PiS rozjedzie PO procesami sądowymi i wdepcze w ziemię, jak można sądzić po aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie. Kolosalne nadużycia działy się pod okiem premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz oraz Hanny Gronkiewicz-Waltz, wiceprzewodniczącej PO i prezydent stolicy.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny zapowiedział całą serię procesów w tej tylko sprawie, a czeka na rozpracowanie wiele innych nadużyć. Prokuratorzy, którzy umarzali sprawy będą pociągnięci do odpowiedzialności. „Dzisiaj prokuratura prowadzi przeszło sto postępowań – oświadczył Ziobro. – Niemal każdego dnia do prokuratury trafiają nowe dowody, bądź prokuratura wyłącza kolejne sprawy celem ich dalszego sprawdzenia.” Takich postępowań jest ponad sto, a to dopiero początek, czego można się spodziewać – zapowiada minister.

Ziobro zwrócił uwagę, że przestępstw dokonywano ostentacyjnie a winę za to składa na Tuska, Kopacz i Gronkiewicz-Waltz i dalej grozi: „Te złe czasy w organach ścigania, ochrony tych, którzy dopuszczali się bezkarnych przestępstw, zakończyły się. Będziemy konsekwentni. Powstała ustawa związana z komisją weryfikacyjną (zwrotu majątków). Przestępcy będą tracili majątki. To elementarne poczucie sprawiedliwości. Nie rzucamy słów na wiatr.”

Po takich słowach po niejednych plecach musiały przebiec dreszcze. Bo na słowach sprawa się nie kończy. W ostatni poniedziałek, na polecenie prokuratury we Wrocławiu Centralne Biuro Antykorupcyjne aresztowało w Warszawie pięć osób podejrzanych o korupcję, oszustwo i fałszowanie dokumentów w celu przejęcia cennych nieruchomości w stolicy. Zostali przewiezieni do Wrocławia na przesłuchania. Aresztowani to były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza, jego rodzice, oraz wpływowy adwokat i architekt.

Wśród poszkodowanych przez tę piątkę znajdują się spadkobiercy przedwojennego polskiego generała Tadeusza Kasprzyckiego, który w II Rzeczpospolitej był ministrem spraw wojskowych a po wojnie osiedlił się w Kanadzie. Prokuratura twierdzi, że piątka podejrzanych dopuściła się przebiegłego oszustwa aby wyłudzić od jego spadkobierców nieruchomość wartą miliony złotych. Jest to ośrodek i willa Salamandra w Zakopanem Kościelisku. Podejrzani oszukali spadkobierców w sprawie wartości tego ośrodka, jaki zakres praw majątkowych im przysługuje i jakie jest znaczenie czynności prawnych.

Spadkobiercy mieszkający za granicą nie zdawali sobie sprawy, co dziedziczą i jaką obiekt ma wartość pieniężną. W rezultacie ponieśli straty 27 milionów złotych. Mechanizm oszustwa był złożony. Willę najpierw odkupili od spadkobierców generała Kasprzyckiego rodzice wicedyrektora BGN, a potem w maju 2012 część nieruchomości odkupił od nich syn za milion złotych a następnie ów znany i wpływowy adwokat warszawski.

Ów adwokat jest także podejrzany w innych sprawach – sfałszowanie pełnomocnictwa i udzielenie łapówki 2,5 miliona złotych. Natomiast były wicedyrektor o przyjęcie owej łapówki i podrobienie pełnomocnictwa. Prokuratura złożyła wnioski o tymczasowy areszt na trzy miesiące wobec czterech z pięciu podejrzanych. Wobec piątego, architekta zastosowano kaucję w wysokości pół miliona złotych, zakaz opuszczania kraju, zatrzymanie paszportu i zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

Prócz okradzenia spadkobierców gen. Kasprzyckiego toczy się dochodzenie w sprawie wyłudzenia słynnej już działki Chmielna 70 w Warszawie, obok Pałacu Kultury, wartej 160 milionów złotych. Były wicedyrektor biura nieruchomości ratusza wydał decyzję o użytkowaniu wieczystym przez klientów adwokata. Strata dla ratusza jest mniejsza od wartości rynkowej działki; użytkowanie wieczyste było warte 62,5 miliona złotych. W zamian dyrektor otrzymał łapówkę w postaci udziału we wspólnym biznesie z owym adwokatem – jako nienależne wypłaty z tego biznesu.

Prokuratura prowadzi także śledztwo w sprawie byłej urzędniczki ministerstwa sprawiedliwości – prowadzenie działalności gospodarczej, czego nie wolno osobie pełniącej funkcje publiczne, zatajenie w oświadczeniach majątkowych wypłaty od miasta odszkodowań za uzyskane prawa do nieruchomości w tym użytkowania wieczystego działki Chmielna 70 oraz innych nadużyciach.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zabezpieczyło rachunki bankowe podejrzanych na sumę kilku milionów złotych.

Zamieszany w aferę adwokat jest jednym z największych specjalistów w sprawach o zwrot nieruchomości i odszkodowań. Doprowadził do reprywatyzacji 50 adresów w stolicy, w pewnych wypadkach stał się ich właścicielem.

Minister Ziobro zobowiązał się, „że dobra zmiana w prokuraturze zakończy okres bezkarności przestępców, często przestępców w białych kołnierzykach, wywodzących się ze środowisk prawniczych powiązanych z politykami. Niektórzy nazywają to mafią prawniczo-urzędniczą i chyba jest w tym wiele prawdy” powiedział minister. Natomiast prokurator krajowy Bogdan Święczkowski wezwał osoby zamieszane w przestępstwa do zgłaszania się do CBA, prokuratur lub na policję bo to ostatni moment skorzystania z nadzwyczajnego złagodzenia kary czy nawet uniknięcia odpowiedzialności karnej.

Czy i jak Platforma Obywatelska przeżyje wzmożenie świadomości prawnej swojego elektoratu?

Jan Różyłło