Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swym sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodziewanie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie.

Mk 13, 33-37

Podziwiamy, a nieraz zazdrościmy ludziom, którym według nas wszystko wychodzi i osiągnęli sukces. Zapewne do ludzi sukcesu należy brytyjski miliarder Richard Branson, który fascynuje ludzi nie tyle bogactwem co swoją osobowością. Mimo ogromnego sukcesu jaki odniósł w życiu, cechują go niezwykła szczerość, uczciwość i pokora. Branson jest wrażliwy na ludzką biedę. W maju 2008 roku wybudował i wyposażył nową szkołę w Masai Mara w Kenii. W książce „Zaryzykuj – Zrób to. Lekcje Życia” daje dziesięć rad jak owocnie i szczęśliwie przeżyć życie, wykorzystując swoje talenty.

1. Uwierz, że jest to możliwe. „Nigdy nie mówię, że nie mogę czegoś zrobić tylko dlatego, że nie wiem jak. Po prostu próbuję. Nie pozwalam, aby coś mnie powstrzymywało.”

2. Miej cele. „Jeżeli jest coś, co naprawdę chcesz zrobić, zrób to! Jakikolwiek jest twój cel bądź pewien, że nigdy go nie osiągniesz, jeżeli nie pokonasz strachu i nie odbijesz od brzegu.”

3. Bądź odważny. „Jeżeli masz jakieś marzenie, podążaj za nim. Bądź świadomy, że ryzyko jest czasem trudne do przewidzenia, ale pamiętaj – jeśli chcesz wygodnego życia, to nigdy nie będziesz wiedział, jak smakuje zwycięstwo.”

4. Nigdy się nie poddawaj. „Stawiaj sobie wyzwania, a będziesz się rozwijać. Twoje życie się zmieni, twoje myślenie się zmieni. Nie zawsze łatwo jest osiągać cele, ale to nie jest powód, żeby się poddawać.”

5. Bądź zawsze dobrze przygotowany. „Zawsze mówię ludziom, że jeżeli chcą coś zrobić dobrze, muszą się najpierw dobrze przygotować.”

6. Wierz w siebie. „Sukces to coś więcej niż łut szczęścia. Musisz wierzyć w siebie i sprawić, żeby stał się on twoim udziałem. Dzięki temu również inni będą ci ufać.”

7. Nie oglądaj się wstecz. „Gdy już zdecydowałeś, aby coś zrobić, nigdy tego nie żałuj, nie oglądaj się za siebie. Czasami wygrywamy, innym razem przegrywamy. Ciesz się ze zwycięstw i nie żałuj, jeśli prze grasz. Przeszłości i tak nie zmienisz, ale możesz się z niej uczyć.”

8. Bądź uczciwy. „Jeśli zaczynałbyś swój biznes i zapytał mnie o jedną radę powiedziałbym, ‘Bądź uczciwy we wszystkim co robisz. Nastaw się na zwycięstwo, ale nie oszukuj”. Nigdy nie rób niczego, co nie pozwoli ci spokojnie spać w nocy”.

9. Dbaj o bliskich i pomagaj innym. „Gdyby ktoś zapytał co jest dla mnie najważniejsze, odpowiem zawsze, że rodzina. Bez wsparcia rodziny i przyjaciół nie osiągnąłbym tyle ile udało mi się osiągnąć.”

10. Zmieniaj świat na lepsze, nawet jeśli ma to być tylko maleńka kropla w morzu. „Zostałem wychowany w przeświadczeniu, że mogę zmieniać rzeczywistość. Wierzę, że jest naszym obowiązkiem pomaganie innymi i czynienie dobra zawsze, kiedy tylko możemy. Skala tej zmiany nie ma znaczenia; ludzie mają znaczenie.”

Z pewnością powyższe rady mogą być pożyteczne w ziemskim spełnieniu, a niektóre z nich mogą pomóc nam w osiągnięciu ostatecznego celu życia, który wyznacza Bóg, udzielając nam swojej wieczności. W dążeniu do ostatecznego celu nie kroczymy po omacku. Bóg rozświetla naszą drogę swoimi przykazaniami i radami, aby jak najbezpieczniej i najszczęśliwiej dotrzeć do tego celu. Jednak człowiek znając cel, znając drogę, bardzo często ulega słabości, ulega złu. Kilkaset lat przed narodzeniem Chrystusa prorok Izajasz wołał: „Ty, Panie, jesteś naszym ojcem, odkupiciel nasz – to Twoje imię odwieczne. Czemu, o Panie, pozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serca nasze stają się nieczułe na bojaźń przed Tobą? Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa. Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – przed Tobą zatrzęsłyby się góry”. Nad Betlejem Bóg rozdarł niebiosa i zstąpił na ziemię w Jezusie Chrystusie, aby zaradzić naszej grzeszności i obdarzyć nas łaską wybaczenia i zbawienia. Zaś św. Paweł w Liście do Koryntian z drugiego czytania pisze jakie łaski otrzymujemy w Chrystusie: „W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was. Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa”. W Chrystusie otrzymujemy wszystko, co jest konieczne, aby osiągnąć nie tylko „sukces” doczesny, ale przede wszystkim wieczny, którym jest nasze zbawienie.

Chrystus w Ewangelii na dzisiejszą niedzielę przypomina nam, że w tym przygotowaniu nie możemy zmarnować ani jednej chwili, mamy podążać za Nim całe nasze życie. A uświadamia nam to, mówiąc: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!” Łacińskie słowo vigilate znaczy tyle co uważajcie, czuwajcie. Tym słowem starożytni Rzymianie nazywali trzy części, na jakie była podzielona noc przy zmianie warty żołnierzy i strażników. Chrześcijanie terminem wigilia określają czas przygotowania do większych uroczystości, przygotowania przez modlitwę i post. To określenie używane jest także w życiu codziennym. Mówi się o czuwaniu nad cenami poprzez ich kontrolowanie, o zaostrzeniu czujności wobec zagrożenia terrorystycznego i tak dalej. Termin vigilare nie oznacza w pierwszym rzędzie powstrzymania się od snu, ale nadzorowanie, trwanie w gotowości, bycie przygotowanym, by nie dać się zaskoczyć przez nadchodzące wydarzenia.
W Ewangelii słowo „czuwać” związane jest z innymi czasownikami, które ukazują głębsze znaczenie czuwania: „Czuwajcie i bądźcie uważni”, „Czuwajcie, by nie ulec pokusie”, „Czuwajcie i módlcie się”, „Czuwajcie i bądźcie trzeźwi”, „Czuwajcie i bądźcie gotowi”. Mamy być gotowi na powtórne przyjście Chrystusa na końcu świata. Niekoniecznie musi to oznaczać koniec świata w wymiarze kosmicznym, bo prawdopodobnie takiego nie doczekamy, ale na pewno doczekamy naszego osobistego końca świata, kiedy ziemskie światła zagasną w naszych oczach, a zgromadzeni przy nas będą prosić o inne światło: „A światłość wiekuista niechaj mu świeci”. Tą światłością będzie Chrystus, który wyjdzie na nasze spotkanie. A na to spotkanie winniśmy być przygotowani przez czujność, do której wzywa nas Chrystus. To czuwanie nie polega na bezczynności, pozostawieniu spraw ich własnemu biegowi, ucieczce przed życiem, na które składa się codzienność. Czuwanie wyraża się w odpowiedzialnym wypełnianiu zadań i obowiązków. W wierności poleceniom Chrystusa i jego przykazaniom.

Radosne oczekiwanie dnia Bożego Narodzenia oraz pełne nadziei i głębokiego pokoju adwentowe dni upewniają nas, że nasze oczekiwanie na ostateczne spotkanie z Chrystusem może być pełne pokoju i radości. Przepiękne dekoracje, zwyczaje bożonarodzeniowe i kolędy mogą pobrzmiewać radością w naszej duszy każdego dnia, który odchodząc przybliża nas do ostatecznego spotkania z Chrystusem. Zewnętrzne piękno adwentowych przygotowań przesączone duchowym nawróceniem, dobrem i miłością przygotuje nas na dzień Bożego Narodzenia, które po raz kolejny wpisywać się będzie najcudowniejszymi zgłoskami w naszą nadzieję spotkania Chrystusa w czasach ostatecznych.

Ks. Ryszard Koper