Projekt Centrum Kultury  "Diamond of Art" na rzece East River  w Nowym Jorku autorstwa Patrycji Gancarczyk

Projekt Centrum Kultury “Diamond of Art” na rzece East River w Nowym Jorku autorstwa Patrycji Gancarczyk

Nowy Jork swoją niezwykłą energią i malowniczością przyciąga artystów z całego świata. Jest dla nich punktem odniesienia i inspiracją. Do naszej redakcji trafił właśnie ciekawy projekt architektoniczny – praca dyplomowa Patrycji Gancarczyk – wykonana w Instytucie Nauk Technicznych w Nowym Targu, pod kierunkiem promotor dr. inż. arch. Krystyny Styrny-Bartkowicz.

Główną inspiracją dla mojego projektu była ubiegłoroczna podróż do Nowego Jorku. Miasto na każdym kroku zadziwiało mnie swoimi walorami kulturowymi i architektonicznymi.

Rozpoczynając wyprawę miałam wstępny pomysł na temat pracy dyplomowej: Centrum Kultury, którego architektoniczna forma sygnalizowałaby tę szczególną, ważną funkcję, zachęcała do wejścia. Nie sądziłam jednak, że będzie on tak bardzo związany z miastem, w którym się znalazłam. Chciałam, aby mój projekt był ikoną, elementem, który byłby tak rozpoznawalny i charakterystyczny, jak chociażby Muzeum Guggenheima, projektu F. L. Wrighta, które znałam z publikacji a podczas pobytu w Nowym Jorku oczywiście zwiedziłam. Odwiedzając nowojorskie muzea zaczęłam się zastanawiać nad formą obiektu, który chciałam zaprojektować, który spełniając wymogi muzealno-wystawiennicze jednocześnie byłby w pełni funkcjonalny w myśl wpółczesnego programu edukacji i aktywizacji społecznej. Bardzo ważne jest umożliwienie osobom w każdym wieku hobbystycznej realizacji artystycznych zainteresowań w otoczeniu o wysokiej randze. Ten aspekt funkcji obiektu wynikał z zaobserwowanej w moim otoczeniu, częstej (i nie tylko z powodu kosztów) rezygnacji z rozwijania swoich pasji artystycznych. Mało jest odpowiednio przygotowanych, otwartych na każdego użytkownika, miejsc. Stąd też pomysł – gdy ambitnie postanowiłam zaprojektować Centrum Kultury w Nowym Jorku – aby obiekt ten skupiał w sobie wiele funkcji przyciągających zarówno koneserów sztuki i turystów „zaliczających” atrakcyjne, słynne miejsca jak i ludzi realizujących swoje pasje podczas warsztatow artystycznych. Chciałam stworzyć miejsce, w którym odbywałyby się wernisaże i spotkania autorskie dostępne dla wszystkich, które dawałoby natchnienie do tworzenia i inspirowało odwiedzających. Było miejscem do spokojnego zagłębiania się w tajniki sztuki, poznawania i rozwijania swoich możliwości twórczych w różnych dziedzinach.

Moim zamiarem było również pokazanie w tym prestiżowym miejscu wpływu polskich artystów na świat sztuki nie tylko w Nowym Jorku. Przewidziałam sale wystawowe na ekspozycje stałe, poświęcone tak ważnemu dla nas a często niezauważanemu i niedocenianemu wkładowi polskiemu w historię kultury amerykańskiej i światowej. Dzięki emigrantom z Polski, Stany Zjednoczone wzbogaciły się o kilku ponadepokowych artystów.
Długo zastanawiałam się jak ma wyglądać bryła budynku, jego forma architektoniczna, która zwłaszcza w tym mieście, powinna być charakterystyczna i powszechnie identyfikowana z funkcją jaka przyjdzie jej pełnić. W głowie miałam wiele wcześniejszych pomysłów ale nie miałam również wątpliwości, że właśnie w Nowym Jorku należy szukać inspiracji, które dałyby mi impuls do kreatywnego projektowania. Pomysły możemy znaleźć nawet w najmniejszych przedmiotach – swój odkryłam w brylantach, które podziwiałam w Muzeum Historii Naturalnej. Wzorem stał się diament o szlifie brylantowym, który najbardziej skojarzył mi się ze sztuką.

Nieobrobiony przez człowieka diament jest matowy i bez połysku. Podobnie jest ze sztuką. Bez udziału człowieka nie może istnieć. Same farby i narzędzia nie stworzą arcydzieł, do tego potrzeba artysty. Diament po oszlifowaniu ukazuje swoje piękno, tak i artysta potrafi wydobyć piękno z drewna, kamienia, stali, itp.

Wybór miejsca realizacji projektu nie był prostą sprawą. Chciałam, by mój budynek mieścił się w sercu Nowego Jorku, na Dolnym Manhattanie, a tam właściwie każdy metr powierzchni jest wykorzystany. W wyborze najlepszej lokalizacji pomogła mi pani promotor, która jest miłośniczką tego miasta i podczas wykładów wielokrotnie nawiązywała do osiągnięć nowojorskiej architektury. Po powrocie do Polski, omawiając założenia projektu dyplomowego wspomniałam, że zachwyciły mnie wieczorne widoki na Dolny Manhattan widziane z mostu brooklyńskiego. Podświetlone sylwetki budynków odbijające się w wodzie, stały się inspiracją do stworzenia koncepcji bryły. W głowie zrodziła mi się idea pływającego diamentu na rzece, którą podzieliłam się z panią promotor. Wybrałyśmy wyjątkowe usytuowanie, miejsce idealne – lokalizację na rzece East River, pomiędzy dwoma najsłynniejszymi nowojorskimi mostami: Brooklyn Bridge i Manhattan Bridge.

Budynek w kształcie odwróconego brylantu umiejscowiłam na wodzie, co zapewni widoki na największe osiągnięcia architektoniczne w tym mieście. Głównym założeniem estetycznym było dopasowanie bryły do istniejących już obiektów budowlanych. Dlatego starałam się, aby moja koncepcja była zharmonizowana pod względem materiałów jak i formy z otoczeniem.

Ważnym detalem było oświetlenie „diamentu”. Element ten powinien wyróżnać się i wzbudzać zainteresowanie przechodniów swoją rozmigotaną zarówno w dzień jak i w nocy formą. Światło w szczególny sposób oddziałuje na człowieka. Pełni nie tylko funkcje dekoracyjne, ale może być punktem orientacyjnym i przyciągającym uwagę. Dodatkowo iluminacje świetlne można zgrać z okazjonalnymi uroczystościami i świętami, można nadać im kolory, które oddadzą panujący nastrój.

Projektując budynek brałam pod uwagę panujące trendy w budownictwie pasywnym. Zastosowałam najnowsze rozwiązania materiałowe, tak aby obiekt mógł spełniać kryteria budynku energooszczędnego. Jego lokalizacja umożliwi wykorzystanie energii wody rzeki East River oraz energii słonecznej. Dzięki temu budynek może być energetycznie samowystarczalny.

Projekt zgodnie z wymogami dyplomu inżynierskiego ma szczegółowe, w odpowiedniej skali, opracowane rzuty kondygnacji i przekroje oraz rozwiązania konstrukcyjno-materiałowe, które konsultowane były ze znanym konstruktorem dr Stanisławem Karczmarczykiem. Ważnym uzupełnieniem rysunków technicznych są wizualizacje pokazujące sens estetyczny bryły, która w zamierzeniu projektantki nie powinna nikogo pozostawić obojętnym i być rozpoznawalna.

Patrycja Gancarczyk