kółko literackie, zespoły muzyczne i inne.

 

– Wszystko co robicie jest dokumentowane i wydawane w postaci książek czy broszur…

– Nasze publikacje wydawane są zazwyczaj po polsku i białorusku. Pierwszą pozycją było wydawnictwo „Zapomnianych tajemnic czar. Legendy, podania, opowieści Puszczy Białowieskiej”. Projekt polegał na zbieraniu starych legend, podań i opowieści mieszkańców Puszczy Białowieskiej po obu stronach granicy – polskiej i białoruskiej.
Wydaliśmy też album fotograficzny „Sześć lat ogólnopolskiego konkursu fotograficznego Podlasie w obiektywie 2005 – 2010”. W 2011 r. powstał „Słownik Białoruskich Artystów” w ramach projektu „Białoruski Alfabet Sztuki”. Na naszym koncie jest również wydawnictwo DVD – film „Przystanek Hajnówka” zrealizowany w roku 2011. Film ten powstał z okazji jubileuszu 60 rocznicy uzyskania przez Hajnówkę praw miejskich. „Przystanek Hajnówka” to dokument o współczesnej Hajnówce, nawiązujący do filmu Tamary Sołoniewicz pokazującego Hajnówkę z lat 60 – tych. W 2012 r. ukazała się monografia „Muzeum Białoruskie w Hajnówce. 30 lat. Historia, fakty, ludzie” ukazująca historię Muzeum, ludzi i ich wspomnienia związane z całym przedsięwzięciem oraz obecną działalność instytucji.

 

– Podlasie to ciągle teren mało znany i warto go promować. Wiele pańskich projektów zasługuje na uwagę – szczególnie te, które związane są z kulturą podlaskich Białorusinów.

– Urodziłem się w Hajnówce. Jestem animatorem kultury, perkusistą rockowego zespołu „Veritas” i organizatorem Festiwalu Muzyki Rockowej „Rockowisko Hajnówka” oraz pomysłodawcą i organizatorem konkursu fotograficznego „Podlasie w obiektywie”. Zajmuję się pracami związanymi z funkcjonowaniem Muzeum i Ośrodka Kultury Białoruskiej w Hajnówce. Prywatnie jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwóch córek.

 

– Dziękuję za rozmowę. Życzę panu osobiście wielu sił do dalszej realizacji tego pięknego, dwukulturowego projektu.

 

 

rozmawiał Leszek Wątróbski