Reżim komunistyczny ustanowiony w Polsce po wojnie zapewnił sobie szybko władzę polityczną, wojskową oraz policyjną. Inne dziedziny życia były przez kilka lat w dużej mierze niezależne od władzy.

Duża część przemysłu i handlu pozostawała w prywatnych rękach. Wprawdzie w roku 1946 wydano ustawę o nacjonalizacji przemysłu, ale firmy zatrudniające do 50 pracowników mogły w dalszym ciągu działać prywatnie. W rolnictwie dominowały gospodarstwa indywidualne. Jedynie na ziemiach zachodnich państwo przejmowało niektóre majątki pozostawione przez Niemców.

Mimo panującej cenzury, życia kulturalne rozwijało się w miarę swobodnie. Życie religijne było również nieskrępowane. Władza starała się przypodobać Kościołowi i zdobyć jego poparcie. Przez pierwsze dwa-trzy lata po wojnie w procesjach Bożego Ciała uczestniczył wraz z asystą wojskową Bolesław Bierut, od roku 1947 prezydent RP.

W prasie i radiu unikano przymiotników „komunistyczny” lub „socjalistyczny”. Niekiedy mówiono o władzy „ludowej” chociaż oficjalna nazwa Polska Ludowa (PRL) pojawiła się dopiero w nowej konstytucji w roku 1952. Władza określała siebie zwykle jako „demokracja”. Stąd obok sloganu „Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i sowiecki” pojawiło się powiedzenie: „Przeżylismy już sanację, przeżyjemy demokrację”.

Do roku 1948 życie kulturalne prezentowało różne kierunki oraz idee. Rozwijała się żywiołowo polska literatura. Władze Związku Literatów Polskich zdominowane były przez pisarzy mających niewiele wspólnego z marksizmem. Należeli do nich Jarosław Iwaszkiewicz i Jan Parandowski. Nagrodę Ministerstwa Kultury za rok 1945 otrzymał Czesław Miłosz. W powieściach przeważała tematyka wojenna i okupacyjna. Poezja polska daleka była jeszcze od tematyki i formy „socrealistycznej”. Na czoło wybijała się twórczość Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, autora „Zaczarowanej dorożki”. Z innych poetów największą popularnością cieszyli się Leopold Staff, Kazimiera Iłłakowiczówna, Antoni Słonimski oraz Mieczysław Jastrun.

Na zjeździe Związku Literatów w listopadzie 1947 r. Bierut próbował rozpocząć rewolucję kulturalną a pisarze marksistowscy mówili o „niedostatkach ideologicznych” literatury polskiej. Szereg twórców miało jednak odwagę skrytykować próby zniewolenia literatury. Należeli do nich między innymi Stefan Kisielewski i Jerzy Zawieyski. Na następnym zjeździe w roku 1949 wszelkie głosy protestu zostały stłumione. Kontrolę nad związkiem przejęli pisarze posłuszni władzy. Główny referat został wygłoszony przez Włodzimierza Sokorskiego, który zapowiedział, że socrealizm stanowić będzie „jedyne kryterium oceny”.

Kilka powojennych lat to dobry okres dla teatru polskiego. Pierwszym ośrodkiem teatralnym byla Łódź z Teatrem Wojska Polskiego kierowanym przez Leona Schillera. W Krakowie wznowił działalność Teatr Stary pod dyrekcją Juliusza Osterwy. W zniszczonej Warszawie uruchomiono Teatr Polski Arnolda Szyfmana. Władze celowo ograniczały repertuar polskiego dramatu romantycznego eksponującego ideały wolności i niepodległości. Dominowały komedie, sztuki oświeceniowe oraz coraz częściej rosyjskie.

Bezpośrednio po wojnie ruch wydawniczy był w 90 procentach prywatny. Istniało około sto wydawnictw, w tym tak znane i zasłużone jak Stanisław Arct czy Gebethner i Wolf. Jeszcze w roku 1947 ponad 70 procent beletrystyki dla dorosłych oraz literatury dziecięcej wydawano prywatnie.

Przez pewien czas istniały niezależne od władzy czasopisma. Należał do nich organ Polskiego Stronnictwa Ludowego „Gazeta Ludowa” (zlikwidowany w 1947 r.) oraz „Tygodnik Warszawski” (zlikwidowany w 1948 r.). Najdłużej, bo do roku 1953, dotrwał krakowski „Tygodnik Powszechny”.

Odradzała się polska kinematografia. Dwa najbardziej popularne filmy tego okresu to „Zakazane piosenki” (1947) oraz „Skarb” (1949) – obydwa w reżyserii Leonarda Buczkowskiego. Nie zawierały jeszcze nachalnej, „socjalistycznej” propagandy. Do roku 1948 można było obejrzeć również najnowszą produkcję amerykańską z Humphrey’em Bogartem i Ritą Hayworth.

Po latach okupacyjnej nocy nastąpił renesans życia kawiarnianego i rozrywkowego. Lepsze restauracje bywały przepełnione a w nocnych lokalach grano muzykę w stylu amerykańskiego „big-band”. Pierwsze kroki stawiał polski jazz. Okres kilku powojennych lat przypominał w życiu codziennym czasy przedwojenne. Mimo niedostatków w zaopatrzeniu spowodowanym zniszczeniami wojennymi, obsługa w prywatnych sklepach i lokalach gastronomicznych była na ogół uprzejma. Już jednak w roku 1947 rząd rozpoczął tak zwaną „bitwę o handel”. W ciągu następnych dwu lat upaństwowiono olbrzymią większość sklepów, domów towarowych, aptek i restauracji. Odbierano prywatnym właścicielom piekarnie, zakłady przemysłu spożywczego a nawet niewielkie warsztaty.

Pod koniec lat 40. nasilił się terror i donosicielstwo. W miejscach publicznych panoszyli się agenci wszechwładnego Urzędu Bezpieczeństwa. Zamierało życie rozrywkowe. Wielu ludzi znajdowało schronienie w gronie rodzinnym i towarzystwie najbliższych przyjaciół. Nadchodziły czasy siermiężnego socjalizmu.

 

Kazimierz Wierzbicki