Na czoło wydarzeń krajowych wysuwa się protest lekarzy-rezydentów, który trwa od 2 października.

 

Rezydent to absolwent uczelni medycznej posiadający dyplom. Przed uzyskaniem pełnych praw do wykonywania zawodu jest on zobowiązany do odbycia 13-miesięcznej praktyki w szpitalu. Zarobki lekarzy-rezydentów nie były podwyższane od roku 2007 i obecnie wynoszą ok. 2,500 zł miesięcznie netto. Protestujący domagają się natychmiastowej podwyżki do poziomu średniej krajowej (4,600 zł brutto). Postulują również wzrost wydatków na służbę zdrowia przez następne trzy lata do 6.8% budżetu krajowego.

Rząd zgadza się na stopniowe podwyżki dla rezydentów i obiecuje zwiększenie wydatków na służbę zdrowia w przyszłości. Minister Konstanty Radziwiłł stwierdził, że spełnienie żądań strajkujących jest obecnie niemożliwe.
Protest, który rozpoczął się w Warszawie, odbywa się w formie okresowej głodówki. Strajkujący reprezentowani są przez Porozumienie Rezydentów. W ciągu ostatnich dni do akcji przystąpili przedstawiciele innych zawodów medycznych, również poza Warszawą.

Niektórzy przywódcy PiS oraz komentatorzy polityczni sugerują, że na strajk rezydentów mają wpływ działacze twardej opozycji. Padają głosy, że nie chodzi tu o medycynę, chodzi o politykę. Rzeczywiście, na manifestacjach strajkujących lekarzy pojawiają się przedstawiciele partii opozycyjnych, m.in. Katarzyna Labnauer z Nowoczesnej i Mateusz Kijowski, były szef KOD-u.

Sytuacja gospodarcza Polski ciągle się poprawia. Bezrobocie jest najniższe od 28 lat. Szereg firm rankingowych podwyższyło stopień zdolności kredytowej RP. W związku z tym rząd zrezygnował z korzystania z wielomiliardowej linii kredytowej. Stwierdzono, że sytuacja finansowa kraju nie wymaga zaciągania dodatkowych pożyczek. W ubiegłym tygodniu wicepremier Mateusz Morawiecki odwiedził ponownie Waszyngton, gdzie spotkał się z przedstawicielami amerykańskiego rządu i biznesu.

Dobre wyniki gospodarki mają oczywiście wpływ na notowania partii rządzącej. Z ostatniego badania opinii publicznej przeprowadzonego przez CBOS wynika, że PiS mógłby liczyć na poparcie 47 proc. wyborców (!). Platforma uzyskałaby 16 proc., Kukiz 8 proc. a Nowoczesna 6 proc. Pozostałe partie nie przekroczyłyby progu wyborczego i nie weszłyby do Sejmu. Oznacza to, że prawie co drugi Polak biorący udział w wyborach oddałby głos na Prawo i Sprawiedliwość.

W dalszym ciągu głośno jest o dzikiej reprywatyzacji w stolicy. Jak wiadomo prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz konsekwentnie odmawia stawienia się przed komisją weryfikacyjną badającą tę sprawę. Organa sądowe, które zwykle wydają decyzje przychylne opozycji, tym razem zaskoczyły wszystkich. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził ostatnio, że nie ma konfliktu kompetencyjnego uniemożliwiającego prezydentowi stolicy uczestnictwo w rozprawach komisji weryfikacyjnej. Oznacza to, że z punktu widzenia NSA nie istnieją przeszkody prawne aby HGW zeznawała przed komisją. Decyzja ta została przyjęta z triumfem przez przewodniczącego komisji wiceministra Patryka Jakiego.
Nawet przywódcy Platformy łącznie z Grzegorzem Schetyną zachęcają prezydent Warszawy do podporządkowania się wezwaniom w sprawie udziału w komisji. Wysuwane argumenty mówią, że nieobecni nie mają racji oraz że „musimy rozliczyć się z reprywatyzacji”. Tymczasem HGW oznajmiła, że i tak nie przyjdzie na komisję i stawi się tylko przed prokuratorem. Winą za bałagan i nadużycia w reprywatyzacji obarcza swoich urzędników.

Gronkiewicz-Waltz już wcześniej ogłosiła, że nie będzie się ubiegać o wybór na kolejną kadencję i rezygnuje również z kandydowania do władz PO. Wszystko wskazuje na to, że pani prezydent kończy swą karierę polityczną.

W niedzielę, 15 października odprawiona została w Katedrze Wawelskiej uroczysta msza św. z okazji 200. rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki. W nabożeństwie wziął udział prezydent Andrzej Duda z małżonką, który po zakończeniu uroczystości złożył wieniec na sarkofagu przywódcy powstania 1794 r.

Tadeusz Kościuszko zmarł w Szwajcarii w październiku 1817 r. a już kilka miesięcy później jego ciało zostało sprowadzone do Krakowa. W homilii wygłoszonej w Katedrze, metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podkreślił m. in., że „Tadeusz Kościuszko stał się natchnieniem dla kolejnych pokoleń tych, którzy uważali, iż dla Polski trzeba oddać własne życie”.

Rok 2017 został ustanowiony przez Sejm i Senat RP Rokiem Tadeusza Kościuszki.

 

Kazimierz Wierzbicki