Drzwi są w Ewangelii bardzo ważne. Jezus objawia się uczniom po swoim zmartwychwstaniu „mimo zamkniętych drzwi.” Mówi Tobie i mnie, „gdy chcesz się modlić to wejdź do swej izdebki i zamknij drzwi.” Jezus mówi też o sobie „Ja jestem bramą.” W innym miejscu w ewangelii czytamy: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.”

Drzwi mają ogromną siłę oddziaływania, bo w zależności od sytuacji albo się otwierają albo zamykają. Lubię oglądać stare drzwi w starych rustykalnych domach. Zadaje sobie pytanie ilu ludzi przez nie przeszło? Jakie mieli nadzieje? Czego i kogo szukali za tymi drzwiami? Kto im je otwierał a kto je brutalnie zamykał i dlaczego? Patrzę czy są wąskie czy szerokie? Otwarte drzwi wpuszczają więcej światła… widać wszystko inaczej, lepiej. Po prostu widać więcej. I może właśnie dziś jest to dobry moment, żeby odkryć – zdefiniować w sobie mrok, żeby móc znaleźć to światło. Co jest Twoim mrokiem? Co może go rozgonić? Jakie światło jest Ci potrzebne? Do jakich drzwi dobrze byłoby zapukać? Kogo szukasz za tymi drzwiami?

Bóg w Twoim życiu to drzwi nieustannie otwarte, zapraszające… nawet jeśli Twoja codzienność to ciągła ucieczka przed światłem bo do mroku można się przyzwyczaić. Można tylko po co? Szkoda oczu.

Otwarte drzwi Boga przebaczającego to Twoja nadzieja na spotkanie ze Światłem, które nie razi, ale koi… Zamknięte drzwi Twojego życia to jakby bezsensowna samotna wegetacja w tajemnicy przed Tym, który i tak wie wszystko. Więc się nie bój i powiedz Mu z czym sobie nie radzisz, co Cię gnębi, kto Cię denerwuje a kto inspiruje. Na widok kogo się uśmiechasz a na widok kogo budzą się w Tobie wszystkie niechrześcijańskie uczucia. Powiedz Mu to. Powiedz Jezusowi, że potrzebujesz światła bo już jesteś mocno poobijany/poobijana od chodzenia w ciemności. On to musi usłyszeć od Ciebie. Niewypowiedzianych słów nikt nie usłyszy… Zostaw otwarte drzwi Twojej dobrej woli i wtedy mrok przegrywa. Wtedy jesteś już wreszcie sobą ubrana/ubrany w nadzieję bycia nie doskonałym ale po prostu lepszym człowiekiem bo to ta właśnie nadzieja jest naszym światłem, naszymi otwartymi drzwiami…

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku!

Ojciec Paweł Bielecki