Po plenerowych zabawach sylwestrowych urządzanych w wielu polskich miastach pozostaje mnóstwo szkła z rozbitych butelek po różnych napojach wyskokowych, głównie po udających szampana winach musujących.

Byłem kiedyś świadkiem, jak w noworoczny poranek zbierano je w ogromnych ilościach z płyty krakowskiego Rynku Głównego.

Urząd Miasta Gdańska już po raz jedenasty postanowił – z inicjatywy radnych – w bardzo pomysłowy sposób poradzić sobie z tym problemem, a zarazem przyłożyć rękę do wychowania zachowujących się w mało kulturalny sposób ludzi. Każdy, kto wrzuci pustą flaszkę do specjalnego kontenera, weźmie udział w losowaniu nagród. Do Sylwestrowego Konkursu Butelkowego przystępuje co rok kilka tysięcy osób.

Gdańskim pomysłem zainteresowały się już inne miasta. Przedstawiciele ich władz pytają, jak przebiega taka akcja, ile pojemników jest potrzebnych i co wręcza się jako nagrody.

W tym roku cztery duże zielone kontenery stanęły na Targu Węglowym i pod Zieloną Bramą. Przed wrzuceniem butelki trzeba było do niej włożyć karteczkę z wyraźnie napisanymi imieniem, nazwiskiem oraz numerem telefonu. 4 stycznia następuje ich otwarcie i losowanie zwycięzców, którzy otrzymają rower, soundbar, odtwarzacz blu-ray, głośnik bezprzewodowy, miniwieżę oraz smartfon.

Z każdych zebranych pięciu kilogramów szkła symbolizujące Nowy Rok 2018 groszy zostanie przeznaczone na działalność charytatywną Fundacji „Obudź nadzieję”.

W poprzedniej edycji Sylwestrowego Konkursu Butelkowego zebrano prawie 1300 kg szkła, dzięki czemu Pomorskie Hospicjum dla Dzieci otrzymało 5164 zł.

Jerzy Bukowski