Janusz Radek to artysta obdarzony wyjątkowym głosem. Karierę rozpoczął od poezji śpiewanej. Komponował piosenki do tekstów Bolesława Leśmiana, Leopolda Staffa i E. E Cummingsa. Był jednym z solistów Tryptyku Świętokrzyskiego Zbigniewa Książka i Piotra Rubika. Wydał dziewięć solowych płyt. Jedną z najlepiej przyjętych była „Serwus Madonna”, na której znalazło się piętnaście piosenek, głównie z repertuaru artystów Piwnicy pod Baranami, m.in. Ewy Demarczyk. Najnowszy krążek to „Poświatowska/Radek – Kim Ty jesteś dla mnie”. „Dla mnie Halina Poświatowska to symbol wolnego człowieka” – mówi artysta. „Kobieta niezwykle oczytana, inteligentna, znająca języki. Bardzo silna, mimo ograniczeń wynikających z choroby.

Stawiam ją za wzór moim córkom” – deklaruje. „Cały czas jest dla mnie inspiracją. Ciągle odkrywam w jej tekstach coś nowego. Te obserwacje przekładają się na współczesny świat, na moje życie rodzinne. Zobacz, mieszkam z trzema kobietami i doskonale widzę, że we wszystkich zmianach społecznych w tym kraju kobiety mają znacznie większą dynamikę niż faceci. Macie więcej do zdobycia, a wygrywa ten, komu się więcej chce i się nie boi. Moja 18-letnia córka nie ma kompleksów i blokad. Jeśli w coś wierzy, to robi to. Więc jak w takiej sytuacji społecznej Halina Poświatowska miałaby się zestarzeć? Przecież ona jest wzorem również dla tych, którzy dziś budują społeczeństwo obywatelskie, protestują, idą na marsze, szukają alternatywnych dróg edukacji, bo to, co słyszą w szkole nie zawsze jest wystarczające” – przekonuje artysta.

Wielokrotnie nagradzany, uwielbiany przez rzesze fanów, podkreśla, że najlepiej w życiu wyszły mu dzieci: „Kiedy patrzysz na swoje potomstwo, widzisz siebie i jeszcze te dwa kroki do przodu. Tę przyszłość i nadzieję” – mówi. „Mam 49 lat i wyrosłem ze społeczeństwa, które ceni rodzinę. Oczywiście bycie z kimś i funkcjonowanie w tej małej grupce nie jest łatwe. Jest trudniejsze niż bycie samemu. Ale kiedy jesteś sam, nie czujesz siebie do końca. Dawanie to jest coś fantastycznego. A we wspólnocie rodzinnej musisz dawać i to cię uszlachetnia. Oczywiście nie jest tak, że czasem nie mam dość, nie jestem zmęczony i nie myślę: „jak ja bym ich wszystkich wysłał w kosmos”- śmieje się Radek. „Bywają momenty, że cieszę się jak dzieciak, gdy żona i córki wyjadą, a ja przez dwa tygodnie zostaję sam na sam z pianinem. Ale nic nie zastąpi tego momentu, kiedy zawozisz dziecko do szkoły, patrzysz jak idzie i widzisz w nim małego siebie. Więc te wszystkie kobiety, które teoretycznie mógłbym mieć i te imprezy, na których mógłbym być, będąc singlem, są niewiele warte w porównaniu do tego uczucia” – wyznaje. Artysta jest ojcem Zuzanny i Anieli. Na pytanie, czy ingeruje w gusta muzyczne młodszej z nich, przyznaje: „Jestem dość radykalny w odcinaniu jej od śmieciowych utworów. Namawiam, by nie słuchała fast foodów muzycznych, popularnych wśród jej koleżanek, bo to psuje smak i gust na wartościowe treści” – mówi artysta. „Oczywiście nie zabieram jej słuchawek i nie odłączam internetu, ale pokazuję prawdziwych artystów. Nie chcę, by moje dziecko od małego nasiąkało prostacką papką z komercyjnych stacji radiowych”. Zadanie trudne, ale warto próbować.

*

Mariusz Szczygieł w swojej ostatniej książce „Projekt: prawda” pisze, że każdy człowiek powinien dojść w życiu do jakiejś swojej prawdy. Bo jeśli nie dojdzie, to znaczy, że jego życie nie ma sensu. Gdy zapytał Hannę Krall, jaka jest jej prawda, pisarka odpowiedziała: „Nie absorbować sobą reszty świata”. A po krótkim namyśle dodała: „Nie przegapiać”. Czyli „zauważać i ocalać to, co ważne”.

*

„Nie chcę, żeby moje dzieci się zamartwiały. Myślę, że lepiej płakać pod prysznicem, niż przed nimi” – wyznała Angelina Jolie, która po rozstaniu z Bradem Pittem próbuje odbudować swoje życie. Wychowuje szóstkę dzieci, oczywiście nie sama, lecz ze sztabem opiekunek a także – od niedawna – ojcem, Jonem Voight, z którym – po wielu latach – postanowiła się pogodzić. Ojciec zostawił jej matkę, gdy Angie miała zaledwie sześć miesięcy, gwiazda nie chce, by jej dzieci zapamiętały rozstanie z Pittem w podobny sposób. „Mój ojciec zrozumiał, że wnuki w tym czasie bardzo potrzebują dziadka”- tłumaczy Jolie. „Zdecydowałam się pójść na terapię, a ojciec jest wtedy zawsze w pobliżu. Spędza z nimi wolny czas, opowiadając historie i czytając książki w bibliotece”- wyjaśnia. Kolorowa prasa donosi, że 79-letni Voight, który nie był zaproszony na ślub Angeliny i Brada cieszy się, że może pomóc wnukom, przy okazji odbudowując relacje z córką. W końcu – jak twierdzi trzykrotna rozwódka – rodzina jest najważniejsza.

*

George Clooney – amant wszechczasów – dwa miesiące temu został dumnym ojcem bliźniaków: Elli i Alexandra. Szczęśliwi rodzice wybrali się na pierwsze wspólne wakacje do Włoch, nad bajkowe jezioro Como. To właśnie tam aktor, który ma słabość do wszystkiego co włoskie (uwielbia tamtejszą kuchnię, wino, pogodę, a przede wszystkim projektantów mody ze słonecznej Italii) kupił Villę Oleandra, XIX–wieczną posiadłość, która w przeszłości należała do rodziny Heinzów (tej od słynnego keczupu). Wraz z żoną Amal, dziećmi i całym dworem (nianie, ochroniarze, kucharze itd.) pojawili się w Laglio, czym – jak łatwo się domyślić – wzbudzili sensację i wywołali poruszenie wśród paparazzich. Za tymi ostatnimi Clooney nie przepada, choć to słowo – podobnie jak marynarki aktora – pochodzi z Włoch, a konkretnie z filmu „La Dolce Vita” wielkiego Federico Fellini.

*

Dzieci to ostatnio bardzo modny temat. Jeden z najbogatszych ludzi na świecie, Mark Zuckerberg, został po raz drugi ojcem. Córeczka przyszła na świat w poniedziałek 28 sierpnia i z tej okazji otrzymała imię August. Dumny tata poinformował o tym fakcie na Facebooku, którego jest szefem i właścicielem. W imieniu własnym, oraz swojej żony Priscilli napisał: „Kiedy urodziła się Twoja siostra, napisaliśmy jej list o świecie, w którym – mamy nadzieję – będziecie dorastać. Świecie, z lepszą edukacją, mniejszą liczbą chorób, silniejszymi społecznościami i mniejszymi nierównościami. Dzieciństwo to magiczny czas. Dzieckiem jest się tylko raz, dlatego nie myśl zbyt mocno o przyszłości. Od tego masz nas. Kochamy Cię i bardzo cieszymy na wspólną przygodę z Tobą” – zadeklarowali rodzice. Priscilla i Mark są parą od 2003 roku. W 2012 wzięli ślub. Majątek twórcy najpopularniejszego portalu społecznościowego szacowany jest na 56 miliardów dolarów.

Weronika Kwiatkowska