Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez szatana i był ze zwierzętami, aniołowie zaś mu służyli. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”
Mk 1, 12-15

 

W czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej zawsze nawiedzamy Bazylikę Narodzenia Jezusa w Betlejem, w podziemiach której znajduje się kilka grot, w tym najważniejsza grota narodzenia Jezusa. Obok, przez ścianę znajduje się grota św. Hieronima. I to tutaj najczęściej pielgrzymi sprawują Mszę św.

Według tradycji to właśnie w tej grocie św. Hieronim spędził ostatnie lata swojego życia, tłumacząc Biblię na powszechnie znany język łaciński. Przekład ten, zwany Wulgatą, został przyjęty przez Sobór Trydencki jako tekst urzędowy. Św. Hieronim uważał, że bez znajomości Pisma św. nie możemy dobrze poznać Jezusa. Znane jest jego powiedzenie: „Kto nie zna Pisma Świętego, ten nie zna Chrystusa”.

Święty Hieronim wiele lat żył jako pustelnik, oddając się z wielkim poświęceniem wszelkim formom ascezy i w gorliwej modlitwie prosił Boga o wskazanie jeszcze doskonalszej drogi życia. Milczenie nieba napełniało jego serce zniechęceniem i wystawiało na różnego rodzaju pokusy. Pewnego dnia zauważył na drzewie wśród wyschniętych gałęzi krzyż. Upadł na ziemię i zaczął się gorąco modlić. I wtedy Chrystus z krzyża zapytał go: „Hieronimie, co mi przynosisz?” Święty odpowiedział: „Samotność, w której się szamocę, Panie, szukając Twojej kojącej obecności”. „Dziękuję, Hieronimie. Ale czy możesz ofiarować mi coś więcej?” Na co Hieronim odpowiedział z zapałem: „Moje posty, głód, pragnienie; spożywam tylko jeden skromny posiłek o zachodzie słońca”. A Jezus dalej pytał: „Dziękuję ci, Hieronimie. Ale czy nie możesz mi ofiarować nic więcej?” W odpowiedzi św. Hieronim wymienia swoje długie czuwania, odmawianie psalmów, gorliwe studiowanie Biblii, czystość duszy i ciała, gościny udzielane podróżnym i tak dalej. A Chrystus za każdym razem dziękuje i pyta: „Hieronimie, czy możesz dać mi coś jeszcze więcej?” Św. Hieronim wymienił wszystko, co według niego miało wartość dla Boga i ze smutkiem odpowiedział: „Panie, dałem Ci wszystko. Nie mam już nic więcej do ofiarowania”. Na co Jezus z miłością spojrzał na niego i powiedział: „Hieronimie, wciąż nie dajesz mi swoich grzechów. Ofiaruj mi je, abym mógł ci je przebaczyć i obdarzyć łaską zbawienia”. Po tych słowach św. Hieronim wybuchnął płaczem i powiedział: „Drogi Jezu, weź wszystko, co moje, i daj mi wszystko, co jest Twoje”.

 

W Środę Popielcową rozpoczęliśmy Wielki Post, który trwa czterdzieści dni z wyłączeniem niedziel.

W Biblii liczba „czterdzieści” ma znaczenie symboliczne i jest liczbą próby, testu, wyjątkowego doświadczenia. Deszcz, rozpoczynający biblijny potop padał czterdzieści dni. Naród Wybrany wędrował przez pustynię do Ziemi Obiecanej czterdzieści lat. Mojżesz w czasie 40-to dniowego pobytu na górze Synaj przeżył przemianę. Eliasz 40 dni wytrwale wędrował ku Bożej górze Horeb. Chrystus przebywał 40 dni na pustyni, gdzie był kuszony przez szatana. Okres 40 lat, czy dni był czasem próby wiary, zmagania się z przeciwnościami, pokusami, ale zawsze przynosił owoce umocnienia wiary, spotęgowania miłości Boga i bliźniego, wewnętrznej przemiany.

 

Stajemy na progu czterdziestodniowego postu. I od nas zależeć będzie, jaki będzie jego owoc. W tym okresie nie zabraknie nam łaski Bożej, abyśmy wydali wspaniały owoc umocnienia wiary i spotęgowania naszej miłości. Aby to się stało musimy szeroko otworzyć nasze serca na łaskę bożą, która obficie spływa na ziemię w okresie Wielkiego Postu. Trzeba nam, jak św. Hieronim wpatrzeć się w krzyż i ofiarować Bogu, to co jest w nas piękne i szlachetne, zrodzone z miłości i wiary, ale przede wszystkim trzeba Mu ofiarować naszą grzeszność, aby dał nam łaskę nawrócenia, przemiany życia, po prostu łaskę zbawienia.

Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu zabiera nas razem z Chrystusem na pustynię i Górę Kuszenia. Jezus po przyjęciu chrztu w Jordanie udał się na pustynię, gdzie przez czterdzieści dni pościł i był kuszony przez szatana. Pokusy miały odwieść Jezusa od wypełnienia misji powierzonej Mu przez Ojca, misji zbawienia człowieka. Po przezwyciężeniu pokus i szatana Jezus powiedział: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” To wołanie Jezusa jest wezwaniem każdego chrześcijanina, szczególnie w okresie Wielkiego Postu. Zawiera ono dwa zasadnicze elementy. Po pierwsze nawrócić się, zreformować swoje życie. Po drugie to uwierzyć całym sercem w Ewangelię.

Nawrócenie polega na rozpoznaniu zła w naszym życiu, nazwanie go po imieniu, odwrócenia się od niego i zrobienia coś z tym. To zło przybiera formę pokus i atakuje nas na różne sposoby. Ksiądz Paul Foulon wymienia niektóre z nich: – Autorytaryzm – ktokolwiek ma władzę, jest kuszony, aby narzucić swoje idee, wymuszać posłuszeństwo i apodyktycznie mówić co inni mają robić. – Fałszywi prorocy – spotykamy ich dziś wszędzie; w telewizyjnych programach, prasie, reklamie, polityce i religii. Wykorzystują swoją popularność, urodę lub wiedzę, aby przekonać ludzi do głosowania na niewłaściwego kandydata, kupowania przereklamowanego produktu lub wiary w złudne religijne idee. – Nieuczciwość – kłamstwo stroi się w pozory prawdy. Stosuje zasadę: najważniejsze nie daj się złapać. – Strach – Jezus często przypominał swoim uczniom, aby się nie lękali. Strach jest paraliżem tego, co dobre i słuszne, blokuje nam mówienie prawdy, ogranicza wykorzystanie naszych talentów, powstrzymuje nas od wyciągnięcia pomocnej ręki do bliźniego itd. -Chciwość – nadmierne i zachłanne pragnienie bogactwa. Wiele problemów społecznych ma swoje źródło w chciwości: wojny, narkotyki, przemyt, przestępczość i oszustwo w biznesie lub wyborach. -Obojętność – zniszczyła wiele dobrych inicjatyw. Nie zauważa dobra w drugim człowieku, tylko wytyka zło. Nie zachęca do czynienia dobra. – Katolicyzm tradycyjny – nieraz skostniałe zachowanie tradycji skutecznie blokuje dotarcie do nas żywego Słowa Bożego. – Lojalność wobec złych ludzi – ta lojalność prowadzi nas do destrukcji i zła. Często oznacza oddanie naszego poczucia odpowiedzialności osobie, która go nie ma. – Drugi zawsze jest winny – są ludzie, którzy zawsze wiedzą, kogo winić, gdy coś idzie nie tak. Nie dostrzegamy osobistej odpowiedzialności za zło, w którym mamy udział. Do tej listy można dołączyć wiele innych form zła, które trzeba rozpoznać i ofiarować Chrystusowi, który mówi: „Nawracajcie się…” i poczynić drugi krok i „wierzcie w Ewangelię!”

 

Uwierzyć w Ewangelię znaczy tyle, co uwierzyć, że Jezus jest Synem Boga, który przychodzi do nas jako Człowiek, aby nas uwolnić z niewoli grzechu i śmierci. On przychodzi do nas w Sakramencie Pokuty, gdzie przebacza nasze grzechy i duchowo nas uzdrawia. Przychodzi do nas w Najświętszym Sakramencie Eucharystii, aby umacniać nas w naszym uzdrowieniu choroby zła i grzechu oraz stać się pokarmem na drodze ku wieczności. Przychodzi do nas w swoim słowie, aby oświecać drogi naszego życia i prowadzić bezbłędną drogą ku naszemu wiecznemu przeznaczeniu. W realizacji nawrócenia, przemiany, umocnienia wiary pomagają nam praktyczne wskazanie często powtarzane w okresie Wielkiego Postu. Oto niektóre z nich: większa wstrzemięźliwość w jedzeniu i piciu, większe zasłuchanie się w Słowie Bożym, w czym są pomocne rekolekcje parafialne, unikanie zbytecznego rozproszenia w formie hucznych zabaw, większym skupieniu na modlitwie, wzmocnienie wrażliwości na potrzeby innych, korzystanie z sakramentu pokuty i pojednania, uczestnictwo w różnych ćwiczeniach wielkopostnych, jak gorzkie żale, czy droga krzyżowa itd.

 

ks. Ryszard Koper