Dobrze jest na chwilę o sobie zapomnieć, żeby znaleźć odpowiedź na pytanie co poszło nie tak, że wolę żyć oddzielony od MIŁOŚCI niż nią żyć?… Faryzeusze chcieli być oddzielni od Jezusa bo Jego nauka wywoływała w nich wyrzuty sumienia skrzętnie ukrywane pod płaszczem obłudy i chęci zemsty. Rzucający dziś kamieniami w innych chcą być oddzieleni od wspólnoty Kościoła, której misją jest wspieranie się nawzajem.

 

A co wtedy robi Bóg? On próbuje nadać sens Twoim kamieniom. Pewnie myślisz, że kamienie ot tak leżą bezużytecznie przy drodze ale jak się je pozbiera to można z nich coś zbudować. Tak, można nadać sens kamieniu jeśli chcesz.
Co jest dziś Twoim kamieniem? Brak cierpliwości? Wieczne osądzanie innych? Plotki? Bywanie na nic nie wnoszących do Twego życia „salonach”? A może lenistwo? Ile tych kamieni nosisz w sobie od lat? Chrystus w rozmowie z Szymonem Piotrem, który Go zdradził mówi „Ty jesteś skałą”. Tak właśnie Chrystus nadał sens marnej wierze Szymona Piotra. Tak właśnie Jezus nadaje sens naszym kamieniom-zwątpieniom gdy powierza nam siebie w chlebie, który przyjmujemy w czasie Eucharystii jeśli w ogóle przyjmujemy…

Jeśli Twoim kamieniem jest trudna sytuacja w rodzinie albo brak życzliwych ludzi wokół to właśnie tu i teraz jest czas by te kamienie oddać TEMU, KTÓRY CHCE DLA NAS DOBRA. Jeśli dziś Twoim kamieniem jest brak chęci by walczyć to właśnie jest teraz ten czas by zawołać „Panie przymnóż mi wiary”. Osobistą modlitwą nadaj sens Twoim kamieniom. Nigdy nie jest dość prosić Tego, który jest MIŁOŚCIĄ…

Proszę, rozejrzyj się wokół. Musi być jakieś miejsce gdzie się czujesz lepiej. Twój ulubiony park, droga, może ulubiona kafejka, albo Twój ulubiony pusty kościół… W różnorodnej intymności tych miejsc znajdź siebie, nie poddawaj się, nie wmawiaj sobie już dość. Siła ewangelii jest w Twoich „ok, spróbuję jeszcze raz”. Tuż przed komunią świętą w czasie Eucharystii są takie piękne słowa: „Nie zważaj na grzechy nasze lecz na wiarę swojego Kościoła”. Bóg patrzy na Twoją wiarę bo jej szuka w Tobie za wszelką cenę tak jak szukał jej w wątpiącym Szymonie Piotrze czy w niewiernym Tomaszu… Dobry Bóg nie patrzy już na Twoje i moje grzechy bo je już dawno przebaczył.

Tak właśnie Bóg nadaje sens Twoim kamieniom. Przebaczeniem i nadzieją, że warto, że można, że znajdziesz jednak siły BO ON JEST BLISKO…

 

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś Drogi Czytelniku!

 

o. Paweł Bielecki