Jesień to dobry czas na spacery.

Jeśli dobry Bóg miałby Cię zabrać na spacer po Twojej codzienności to co chciałbyś/chciałabyś Mu pokazać? Co dziś jest dla Ciebie ważne? Co ma wartość? Co sprawia, że czujesz, że żyjesz a co sprawia, że wczoraj miałeś/ miałaś wrażenie, że umierasz?

Bóg chce być częścią życia i umierania. On chce poznać Twoich bliskich, chce poznać Twoich przyjaciół, o wrogach już wie. Dobry Bóg chce Cię zapytać czy dzisiaj „żyjesz”? A jeśli tak, to jak? Jak żyjesz? Jakie myśli tkają Twoją relację z Nim i z innymi? Jeśli natomiast czujesz, że „umierasz” to Mu to powiedz. Powiedz Bogu co jest tego przyczyną. Ludzie obok? Rozczarowania? Sąsiedzi w roli wiecznych sędziów? Brak sił? Grzech? Twoi bliscy?

Każdy spacer z Bogiem to zerwanie z iluzją. Prawda Cię prowadzi, bo Bóg jest prawdą. Spacer z Bogiem to tak naprawdę Ty naprzeciw siebie i Twoich zmagań. Spacer z Bogiem to żal, że coś poszło nie tak, że jesteś sam/sama z rzeczywistością, która Cię przerasta. Taki spacer jest potrzebny, ale nie dlatego, że wreszcie się możesz wykrzyczysz. Taki spacer jest Ci potrzebny bo oczyści Cię z przekonania, że jakoś będzie. JAKOŚ oznacza BYLEJAKOŚĆ.

Nie może być jakoś. Musisz zdiagnozować czego Ci brak? Co nie pozwala Ci żyć, a co zmusza Cię do umierania wbrew sobie. Dokonaj reedycji kontaktów w telefonie i zobacz ile z osób w Twojej telefonicznej pamięci jest naprawdę Ci bliskich? Zobacz kiedy po raz ostatni własnymi słowami wypowiedziałeś najpiękniejszą modlitwę.

W krótkich słowach własnych porażek poproś Boga zwyczajnie o miłość. Bo to właśnie miłość nas napędza. Nie fizyka kwantowa czy biologia molekularna, ale miłość. Nie Facebook czy Instagram ale miłość. Nie egoizm, ale miłość. Nie lenistwo, ale miłość. Nie tania i pospolita zazdrość, ale miłość. Nie szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma, ale miłość.

Spacer z Bogiem w cichej i osobistej modlitwie to spacer z nadzieją. Nie jest teraz ważne, że może życie ułożyło się nie tak jak miało Ci się ułożyć. Ważne jest, że na tym spacerze poprosisz Boga, żeby Cię prowadził, bronił przed pustymi słowami i gniewem. Nie jest istotne w jakich grzechach się specjalizujesz, tylko czy chcesz z nimi zerwać…
Spacer z Bogiem to nowe siły i nowa codzienność, gdzie miłość Cię budzi i pozwala zasnąć. Nie bój się, proszę, tych spacerów…

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku!

o. Paweł Bielecki