Właśnie minęła Niedziela Bożego Miłosierdzia… Ta uroczystość zmusza do pytania jak Ty sam na siebie patrzysz? Chyba łatwiej jest Ci być miłosiernym dla innych niż dla samego siebie. A dlaczego?

Dlaczego łatwiej jest Ci przebaczyć drugiemu a dla siebie jesteś okrutny, nieprzebaczający, karcący? Wracasz do przeszłości choć to i tak już niczego nie zmieni. Co powoduje, że błędy popełnione „celebrujesz-analizujesz” zamiast się ich pozbyć z pamięci jak niepotrzebnego mebla. Bóg i Ty sam/sama wiesz co poszło nie tak w życiu.

Boże przebaczenie to rzeczywistość, w której trzeba się odnaleźć. Przebacz sobie „decyzje” niewygodne dla Twego sumienia i idź dalej bo już wiesz jakich sytuacji unikać by nie popełnić tego samego błędu. Zobacz jak Jezus wnikliwie wpatruje się w bohaterów ewangelicznych: Zacheusz, Bartymeusz, Samarytanka, Szymon Piotr itd. Wszyscy oni są w jakiś sposób niewolnikami przeszłości zdominowanej grzechem czy rozczarowaniem. Jezus widzi ich zagubienie i gniew i podpowiada im, że On wie co z tym zrobić.

Jezus wkracza w życie i mówi Ci o nowej przyszłości, że będzie dobrze, że wszystko się ułoży… bo On wie jak poskładać Twój bałagan. Bądź dobrej myśli. Mówi: Pokój Wam… i nie wygłasza karcącej katechezy, nie biega za Tobą z kropidłem, nie dopatruje się wszędzie zdrady czy podstępu, nie wypomina, tylko mówi Ci, że daje Ci spokój, bo widzi jak się szarpiesz z sobą i z życiem. Spokój daje siłę by wyrozumiałość zajęła miejsce gniewu.

Jak być miłosiernym w dzisiejszych czasach? Myślę, że kluczem jest właśnie wyrozumiałość. To ona nadaje siłę Twoim relacjom z Tobą oraz z innymi.

Wyrozumiałość to zrozumienie dla Twoich i czyichś błędów. Któż ich dziś nie popełnia? Wyrozumiałość to czas jaki dajesz sobie i bliskim by się ocknąć. Wyrozumiałość, to także Twoja broń w walce z Twoimi błędami. Daj sobie też szansę. Popatrz na siebie z miłością. Podejdź do Twoich potknięć z pewnym humorem. Wystarczy, że życie jest super poważne.

Wyrozumiałość to szansa jaką dajesz Twoim bliskim. I nawet jeśli oni tego jeszcze nie widzą, nie czują, że im przebaczasz, to Ty idź dalej, bo już zostawiłeś za sobą gniew. Już nic Cię nie trzyma w niewoli złych emocji. Jesteś lżejszy /lżejsza o jeden grzech i masz więcej nadziei w sobie.

Życzę Ci zatem wyrozumiałych ludzi wokół… Oni są, rozejrzyj się.

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku.

Ojciec Paweł Bielecki