Uchwały konferencji moskiewskiej związanej z powołaniem Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej zobowiązały władze polskie do przeprowadzenia wolnych wyborów w najbliższym terminie.

 

Jednakże komuniści zdawali sobie sprawę, że wolne wybory zakończyłyby się ich klęską. Dlatego zaproponowono przeprowdzenie najpierw tzw. „referendum ludowego”. Data referendum została wyznaczona na 30 czerwca 1946 r.
W tym czasie trwał ciągle terror komunistycznych sił bezpieczeństwa. Szereg działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego zostało zamordowanych przez „nieznannych sprawców”. Zdarzały się przypadki pacyfikacji całych wsi, które sypmatyzowały z PSL. W miejscowości Wąwolnica funkcjonariusze UB spalili ponad sto domów wraz ze stodołami, oborami i innymi budynkami.

3 maja 1946 r. doszło do manifestacji patriotycznych w wielu polskich miastach. Najbardziej tragiczne wydarzenia miały miejsce w Krakowie. Po uroczystej mszy w Bazylice Mariackiej tysiące ludzi wyszło na ulice wznosząc okrzyki: „Precz z komuną!” oraz „Precz z reżimem Bieruta!”. Władze zadziałały z pełną bezwzględnością. Pochód został ostrzelany z broni maszynowej. Co najmniej 20 osób zginęło a wiele zostało rannych. Jeszcze kilka dni po zajściach widać było ślady krwi na krakowskim bruku.

 

*

Zapowiedziane referendum zawierało trzy pytania:

1. Czy jesteś za zniesieniem Senatu?
2. Czy jesteś za utrwaleniem reform społeczno-gospodarczych?
3. Czy jesteś za utrwaleniem zachodniej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej?

Zdaniem komunistów oczywistą odpowiedzią na tego rodzaju pytania było „tak”. Gdyby zdecydowana większość społeczeństwa zagłosowała 3 x tak, oznaczałoby to legitymizację władzy i jej poczynań.

Rząd rozpoczął zmasowaną propagandę przy pomocy prasy, radia, plakatów, megafonów ustawionych na ulicach, itp. Deklarowano, że głosy „nie” mają się przyczynić do powrotu okupacji hitlerowskiej (!). Jeszcze wiele lat później na ścianach domów polskich miast można było zobaczyć wymalowane napisy: 3 x TAK.

PSL Stanisława Mikołajczyka wezwało do głosowania „nie” na pierwsze pytanie, chociaź treść pytania nie miała większego znaczenia. Chodziło o sprawdzenie, jakim poparciem może się cieszyć opozycja.

Oficjalne wyniki referendum mówiły, że na pierwsze pytanie twierdzących odpowiedzi padło 68%, na drugie 77% a na trzecie ponad 91%. Rezultaty zostały oczywiście sfałszowane poprzez zamianę oddanych głosów lub dorzucanie do urn kart z odpowiedziami „tak”. Jak wyglądały prawdziwe wyniki można było przekonać się na przykładzie obwodu krakowskiego gdzie zdołano przeliczyć głosy w sposób wiarygodny. Dane z tego okręgu pokazały, że na pierwsze pytanie 83% głosujących odpowiedziało „nie”. Komuniści wiedzieli, że prawdziwy rezultat referendum odsłonił rzeczywiste nastroje społeczeństwa, które odrzucało dyktatorskie rządy moskiewskich pachołków. Postanowiono, że w przypadku wyborów do sejmu nie może być żadnych niespodzianek.

W sierpniu 1946 r. polska delegacja rządowa spotkała się ze Stalinem w Moskwie. Sowiecki dyktator stwierdził, że „wybory należy wygrać przed wyborami” a PSL nie może uzyskać więcej niż 10% głosów. Datę wyborów wyznaczono na 19 stycznia 1947 r. Głosowanie zostało poprzedzone kampanią bezwzględnego terroru. Setki działaczy PSL zostało aresztowanych. UB i milicja rozganiały wiece przedwyborcze organizowane przez stronnictwo Mikołajczyka. W wielu rejonach listy wyborcze PSL zostały unieważnione pod zarzutem „współpracy ze zbrojnym podziemiem”.
Polska Partia Robotnicza (PPR), która była ugrupowaniem komunistycznym, wystąpiła w wyborach tworząc Blok Stronnictw Demokratycznych. W „bloku” uczestniczyła również Polska Partia Socjalistyczna oraz kilka miejszych organizacji pozostających na usługach władzy.

Rezultat sfałszowanych wyborów potwierdził wolę Stalina. „Blok” uzyskał 80% głosów a PSL jedynie 10,3%. Protesty Mikołajczyka oraz ambasadorów mocarstw zachodnich nie miały żadnego znaczenia. 5 lutego nowy Sejm wybrał na stanowisko Prezydenta RP Bolesława Bieruta. Władza starała się zachowywać pozory legalności i kontynuacji tradycji II Rzeczpospolitej. Na uroczystość zaprzysiężenia w sejmie Bierut udał się w asyście szwadronu kawalerii. Tekst przysięgi zakończył słowami „Tak mi dopomóż Bóg”, mimo, że był z przekonania ateistą.

Powołano nowy rząd składający się wyłącznie z komunistów i ich marionetek. Premierem został mało znany działacz PPS z Krakowa, Józef Cyrankiewicz. Posłowie PSL stwierdzili, że sejm został wybrany nielegalnie i jako taki nie ma prawa wydawać ustaw. Zasłużony socjalista Zygmunt Żuławski porównał triumfującą większość PPR-u i sojuszników do rządów sanacyjnych i stwierdził, że chce bronić „czystości socjalizmu” oraz prawa narodu do wolności i równości.
Po wyborach władze postanowiły rozprawić się ostatecznie z opozycją. Nasilily się aresztowania, zamykano lokale PSL-u w wielu rejonach kraju, konfiskowano prasę i wydawnictwa opozycyjne. W październiku 1947 r. Stanisław Mikołajczyk w obawie przed aresztowaniem (i prawdopodobnym wyrokiem śmierci) opuścił potajemnie Polskę. W ucieczce pomogły mu przedstawicielstwa dyplomatyczne Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Na emigrację udało się również kilku innych przywódców PSL. Komuniści przystąpili do konsolidacji swej władzy i budowy totalitarnego systemu rządów.

Kazimierz Wierzbicki