Po upadku Francji w czerwcu 1940 r. rząd generała Władysława Sikorskiego oraz tysiące polskich żołnierzy, ewakuowano do Wielkiej Brytanii. Polacy brali udział w bitwie o Anglię a polscy piloci, zgrupowani w dywizjonach 303 i 303, zestrzelili więcej samolotów niemieckich niż jakakolwiek jednostka brytyjska.

 

 

W czerwcu 1941 r. sytuacja w Europie uległa poważnej zmianie. Pod koniec miesiąca wojska niemieckie zaatakowały Związek Sowiecki. Premier Churchill, który twierdził, że dla pokonania Hitlera podpisałby sojusz z diabłem, porozumiał się natychmiast z Moskwą w celu uzgodnienia wspólnych działań przeciwko Rzeszy.

30 lipca generał Sikorski podpisał układ z rządem sowieckim reprezentowanym przez ambasadora rosyjskiego w Londynie Iwana Majskiego. Moskwa uznała, że wszystkie traktaty sowiecko-niemieckie dotyczące zmian terytorialnych w Polsce utraciły swą moc. Przywrócone zostały stosunki dyplomatyczne między obu państwami. Postanowiono walczyć wspólnie przeciw hitlerowskim Niemcom. Na terenie Związku Sowieckiego miała powstać armia polska dowodzona przez polskich oficerów. Sowieci zobowiązali się do udzielenia amnestii Polakom pozbawionym wolności w Rosji.

Traktat polsko-sowiecki został zawarty przy pełnym poparciu rządu brytyjskiego, któremu zależało na unormowaniu stosunków między Rzeczpospolitą i jej wschodnim sąsiadem. Układ ten miał jednak co najmniej jeden poważny mankament. Przekreślenie traktatu o podziale Polski z sierpnia 1939 r. nie oznaczało jeszcze, że Moskwa uznaje granice wschodnie Rzeczpospolitej potwierdzone traktatem ryskim z roku 1921. Być może generał Sikorski i jego otoczenie byli zdania, że sprawę granic można odłożyć na później. Kwestia ta wywołała kryzys w rządzie londyńskim. Na znak protestu podali się do dymisji trzej członkowie gabinetu: generał Sosnkowski, August Zaleski oraz Marian Seyda.

Na usprawiedliwienie Sikorskiego można powiedzieć, że generałowi zależało na uratowniu tysięcy Polaków znajdujących się w rosyjskich obozach i więzieniach. Dlatego podpisanie układu uważał za sprawę priorytetową.

Dowódcą wojska polskiego w Rosji został zwolniony z więzienia moskiewskiego generał Władysław Anders. Z uwagi na zagrożenie Moskwy przez ofensywę niemiecką, ambasada polska została zorganizowana w Kujbyszowie, w sowieckim Azerbejdżanie. W wielu miejscach na terenie Rosji utworzono cywilne delegatury do których zaczęły napływać tysiące umęczonych rodaków, pochodzących głównie z terenów wschodnich Rzeczpospolitej. Zgłaszali się też obywatele polscy żydowskiego i ukraińskiego pochodzenia. Wszyscy chcieli opuścić „nieludzką ziemię” – jak nazwał Rosję pisarz i malarz – więzień obozów sowieckich – Józef Czapski.

Już w początkach 1942 r. Moskwa zaczęła hamować rozwój liczebny polskiej armii. Zmniejszano również racje żywnościowe dla już sformowanych oddziałów. Groziło to głodem wśród żołnierzy, jak również wśród ludności cywilnej przebywającej w miejscach koncentracji wojska. W tej skomplikowanej sytuacji generał Anders przyjął propozycję strony brytyjskiej wyprowadzenia swojej armii, wraz z częścią ludności cywilnej, na Bliski Wschód. W lecie 1942 r. ewakuowano do Iranu około 40 tys. polskich żołnierzy i oficerów oraz ponad 25 tys. cywilów.

Tymczasem stosunki rządu polskiego ze Związkiem Sowieckim pogarszały się z miesiąca na miesiąc. Moskwa otwarcie kwestionowała prawa Rzeczpospolitej do ziem wschodnich. Domagano się by Polacy uznali „historyczne prawo narodu ukraińskiego i białoruskiego do zjednoczenia”. Alianci zachodni starali się za wszelką cenę utrzymać dobre stosunki ze Stalinem. Prezydent Roosvelt i premier Churchill nie byli zainteresowani sprawą polskich kresów wschodnich ani nie rozumieli przywiązania Polaków do tych terenów.

Strona polska domagała się przez wiele miesięcy informacji o 15 tys. oficerach, którzy na jesieni 1939 r. zostali osadzeni w obozach na Ukrainie. Straszna prawda została ujawniona przez Niemców w kwietniu 1943 r. W okolicach Smoleńska odkryto groby tysięcy Polaków rozstrzelanych przez sowieckie jednostki bezpieczeństwa (NKWD) wiosną 1940 r. Kiedy rząd londyński zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z prośbą o zbadanie tej zbrodni, sowieci zerwali stosunki dyplomatyczne z Polską. W tym czasie Stalinowi nie zależało już na poprawnych relacjach z polskim rządem na wychodźstwie. Armia Czerwona odnosiła sukcesy w walce z Niemcami i kontynuowała ofensywę na zachód. W Moskwie opracowywano plany zorganizowania polskich oddziałów, które miałyby walczyć pod komendą rosyjską. Przygotowywano również warunki do utworzenia polskich władz podległych całkowicie Kremlowi. W tym celu, w lutym 1943 r., grupka polskich komunistów przebywających w Rosji utworzyła tzw. Związek Patriotów Polskich.

W lipcu 1943 r. naród polski spotkała kolejna tragedia. W katastrofie samolotowej pod Gibraltarem zginął gen. Władysław Sikorski. Przyczyny tego wypadku nie zostały w pełni wyjaśnione do dzisiaj.

W listopadzie 1943 r. przywódcy koalicji antyhitlerowskiej – Stalin, Roosvelt, Churchill – spotkali się w Teheranie. Podczas konferencji podjęto decyzję w sprawie polskich granic wschodnich. W kwestii tej rząd londyński nie był konsultowany ani też nie został poinformowany o postanowieniach spotkania. Wschodnia granica Rzeczpospolitej miała przebiegać mniej więcej wzdłuż tzw. linii Curzona czyli linii Bugu. W zamian Polacy mieli uzyskać bliżej nieokreślone terytoria niemieckie na zachodzie.

Polska miała utracić kresy wschodnie wraz z dwoma wielkimi ośrodkami narodowej kultury i tradycji – Wilnem i Lwowem.

 

Kazimierz Wierzbicki