Z wiarą jest jak z farbą. Nakładasz na płótno życia, próbujesz, ścierasz, znowu próbujesz. Robisz co możesz by obraz Twoich zmagań był w miarę czytelny dla Ciebie i Twoich bliskich. Jest wiele warstw tej farby bo i wiele jest Twoich spraw, które tworzą pełny obraz Ciebie. Nie jesteś jednowarstwowy. I Bogu dzięki!

Koloryt spraw, które tworzą Ciebie zostawia ślad jak farba na płótnie czy na ścianie. I właśnie o te ślady chodzi. Jakie one są a jakie mogą być? Ewangelia uczy nas, że nie zawsze musisz mieć rację, ale zawsze bądź prawdziwy w tym co robisz. Nie udawaj, nie kalkuluj, nie uważaj, że wszystko Ci się należy. W modlitewnym spokoju na palecie spraw codziennych zdecyduj co jest dla Ciebie najważniejsze.

Wokół Jezusa było pełno dobrych i złych „malarzy codzienności”. Na przykład faryzeusze malowali rzeczywistość oszczerstwami, obłudą i pogardą. Z kolei celnik Mateusz powołany przez Chrystusa do bycia Jego uczniem malował swój nowy świat nadzieją, że oto Jego życie ma w końcu sens. Uzdrowieni z różnych chorób ludzie malowali swój świat wdzięcznością.

A Ty czym malujesz na co dzień Twój świat? Nadzieją czy plotką? Siłą bycia lepszym człowiekiem czy wiecznym wydawaniem wyroków na innych?

Sakramenty i przyjaciele są jak pędzle do malowania. Mają sprawić, że Twoja wiara i codzienność nie będzie szara, ale pełna kolorów, zachwytów nad Bogiem, który nas kocha i prowadzi. Sakramenty tak jak przyjaciele mają Cię wzmocnić. Tak, czasem będzie i moment na czarny bądź szary kolor: grzech, żal, chęć zemsty, czy gniew… Ale nie na zawsze, nie na wieki, bo przychodzi nadzieja jak zieleń, która przełamuje szarość zła jakie popełniamy.

Życzę Ci, by Twoja wiara nie była szara i rutynowa. Życzę Ci, byś był pozytywnym malarzem Twojej własnej codzienności. Uwierz proszę, że możesz, bo potrafisz, bo masz siły, bo jest Bóg i Jego sakramenty. Jest Ewangelia, która budzi nas z uśpienia i motywuje, daje odpowiedzi na pytania, które owszem, bywają trudne, ale są potrzebne. Modlitwą tak jak pędzlem maluj dziś i jutro Twoje potrzeby, Twoje prośby, Twoje oczekiwania i nadzieje. Bóg to widzi i nie ściera od razu tych kolorów; raczej się im przygląda, podpowiada Ci jak je łączyć, by Twoje życie miało w końcu głębszy sens.
Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku.

 

o. Paweł Bielecki