Zimowa ofensywa Armii Czerwonej w roku 1945 doprowadziła w ciągu kilku tygodni do zajęcia przez Sowietów prawie całego terytorium II Rzeczpospolitej.

 

W styczniu 1945 r. rozkazem komendanta głównego gen. Leopolda Okulickiego rozwiązana została Armia Krajowa. Część żołnierzy podziemia nie złozyła broni mając świadomość, że jedna okupacja została zastąpiona przez drugą. Na bazie ocalałych struktur konspiracyjnych AK powstała organizacja „Nie” oraz „Wolność i Niezawisłość” (WiN). Walkę kontynuowała równieź większość jednostek Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ). Oddziały podziemia niepodległościowego dzialaly najaktywniej na Podlasiu i Mazowszu oraz na lubelszczyźnie i Podhalu. W ciągu 2-3 lat od zakończenia wojny przez formacje partyzantki antykomunistycznej przeszły dziesiątki tysięcy źołnierzy. Niektórzy historycy uważają, że działania te moźna nazwać insurekcją porównywalną z powstaniem styczniowym 1863 r.

Władze komunistyczne skierowały do walki z oddziałami leśnymi specjalnie do tego celu zorganizowane formacje: Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) oraz Urząd Bezpieczeństwa (UB). Ocenia się również, że na ziemiach polskich opanowanych przez Rosjan działało około 30 tys. funkcjonariuszy sowieckiego NKWD.

W marcu 1945 r. Sowieci zaprosili na rozmowy szesnastu przedstawicieli polskiego podziemia cywilnego i wojskowego. Sowiecki pułkownik Piemienow ręczył słowem honoru oficera, że strona polska będzie mieć zapewnione całkowite bezpieczeństwo. Polacy uwierzyli w uczciwość Rosjan i mimo pewnych wahań przybyli na umówione miejsce spotkania. Wówczas wszyscy zostali aresztowani i przewiezieni do Moskwy. Oskarżono ich o sabotaż i terror a trzy miesiące później postawiono przed sądem. Interwencja Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii nie odniosła żadnego skutku. Później całą sprawę starano się zignorować. Kończyła się wojna i aliantom zachodnim zależało na dobrej współpracy z Moskwą.

W początkach maja 1945 r. Niemcy podpisały akt bezwarunkowej kapitulacji. II wojna światowa pozostawiła straszliwe zniszczenia na ziemiach polskich. W wyniku okupacji hitlerowskiej i sowieckiej śmierć poniosło 6 mln obywateli Rzeczpospolitej, w tym ok. 3 mln Żydów. Szczególnie dotkliwe były straty wśród polskiej inteligencji, które wyniosły 38% osób posiadających przed 1939 r. wyższe wykształcenie. Straty gospodarcze były niewyobrażalne. Setki wiosek i miast zostały obrócone w gruzy. Stolica kraju, Warszawa, została zdewastowana w 75%. Najbardziej bolesne były straty w kulturze polskiej – spalone księgozbiory i muzea, zniszczone zabytki szuki sakralnej i świeckiej.
Zgodnie z ustaleniami konferencji krymskiej, w czerwcu rozpoczęły się rozmowy w sprawie utworzenia rządu jedności narodowej. Sowieci stanowczo sprzeciwiali się dopuszczeniu do niego większości polskich polityków emigracyjnych. Zgadzano się jedynie na niektórych działaczy ludowych i socjalistycznych. Na udział w nowym rządzie, politycy brytyjscy intensywnie namawiali Stanisława Mikołajczyka, który po pewnym czasie wyraził zgodę. W wyniku rozmów przeprowadzonych w Moskwie powstał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej z Mikołajczykiem jako wicepremierem. Przedstawiciele „Polski londyńskiej” otrzymali zaledwie kilka mniej znaczących ministerstw. Resorty „siłowe” (bezpieczeństwo i obrona narodowa) pozostały w dyspozycji komunistów. Również w Krajowej Radzie Narodowej, spełniającej rolę tymczasowego parlamentu, olbrzymia większość miejsc przypadła komunistom i ich sojusznikom.

Moskwa zobowiązała się w Jałcie, że po zakończeniu wojny zostaną przeprowadzone w Polsce wolne wybory. Społeczeństwo liczyło, że w wyniku tych wyborów komuniści poniosą klęskę. Niezbyt zwracano uwagę na słowa wypowiadziane przez jednego z czołowych przedstawicieli reżimu, Władysława Gomułkę: „Władzy raz zdobytej nie oddamy”.

Narazie jednak Mikołajczyk cieszył się ogromnym poparciem w Polsce. W każdym miejscu, w którym się pojawił, wybuchały spontaniczne mainifestacje patriotyczne. Polskie Stronnictwo Ludowe, którego został prezesem, w ciągu kilku miesięcy urosło do liczby kilkuset tysięcy członków i stało się najsilniejszą partią polityczną w kraju.
W czerwcu odbył się w Moskwie proces „szesnastu”. Był to typowy proces pokazowy w stylu sowieckim, w którym sąd i obrońcy nie mają nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości, lecz spełniają w tego rodzaju widowisku rolę propagandową. Oskarżeni spędzili trzy miesiące w więzieniu moskiewskim i w tym czasie byli intensywnie przesłuchiwani. W czasie procesu, niektórzy z nich nie byli w pełni świadomi tego co mowią. Z dokumentów rozprawy wynika, że przemawiali językiem NKWD i sami się oskarżali. Był to skutek podawania im środków psychotropowych w czasie śledztwa. Jeden z oskarżonych wspominał później, że przeszedł przez więzienia austriackie, rosyjskie i sanacyjne, ale nigdzie nie spotkał się z tak drastycznymi metodami śledztwa jak w więzieniu sowieckim.

Moskwa starała się aby rozprawa była w miarę wiarygodna, szczególnie w oczach zagranicy. Z tego chyba względu wyroki nie były zbyt wygórowane i wynosiły od kilku miesięcy do 10 lat. Niektórzy ze skazanych, jak np. gen. Leopold Okulicki, nigdy nie doczekali wolności – zmarli lub zostali zamordowani w sowieckich więzieniach.

 

*

 

5 lipca 1945 r. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wycofały uznanie Rządu RP w Londynie. Był to ostatni akt zdrady aliantów zachodnich wobec Polski.

 

Kazimierz Wierzbicki