Dziękuję bardzo za Waszą obecność 24 czerwca na naszym charytatywnym koncercie jazzowym w sanktuarium ojca Pio na Manhattanie.

Dzięki Wam udało nam się zebrać 2,827 dolarów na zakup sprzętu medycznego dla dzieci w obozach przejściowych dla uchodźców w Libanie i w Jordanii. Zakup dotyczy konkretnie respiratorów oraz pomp do odżywiania jelitowego dla dzieci.

Każda pomoc jest ważna. Dziękuję za nią w imieniu tych najmniejszych.

Dziękuję naszym wspaniałym jazz wirtuozom: panom Krzysztofowi Medynie oraz Adamowi Makowiczowi za ich wspaniałą grę i decyzję, żeby bezinteresownie pomóc innym. Dwie sławy jazzowe ubogaciły nasz sobotni wieczór.

Moje wyrazy wdzięczności kieruję także do Konsula Generalnego RP Macieja Golubiewskiego, który wraz z małżonką zechciał posłuchać jazzu a jednocześnie być dla tych najbardziej potrzebujących.

Dziękuję firmie medycznej DOTMED, która zaoferowała nam sprzęt po bardzo niskiej cenie.

Kancelarii prawnej Connors & Sullivan dziękuję za obecność na koncercie oraz za obsługę prawną moich przesyłek humanitarnych do Libanu. To już trzy lata jak razem działamy. Bez Was, moi drodzy, wiele spraw byłoby trudniejszymi do uniesienia. Razem jest po prostu łatwiej.

Kurierowi i redaktor naczelnej Zofii Kłopotowskiej wyrażam wdzięczność ogromną za patronat medialny oraz entuzjazm dla dobrych spraw.

Przyjaciołom, którzy przyszli anonimowo z różnych instytucji nowojorskich i nie chcą rozgłosu mówię „Un grand merci”. Czcicielom świętego O. Pio z Saint John de Baptiste Church, którzy zawsze mi towarzyszą modlitwą składam wyrazy podziękowania.

Trzymajcie się dzielnie Kochani; choć lato krótkie ale niech jego ciepło panuje w Waszym sercu zawsze.

Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia.
o. Paweł Bielecki