Ludzie, którzy budzą w Tobie to co najlepsze to szczęście.

 

Jezus, który szukał w ludziach dobra i prawdy miewał sytuacje piękne, zjawiskowe, mistyczne bo spotkał nagle na swojej drodze kogoś wyjątkowego. Na przykład, mówi, „takiej wiary jak tego człowieka nie widziałem w całym Izraelu.” Innym razem zachwyca się ubogą wdową i tym, „że biednym oddała wszystko co miała a nie z tego co jej zbywało.”
Jezus potrafi zachwycić się też i TOBĄ i Twoim kolejnym krokiem do przodu. Ludzie obok mogą Ci też pomóc jeśli budzą w Tobie to, co dobre i piękne, a nie to co złe i małostkowe. Dobrze jest być przebudzonym dobrem kogoś obok, kto robi wszystko, żeby Ci było łatwiej. Takich właśnie ludzi budzących CIEBIE i dobro w Tobie serdecznie Ci życzę.
Listopad to czas BLISKICH, PRZYJACIÓŁ, ZNAJOMYCH, którzy już odeszli. To także czas tych co Cię budzili. A do czego? Do nowych zmagań z wyciągniętą przyjazną ręką, żebyś nie upadł. Być może budzili Cię słowem, żebyś nie stał w miejscu. A może budzili Cię swoim śmiechem albo nadzieją po cichu wywalczoną przez nich każdego dnia. Pomyśl jaki ślad po sobie zostawili w Twoim życiu?

A jaki ślad Ty zostawisz po sobie? Czy zostawisz mosty czy zgliszcza? Czy będziesz łączył czy dzielił? Czy będziesz w innych budził dobro czy gniew? Co mogłoby być dziś Twoim przebudzeniem?

Szukaj proszę tych przebudzeń w sobie, w Bogu, w innych. Nie poddawaj się za szybko. Proszę, nie zniechęcaj się tylko dlatego, że masz dość. Prawdziwy Kościół to wspólnota ludzi takich jak TY, którzy właśnie mają DOŚĆ. To ci, którzy mają DOŚĆ przeciętności, rutyny, plotek, koniunkturalności. To wspólnota ludzi, która nie chce być bezbarwna, chce być żywa. To Ci, którzy nie boją się myśleć, że można inaczej żyć. BÓG jest właśnie w takiej wspólnocie, bo idzie tam gdzie są ludzie a nie puste budynki. Bóg będzie podsyłał nam ludzi, którzy będą nas budzić wiarą, szalonymi pomysłami na weekend, albo będą nas budzić modlitwą. Pamiętaj tylko, że tacy ludzie szybko odchodzą, za szybko. Nie marnuj czasu. Zechciej się dzięki nim przebudzić, żeby budzić innych. Tak właśnie rodzi się prawdziwa wspólnota Kościoła, kiedy jeden drugiego budzi nadzieją, dobrym słowem, miłością filiżankami herbaty mierzoną.
Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku…

 

o. Paweł Bielecki
m