Pani Jolanta mieszka w Polsce, jest niepełnosprawna i dostaje skromną polską rentę inwalidzką. Pyta, czy mogłaby otrzymywać w Polsce rentę po zmarłym ojcu, obywatelu amerykańskim.

 

Ojciec wyjechał do Stanów i porzucił rodzinę w Polsce. O jego śmierci pani Jolanta dowiedziała się od znajomych. Już wiele lat temu złożyła do Oddziału Świadczeń Federalnych przy Ambasadzie USA, stosowny wniosek, ale jej odmówiono. Przez przypadek dowiedziała się o niepełnosprawnym koledze, będącym w podobnej sytuacji, który amerykańską rentę rodzinną dostał. „Dlaczego jestem traktowana inaczej? Czy należy mi się renta po ojcu, czy nie?” pyta pani Jolanta.
Sytuacja pani Jolanty i jej kolegi może być jednak inna.

 

Kiedy renty dla dzieci?

Dzieci emerytów, a także sieroty po zmarłych osobach ubezpieczonych w systemie Social Security mogą być uprawnione do renty rodzinnej Social Security.

Dzieci osoby ubezpieczonej niepozostające w związku małżeńskim, które nie ukończyły 18 lat (lub mają najwyżej 19 lat, o ile uczęszczają do szkoły podstawowej lub średniej w pełnym wymiarze godzin) mogą otrzymywać rentę rodzinną. Dzieci uprawnione są do renty w każdym wieku, jeżeli ich inwalidztwo jest trwałe i nastąpiło przed 22 rokiem życia (dziecko musi być stanu wolnego).

W niektórych przypadkach świadczenia mogą być wypłacane również pasierbom/ pasierbicom, wnukom i dzieciom adoptowanym. Dziecko urodzone lub adoptowane po tym, jak pracownik zaczął pobierać świadczenia, może również kwalifikować się do renty. Świadczenia pośmiertne mogą otrzymać byli małżonkowie, jeżeli spełnili odpowiednie warunki.

 

Czy ojciec był ubezpieczony

Nie wiemy, ile lat ojciec pani Jolanty pracował w Stanach i czy był w pełni ubezpieczony. Większość osób musi mieć przepracowane 40 kwartałów, żeby rodzina mogła dostać świadczenia pośmiertne. Staż pracy mierzony jest kwartałami kalendarzowymi, podczas których pracownik zarobił nie mniej niż pewną kwotę ustaloną na dany rok (1,260 dol. kwartalnie w 2016r.). Młodszym pracownikom wystarcza mniej kwartałów pracy.

Pani Jolanta nie musi przedstawić dokumentów płacowych ojca, bo Administracja Social Security posiada informacje o jego zarobkach w swoich bazach danych. Musi tylko okazać swoją metrykę urodzenia dokumentującą ojcostwo oraz zaświadczenie o niepełnosprawności. Nawet jeżeli nie ma numeru Social Security ojca, SSA odnajdzie jego kartotekę po jego nazwisku i dacie urodzenia.

Wniosek: Zakładając, że ojciec był w pełni ubezpieczony, pani Jolanta może być uprawniona do renty rodzinnej – spełnia warunki: jej inwalidztwo jest trwałe i nastąpiło przed ukończeniem 22 roku życia oraz jest ona stanu wolnego.

 

Gdzie składać wniosek

O świadczenia pośmiertne należy starać się jak najszybciej, ponieważ przeważnie wypłacane są od dnia złożenia wniosku, a nie od daty śmierci pracownika.

W USA podania można składać w każdym biurze Urzędu Ubezpieczeń Społecznych. Mieszkająca w Polsce pani Jolanta składa wniosek w Biurze Świadczeń Federalnych przy ambasadzie w Warszawie lub przy Konsulacie w Krakowie, a nawet w lokalnym oddziale ZUS, który skompletuje dokumenty i prześle je do SSA. Najlepiej jest skorzystać z usług Biura świadczeń Federalnych.
Radzę zadzwonić tam, zapytać o niezbędne dokumenty i umówić się na spotkanie. Rozpatrywanie sprawy zajmuje kilka miesięcy.

 

Ile wyniesie renta?

Wysokość renty rodzinnej zależy od zarobków zmarłej osoby, od stopnia pokrewieństwa i wieku odbiorcy. W przypadku pani Janiny, jako niepełnosprawne dziecko zmarłego ojca otrzyma ona 75 proc. jego podstawy emerytury. Administracja Social Security będzie słała rentę do wyznaczonego przez panią banku w Polsce, ale wstrzyma 25.5 proc. tytułem amerykańskiego podatku dla nierezydentów (non-resident tax).

W Polsce renty i emerytury zagraniczne obłożone są 18-procentowym podatkiem dochodowym. Skoro Polska podpisała ze Stanami umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, powinna pani uzyskać w Biurze Świadczeń Federalnych odpowiednie zaświadczenie, żeby polski bank nie odprowadzał polskiego podatku. Po zaświadczenie stwierdzające fakt opodatkowania świadczeń w USA należy zwrócić się do BŚF telefonicznie lub w formie pisemnej, podając swoje imię i nazwisko oraz numer Social Security lub numer świadczenia w przypadku otrzymywania świadczenia (claim number, czyli numer SS ojca pani Jolanty).

 

Dlaczego odmówiono pani Jolancie w przeszłości?

Pani Jolanta twierdzi, że złożyła wniosek o rentę kilka lat temu. Jeżeli było to przed wejściem w życie polsko-amerykańskiej umowy emerytalnej, to nic dziwnego, że jej odmówiono.

Jak było: Przed 1 marca 2009 członkowie rodzin ubezpieczonych osób, nie będący obywatelami, byli uprawnieni do odbioru rent rodzinnych w Polsce pod warunkiem, że w przeszłości mieszkali w USA przez co najmniej pięć lat będąc w związku, który upoważnił ich do tych świadczeń. Mogli oni pobierać renty rodzinne w Polsce, ale po upływie sześciu miesięcy to prawo tracili. Ażeby je odzyskać, musieli wrócić do USA co najmniej na miesiąc. Te przepisy nadal obowiązują obywateli innych krajów, ale nie Polski.

Jak jest: Po wejściu w życie Umowy emerytalnej (Totalization Agreement), te dwa wymogi są zniesione. Oznacza to, że świadczenia rodzinne SS mogą w Polsce dostać osoby uprawnione na zasadach takich samych, jak Amerykanie, bez względu na to, że mieszkają w Polsce, że nigdy nie były w Stanach, czy nie mają numeru Social Security.

Wniosek: Pani Jolanta powinna złożyć ponownie wniosek o rentę rodzinną. Wielu innych członków rodzin amerykańskich pracowników (żony, mężowie, byli małżonkowie, wdowy, wdowcy, dzieci, sieroty), jest uprawnionych do rent Social Security, a o tym nie wie. Poinformujmy ich o tym!

 

Elżbieta Baumgartner