Emigrant z Uzbekistanu zabił we wtorek na Manhattanie osiem osób i ranił 11, rozjeżdżając ludzi wypożyczoną półciężarówką. Był to najtragiczniejszy po 9/11 zamach terrorystyczny w Nowym Jorku.

 

Pięć śmiertelnych ofiar zamachowca to turyści z Argentyny, którzy przyjechali do Nowego Jorku uczcić 30 rocznicę ukończenia szkoły średniej. Sześć osób z tej grupy zostało rannych. Kolejna śmiertelna ofiara to turysta z Belgii. W wyniku ataku rannych zostało także troje Belgów.

Zamachowcem okazał się 29-letni Uzbek Sayfullo Saipov, posiadacz zielonej karty, który przyjechał do USA w 2010 roku.

Saipov nie pozostawił wątpliwości co do motywów ataku. W pobliżu półciężarówki, którą rozjeżdżał ludzi na dolnym Manhattanie, znaleziono napisaną po arabsku notatkę, w której wyjaśnił on, że zrobił to z lojalności do ISIS. Śmiertelny rajd Saipova, który wjechał na ścieżkę rowerową zakończył się w momencie gdy wypożyczoną w New Jersey ciężarówką uderzył on w szkolny autobus. Po tym zderzeniu wybiegł z samochodu wymachując wiatrówką i pistoletem używanym do gry w paintball, krzycząc po arabsku „Bóg jest wielki”. Został postrzelony przez policję i ujęty żywy.

Sayfullo Saipov, mieszkaniec Paterson w New Jersey, a także Tampa na Florydzie od jakiegoś czasu był w obrębie zainteresowania FBI, w związku ze śledztwem prowadzonym w innej sprawie. Nie wiadomo jednak na razie czy on sam podejrzany był o planowanie ataku, czy też chodziło o kogoś z kim był związany. W ciągu dwóch ostatnich lat FBI, Homeland Security i policja nowojorska aresztowały pięciu mężczyzn pochodzących z Uzbekistanu i jednego z Kazachstanu, którym postawiono zarzuty wspierania ISIS.

Do ataku na Manhattanie doszło w halloweenowe popołudnie, niedaleko World Trade Center.

Samochód, którym jechał Saipov pozostawił za sobą zmiażdżone rowery i ciała na ścieżce rowerowej. Uczniowie ze znajdującej się w pobliżu Stuyvesant High School mówili, że początkowo wydawało im się, że cała sprawa jest częścią zabawy w związku z Halloween.

Sayfullo Saipov po przyjeździe do USA mieszkał początkowo w Ohio, otrzymując pomoc od innych emigrantów z Uzbekistanu. Później przeniósł się na Florydę, gdzie pracował jako kierowca ciężarówki. Osoby, które go wówczas znały twierdzą, że był zadowolony z pobytu w Ameryce, ze swojej pracy i próbował poprawić swoją znajomość angielskiego. Według ich relacji nie sprawiał wrażenia ekstremisty. Saipov z Florydy przeprowadził się do New Jersey. Ostatnio pracował dla korporacji taksówkarskiej Uber. Jak zapewniają przedstawiciele tej firmy zanim został zatrudniony przeszedł postępowanie sprawdzające, które nie wykazało niczego podejrzanego.

W reakcji na zamach prezydent Donald Trump zasugerował na Twitterze, że powinien on zaowocować zmianą zasad przyjmowania emigrantów do USA, obciążając przy okazji demokratycznych polityków z Nowego Jorku odpowiedzialnością za promowanie dotychczasowej liberalnej według niego polityki imigracyjnej.

„Upominam się o system, w którym osoby przyjmowane do USA będą spełniać określone kryteria merytoryczne. Senator Chuck Schumer i demokraci promują zaś system loteryjny” – napisał Trump.

Schumer stwierdził zaś w odpowiedzi, że Trump próbuje wykorzystywać tragedię w Nowym Jorku do celów politycznych, zamiast przedstawić propozycje mogące rzeczywiście zapobiegać atakom terrorystycznym. Schumer przypominał również, że prezydent w niedawnej propozycji budżetowej zaproponował ograniczenie funduszy na antyterrorystyczną prewencję.

Krytycy Donalda Trumpa wskazują, że Sayfullo Saipov przyjechał do USA z Uzbekistanu, czyli z kraju, który nie znalazł się na liście państw wymienionych w prezydenckim rozporządzeniu wprowadzającym zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych dla obywateli niektórych krajów islamskich.

Według zwolenników prezydenta Trump rozumie, że Stany Zjednoczone znalazły się w stanie „wojny religijnej” z wyznawcami radykalnego islamu. Mówił o tym między innymi republikański senator Lindsey Graham, który stwierdził, że Amerykanie również powinni sobie zdawać z tego sprawę. „Walczymy z ludźmi, których religia zmusza do zabijania nas. Mordują oni chrześcijan, wegetarianów, libertarianów, a także muzułmanów, którzy nie zgadzają się z ich wizją islamu. Mordują wszystkich. Jesteśmy więc w stanie wojny” – stwierdził Lindsey Graham.

 

Tomasz Bagnowski