W ubiegłym tygodniu odbyło się czwarte spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. 

Rozmawiano ponownie na temat projektu dwóch ustaw sądowych zawetowanych w lipcu przez prezydenta. Z komunikatów wydanych po spotkaniu wynika, że nie osiągnięto porozumienia. Prawdopodobnie dojdzie do kolejnego spotkania w najbliższym czasie.

Obie strony starają się załagodzić istniejący konflikt i unikają skrajnych wypowiedzi oraz gorzkich słów. W wywiadzie udzielonym 9 października tygodnikowi „Do Rzeczy” Andrzej Duda stwierdził: „Nie mam poczucia, by toczyła się jakakolwiek wojna pomiędzy mną a Prawem i Sprawiedliwością. Oczywiście są pewne rozbieżności zdań, ale dla mnie czym innym jest wojna, a czym innym rozbieżność zdań …”.

Wszystko wskazuje na to, że prezydent Duda nie ma zamiaru być jedynie „notariuszem” PiS-u i pragnie prowadzić własną politykę. Z drugiej strony przywódcy obozu rządzącego podkreślają, że głębokie zmiany w sądownictwie są absolutnie konieczne do zerwania ze starym systemem i kontynuacji „dobrej zmiany”.

Nie można ukryć, że istnieje dość głęboki konflikt między prezydentem i pewnymi ministrami w rządzie Beaty Szydło. Chodzi tu przede wszystkim o szefa resortu obrony narodowej Antoniego Macierewicza oraz ministra sprawiedliwości Zbiegniewa Ziobro. Obydwaj są niezwykle ambitnymi politykami i zdecydowanie realizują politykę zmian i reform w swych ministerstwach. Ludzie z kręgu Pałacu Prezydenckiego sugerują, że zarówno Macierewicz jak i Ziobro starają się odebrać prezydentowi wpływ na sprawy wojska i wymiaru sprawiedliwości.

Wielu komentatorów krajowych twierdzi, że konflikt ten nie zakończy się szybko. Istnieją spekulacje, że może powstać partia „prezydencka” oraz że PiS wysunie innego kandydata w wyborach prezydenckich 2020 r. Słyszy się nawet, że takim kandydatem mógłby być wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który zasłynął już energicznym dochodzeniem w sprawie dzikiej prywatyzacji w Warszawie. Do wyborów prezydenckich jest jednak jeszcze daleko. Zanim to nastąpi czekają nas wybory samorządowe w przyszłym roku oraz parlamentarne za dwa lata.

Jak na razie przepychanki z prezesem PiS-u nie zaszkodziły prezydentowi. Wyniki sondażu CBOS dotyczące polityków cieszących się największym zaufaniem dają Andrzejowi Dudzie poparcie 74 proc. społeczeństwa. Zgodnie z tym samym sondażem wskaźnik zaufania dla premier Beaty Szydło wynosi 58 proc.

*

W wieku 80 lat zmarł Ryszard Kowalczyk, który wraz z bratem Jerzym, w grudniu 1971 r. wysadził w powietrze aulę Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Akcja Kowalczyków była symbolicznym protestem przeciwko masakrze robotników dokonanej rok wcześniej na Wybrzeżu. W auli miała się odbyć uroczystość wręczenia odznaczeń fukcjonariuszom Milicji Obywatelskiej, którzy m.in. brali udział w pacyfikacji Wybrzeża. Wybuch nastąpił w przeddzień ceremonii, tuż po północy. Nikt nie odniósł najmniejszych obrażeń – zamachowcy dokładnie sprawdzili czy ktoś nie znajduje się na miejscu. Aula uczelni została jednak poważnie uszkodzona. We wrześniu 1972 r. Sąd Wojewódzki w Opolu skazał Jerzego Kowalczyka na karę śmierci a Ryszarda na 25 lat pozbawienia wolności. W wyniku protestów i interwencji szeregu znanych intelektualistów, Rada Państwa zamieniła Jerzemu karę śmierci na 25 lat więzienia. Obydwaj bracia wyszli na wolność w latach 80. w rezultacie amnestii.

W roku 2010, staraniem Anny Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdy, obok pomnika Poległych Stoczniowców w Gdańsku odsłonięto tablicę upamiętniającą czyn braci Kowalczyków. Wielu prawicowych polityków uważa ich za działaczy antykomunistycznej opozycji demokratycznej. Innego zdania są środowiska lewicowo-liberalne, które wysadzenie opolskiej auli określają mianem akcji terrorystycznej.

*

W Ławkiesach na Łotwie uroczyście pochowano polskich legionistów poległych w roku 1919. Polscy żołnierze wraz z wojskiem łotewskim w latach 1919-1920 brali udział w wyzwalaniu Łatgalii, rejonu Łotwy zajętego przez bolszewików. W jednej z miejscowości, Katymiołce, zostało pochowanych wtedy dziewięciu polskich żołnierzy. Ich ekshumacji i identyfikacji dokonano dopiero w ostatnich kilkunastu miesiącach.

Podczas ponownego pogrzebu ksiądz major Grzegorz Przewrocki powiedział, że ta uroczystość to dar ojczyzny żegnającej bohaterów, którzy złożyli ofiarę swego życia. Biorący udział w ceremonii wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin zaznaczył, że niepodległa Polska i niepodległa Łotwa są sobie potrzebne i dodał: „Niech przypomina o tym… mogiła tych, którzy oddali swoje życie dla naszej wspólnej, polskiej i łotewskiej niepodległości”.

 

Kazimierz Wierzbicki