Jesienią 1939 r. Polska znalazła się pod okupacją dwóch totalitarnych systemów – hitlerowskich Niemiec i Związku Sowieckiego.

 

Do roku 1941 obydwaj okupanci ściśle współpracowali ze sobą w zakresie represji przeciwko Polakom oraz walki z polskim ruchem oporu. Gestapo wydawało sowieckim służbom osoby aresztowane przy przekraczaniu rosyjsko-niemieckiej linii demarkacyjnej. Obydwie strony wymieniały między sobą informacje dotyczące działalności polskiego podziemia.

 

Zachodnie województwa Rzeczpospolitej zostały wcielone do Rzeszy i miały być, zgodnie z wolą Hitlera, całkowicie zgermanizowane. Rejony Polski centralnej zostały zorganizowane jako Generalne Gubernatorstwo (GG) pozostające pod pełną kontrolą hitlerowców. GG miało być traktowane jako zaplecze ekonomiczne dla Rzeszy i dostarczać gospodarce Niemiec tanią siłę roboczą.

Na terenach GG zlikwidowano szkolnictwo wyższe i średnie (poza zawodowym). Gubernator Hans Frank oświadczył: „Polakom należy pozostawić tylko takie możliwości kształcenia, które ukażą im beznadziejność ich położenia narodowego.”

Zlikwidowano prawie wszystkie wydawnictwa i czasopisma. Zamknięto teatry i kina. Życie kulturalne ograniczyło się do tandetnych teatrzyków i prasy zwanej gadzinówką, która wysławiała zwycięstwa Niemiec.

Na tereny GG ściągnięto największe siły Gestapo, jakie znały kraje okupowane. Sprowadzono tu również żandarmerię, jednostki wojskowe oraz specjalne oddziały SS.

Najgorszy los czekał ludność żydowską. W planach machiny nazistowskiej Żydzi mieli być fizycznie unicestwieni. W miastach wyznaczono dla nich wydzielone dzielnice (getta), których pod karą śmierci nie mogli opuszczać. Warunki życia w gettach były straszliwe. Warszawskie getto zamieszkiwało 400 tysięcy ludności na obszarze 3.4 km kwadratowych. Wobec permanentnego braku żywności codziennie umierały setki osób.

W roku 1940 zaczęto zakładać obozy koncentracyjne. W pierwszej kolejności miały one służyć eksterminacji ludności żydowskiej. Więźniami obozów byli również Cyganie, rosyjscy jeńcy wojenni jak również Polacy aresztowani za działalność konspiracyjną lub osoby uznane za nieprzydatne dla niemieckiej administracji. Największe obozy znajdowały się w Oświęcimiu i pobliskiej Brzezince, w Treblince oraz na Majdanku koło Lublina.

Represje sowieckie na ziemiach wschodnich Rzeczpospolitej były pod wieloma względami bardziej destruktywne niż niemieckie. Stalinowska służba bezpieczeństwa (NKWD) miała za sobą ponad 20 lat doświadczeń w sianiu terroru. Jego ofiarami stali się przede wszystkim przedstawiciele elit społeczeństwa polskiego – ziemianie, intelektualiści, wyżsi urzędnicy państwowi, księża.

Sowieci internowali tysiące oficerów Wojska Polskiego i policjantów. Zostali oni umieszczeni w trzech obozach na Ukrainie: w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Kilkanaście tysięcy z nich zostało straconych w roku 1940 w Katyniu i innych miejscach zagłady.

Terror sowiecki nie oszczędzał ludności cywilnej. Już pod koniec 1939 r. rozpoczęły się deportacje Polaków z zachodniej Ukrainy. W latach 1940 – 1941 miały miejsce cztery wywózki polskich mieszkańców Lwowa. Przeznaczonym do deportacji dawano zwykle nie więcej niż pół godziny na spakowanie się, po czym umieszczano ich w bydlęcych wagonach bez ogrzewania i odpowiedniej wentylacji. Miejscem przeznaczenia była zwykle Syberia lub Kazachstan. Podróż trwała kilkanaście dni w koszmarnych warunkach – w zimie przy dokuczliwym mrozie a w lecie, w upale. Brak było żywności i wody.

Po przybyciu na miejsce deportowani kierowani byli do ciężkiej pracy w kopalniach, w lasach przy wyrębie drzewa, w gospodarstwach rolnych i fabrykach. Z 1.5 mln wywiezionych połowa nie przeżyła gehenny na „nieludzkiej ziemi”.
Prześladowania Polaków miały miejsce również na przekazanej Litwinom Wileńszczyznie. Polscy urzędnicy, nauczyciele, profesorowie zostali usunięci ze swych stanowisk. Restrykcje dotknęły również polskie duchowieństwo. W czerwcu 1940 r. Litwa została wcielona do Związku Sowieckiego. Wkrótce po tym władze moskiewskie rozpoczęły wysiedlanie ludności polskiej. Ponad 100 tys. Polaków z Wilna i okolic zostało zesłanych w głąb Rosji. Na całym obszarze ziem polskich przyłączonych do ZSRS okupanci podjęli bezwzględną walkę z Kościołem katolickim.

Stalin starał się pozyskać sobie polską inteligencję o poglądach lewicowych. Niektórzy pisarze i poeci podjęli współpracę z sowiecką prasą, w której musieli wysławiać „dobroć i troskę o człowieka” u okupantów. Jeden z poetów pisał: „U Niemców grozi śmierć fizyczna, tu jest śmierć ducha”. W zamian za „śmierć ducha” można było żyć w lepszych warunkach, należeć do sowieckiego Związku Literatów, wykładać na uniwersytecie lwowskim przemianowanym na Uniwersytet im. Iwana Franko.

 

Profesor Norman Davis oceniając niemiecko-sowiecką okupację ziem polskich pisał: „Niewiele pozostaje wątpliwości co do tego, że gdyby pakt sowiecko-hitlerowski potrwał znacznie dłużej, obu stronom udałoby się zrealizować ich zamierzenia wobec Polski. (…) Jednak na szczęście dla Polaków kapryśne losy wojny odmieniły się na ich korzyść: uratowała ich napaść Niemców na Rosję. Chociaż kraj czekały jeszcze cztery długie lata koszmaru, Niemcy okazali się niezdolni do unicestwienia Polski własnymi siłami.”

 

Kazimierz Wierzbicki