Najdziwniejsze to, żeśmy w ogóle nie płakali, absolutnie. Nie uronili ani jednej łzy.
Potem napatrzyłam się na tyle nieszczęść. W ogóle tego pióro opisać nie może. Małe dzieci leżały na mokrej od deszczu trawie, burza szalała nad nami. Policjanci tak okropnie bili i strzelali. Siedziałamtam do pierwszej w nocy. Potem uciekłam. Serce biło tak jak młot.

 

Kiedy na początku 2006 roku, w rozmowie z jednym z dziennikarzy zamarzyłem o tym, by „pamiętnik” doczekał się wielu tłumaczeń, tak jak znany już czytelnikom na całym świecie – pamiętnik Anny Frank, nie sądziłem, że marzenia tak szybko się spełniają. W 2007 roku, nakładem instytutu Yad Vaschem w Izraelu ukazał się pamiętnik Rutki w języku hebrajskim i angielskim. W następnych latach ukazały się kolejne tłumaczenia wspomnień będzińskiej Żydówki. Swoją promocję miało wydanie: hiszpańskie, włoskie, portugalskie i francuskie. W 2008 roku ukazało się nakładem wydawnictwa Time Home Entertainment amerykańskie wydanie pamiętnika zatytułowane: Rutka`s Notebok: A Voice From The Holocaust.

Na zaproszenie Yad Vaschem, do Izraela wraz oryginałem pamiętnika przyjechała starsza koleżanka Rutki – Stanisława Sapińska. Jej pobyt na ziemi świętej oraz przekazanie pamiętnika wspomnianemu Instytutowi, miał wymiar symboliczny. Rutka, która zginęła w piecach Birkenau, zostawiając swój pamiętnik powierzyła swoją historię dobremu losowi. Tak też na szczęście się stało. Do ojczyzny, do której już nie zdążyła dotrzeć, ani doczekać dotarły jej słowa. Dzisiaj, po latach, możemy powiedzieć, że spełnił się testament Rutki.

Poruszająca historia pamiętnika dziewczynki z Będzina, ma swój początek na terenie getta utworzonego przez hitlerowców wiosną 1943 roku, dla żydowskiej społeczności Będzina. Wówczas 14-letnia Rutka Laskier, poprosiła starszą od siebie koleżankę, Stasię Sapińską o pomoc w ukryciu swojego pamiętnika. Nie mogła go zabrać do tzw małego getta, gdzie hitlerowcy wysiedlali ją z całą rodziną. W lutym 1944 roku, Stasia Sapińska wróciła z rodzicami do ich dawnego domu. W pustym, splądrowanym mieszkaniu, odnalazła jedynie ukryte na strychu radio i zielony zeszyt swej żydowskiej koleżanki. Rutka Laskier spisywała swoje codzienne spostrzeżenia w zwykłym szkolnym zeszycie w linie. Ocalał niemal w całości, tracąc zaledwie kilka kartek. Całość, to opis dwóch światów: okupacja, getto, cierpienie i tragiczny los współbraci to jeden z nich, drugi to świat rodzących się przyjaźni, uczuć oraz dojrzewania. Pamiętnik urywa się na kilka dni przed wysiedleniem, przed najgorszymi i najtrudniejszymi chwilami życia Rutki. To były ostatnie chwile w zamkniętym getcie, a potem deportacja do Auschwiz – Birkenau.

Przez następne 60 lat, dziennik Rutki Laskier był nie tylko najcenniejszą pamiątką Pani Stanisławy Sapińskiej, ale też jej wielką tajemnicą. W 2005 roku, dawna koleżanka 14-letniej Żydówki z Będzina postanowiła podzielić się informacją o pamiętniku z dziennikarzami. Opisujący tę historię porównywali zapiski Rutki do „Pamiętników Anny Frank”. Od tego momentu podjąłem się próby odszukania (być może) żyjącej rodziny Laskierów. Z pomocą przyszedł mi były mieszkaniec Będzina Menachem Liwer, który w Rehovot, w Izraelu odnalazł siostrę przyrodnią Rutki Laskier.
Trzy lata od odkrycia pamiętnika, dotarła do mnie wiadomość od Roberta Kuchty z Warszawy, iż w dokumentach Żydowskiego Instytutu Historycznego, czytając zeznania ocalonych z holokaustu, natrafił na opis ostatnich minut życia Rutki Laskier. Zofia Minc – więźniarka Auschwitz- Birkenau przesłuchiwana w 1947 roku na terenie domu dziecka w Chorzowie wspomina:

(…) Obok mnie w bloku sypiała moja koleżanka 17 letnia Rutka Laskier z Będzina. Była taka śliczna, że nawet dr. Mengele zwrócił na nią uwagę. Wtedy wybuchła epidemia tyfusu i cholery. Rutka zachorowała na cholerę i w ciągu kilku godzin zmieniła się nie do poznania. Został z niej tylko marny ślad. Sama ją zawiozłam na taczce od śmieci do krematorium. Błagała mnie bym zawiozła ją do drutów, to rzuci się na nie i prąd elektryczny ją zabije, ale za taczką szedł SS –man z karabinem i nie pozwolił na to. Gdy wracałam z pustą taczką zobaczyła mnie blokowa nasza i przeznaczyła do Leichenkommande. Miałam razem z innymi zdzierać ubrania z trupów, wyrywać złote zęby z ust. Matka błagała, żeby mnie od tego zwolnili, bo wszak miałam dopiero 15 lat, ale nic nie pomogło i musiałam pracować przy trupach (…)

Ten dramatyczny opis daje nam odpowiedź na pytanie jak zginęła Rutka.

Dalsze losy pamiętnika i historii Rutki Laskier – to produkcja filmu dokumentalnego realizowanego przez Telewizję Polską. Na zlecenie telewizji BBC powstał kolejny film dokumentalny „The Secret Diary of Holokaust”. W 2016 roku, na terenie Zamku Sieleckiego w Sosnowcu miało miejsce otwarcie wystawy czasowej poświęconej Rutce Laskier, a rok później Teatr Dzieci Zagłębia w Będzinie wystawił sztukę pt.: „Pamięć Rutki” .

W tym roku ukaże się na rynku wydawniczym powieść na motywach losów Rutki, autorstwa znanego zagłębiowskiego pisarza prof. Zbigniewa Białasa. Również w tym roku, koleżanka Rutki – Stanisława Sapińska będzie obchodzić swoje setne urodziny.

 

Rutka Laskier urodziła się w Gdańsku w 1929 roku. Do Będzina wróciła wraz z rodzicami na początku lat 30. W 1937 roku, urodził się jej braciszek Heniuś (Joachim). Cała rodzina mieszkała przy ul. Św. Jana – obecnie Moniuszki 4.
Mama Dwojra z domu Hampel, zginęła w Auschwitz – Birkenau wraz z Rutką i Heniusiem. Holokaust przeżył tylko ojciec Rutki – Jakub, którego koniec wojny zastał w obozie Sachsenhausen. W 1945 roku wyjechał do Izraela, gdzie założył drugą rodzinę. Zmarł w 1982 roku. Z drugiego małżeństwa miał córkę Zahavę, która mieszka w Izraelu, a o swojej przyrodniej siostrze Rutce dowiedziała się mając 12 lat. Zahava wyszła za mąż za Avigdora Scherza (obecnie obydwoje są naukowcami w Instytucie Waizmanna). Urodziła się im córeczka, która na imię ma Rut po siostrze Zahavy, której nigdy nie znała.

 

Adam Szydłowski