Tadeusz Chabrowski

Tadeusz Chabrowski. foto: Marcin Zurawicz

Tadeusz Chabrowski. foto: Marcin Zurawicz

Jeden z najbardziej znanych poetów polskich mieszkających w USA, ale też i redaktor, działacz społeczny, no i biznesmen – wraz z żoną prowadził sklep optyczny na Greenpoincie.

Chabrowski, były duchowny, pochodził spod Częstochowy, wyświęcony w 1960. W rok później przyjechał do „Amerykańskiej Częstochowy” w Doylestown, PA. W 1967 r. wystąpił z zakonu, uczył religii, łaciny, literatury, pogłębiał własne studia, działał w Centrum Polsko-Słowiańskiego, w tym prezesował organizacji w latach 1998–1999; w Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie; w Kongresie Polonii Amerykańskiej; redagował periodyk Centrum, „Głos – the Voice”.

Debiutował jako poeta wierszami opublikowanymi w „Tygodniku Powszechnym”, wydał kilkanaście tomików wierszy, książkę wspomnieniową. Wielokrotnie nagradzany za twórczość poetycką. Funkcjonował jako swego rodzaju mentor i patron młodych polskich poetów środowiska nowojorskiego. Był postacią znaną. Jeśli ktokolwiek tylko obracał się w polskim świecie miasta nie mógł nie zetknąć się z Chabrowskim, drobnym, szczupłym mężczyzną, nieco „wycofanym” ze świata, trochę na uboczu, w stosunkach z ludźmi – z nieśmiałą rozerwą.

Tadeusz Chabrowski zmarł 21 grudnia. Miał 82 lata. Został pochowany na cmentarzu w Doylestown.

Wojciech Białasiewicz

Przez 20 lat pracował na stanowisku redaktora naczelnego wydawanego w Chicago „Dziennika Związkowego”. W ostatnich dziesięcioleciach wychodziły dwie liczące się codzienne gazety polskie w Stanach Zjednoczonych: „Nowy Dziennik” w Nowym Jorku i właśnie „Dziennik Związkowy” w Chicago.

Gazeta ta była organem Związku Narodowego Polskiego, wielkiej organizacji ubezpieczalnianej i z tej racji uważana także za oficjalny organ Kongresu Polonii Amerykańskiej. Po objęciu prezesury KPA przez Edwarda Moskala w 1988 r., stosunki „Nowego Dziennika” z „Dziennikiem Związkowym” popsuły się. Stąd moje ograniczone z Białasiewiczem kontakty – jedna moja wizyta w redakcji chicagowskiej gazety, jedna jego – w Nowym Jorku, sporadyczne rozmowy telefoniczne.

Wojciech Białasiewicz, urodzony w Warszawie, skończył w Polsce Katolicki Uniwersytet Lubelski, w Ameryce pracował w redakcjach gazet polonijnych w Chicago i Detroit. Obok pracy dziennikarskiej zajmował się dziejami Polonii amerykańskiej (książka: „Pomiędzy lojalnością a serc porywem. Polonia amerykańska we wrześniu 1939”), oraz dziejami Zamojszczyzny, skąd pochodził (książka: „Wrzesień 1939 roku na Zamojszczyźnie”)

W 2009 roku Wojciech Białasiewicz wrócił w rodzinne strony. Zmarł 31 sierpnia w Zamościu w wieku 76 lat.

Iwo Cyprian Pogonowski

Iwo Cyprian Pogonowski

Iwo Cyprian Pogonowski

Inżynier budowlany o zacięciu historycznym, przemysłowiec i wynalazca, związany z amerykańskim przemysłem naftowym, a przy tym – językoznawca. Wydał niezmiernie popularny słownik angielsko-polsko-angielski. Ale największą jego pasją pozazawodową była polska historia. Wydał „Poland – An Illustrated History” – ilustrowany i opatrzony mapami popularny zarys dziejów Polski od czasów najdawniejszych po współczesność. Dugą publikacją Pogonowskiego była „Jews in Poland – A Documentary History”. W obu pracach autor lansował wizję Polski jako kraju wielkiego, wspaniałego, tolerancyjnego, wobec którego sprzysięgły się obce mocarstwa.

Iwo Cyprian Pogonowski zmarł 22 lipca na Florydzie. Miał 94 lata. Pochowany został na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Witold Sulimirski

Witold Sulimirski z zona

Witold Sulimirski z żoną

Człowiek imponującej prezencji, nienagannych manier, były dyrektor jednego z wielkich banków nowojorskich (Irving Trust Company obecnie Bank of New York), finansista, był osobą niezmiernie pożądaną w polskich organizacjach. Zasiadał tedy w radach bodaj wszystkich większych, polskich instytucji w mieście od Fundacji Kościuszkowskiej począwszy. Był też wieloletnim członkiem rady „Nowego Dziennika”. Opowiadał się zawsze za kompromisem, umiarkowanymi rozwiązaniami, rozsądkiem. Reprezentował idealny punkt środka, centrum, polubownych decyzji.
Świetnie wykształcony, obyty w świecie, stale obecny na liczących się polskich imprezach w Nowym Jorku.

Witold Sulimirski zmarł 10 lutego w wieku 82 lat.

Władysław Zachariasiewicz

Bezsprzecznie najstarszy z przedstawicieli polskiej emigracji wojennej. Zmarł w wieku 105 lat.

Żołnierz kampanii wrześniowej. Aresztowany przez władze sowieckie, zesłany do Kazachstanu, skąd wyszedł z wojskiem generała Andersa. Do USA przyjechał w 1948 r. Zajmował odpowiedzialne stanowiska w polskich instytucjach, angażował się w prace w rozmaitych organizacjach w Nowym Jorku, a później – Waszyngtonu.

Zaangażował się w działalność polityczną i był przedstawicielem Partii Demokratycznej ds. kontaktu z mniejszościami etnicznymi w kampanii wyborczej prezydentów Kennedy’ego i Johnsona.

Następnie otrzymał wysokie stanowisko w poczcie federalnej. Praca zawodowa odciągnęła go od spraw polonijnych, w które ponownie wciągnął się po przejściu na emeryturę. Najbardziej i do końca aktywny był w działalności na rzecz Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.

Rzadko już pojawiał się w Nowym Jorku, ale często spotykałem go podczas wyjazdów do Waszyngtonu. Gdzie właściwie żadna rzecz związana z Polską, czy Polakami w USA nie mogła się odbyć bez udziału Zachariasiewicza – człowieka zawsze pogodnego, niewysokiego, ale wielkiego duchem.

Władysław Zachariasiewicz zmarł 22 września minionego roku.

Andrzej Wasilewicz

Andrzej Wasilewicz foto Zosia Zeleska-Bobrowski

Andrzej Wasilewicz foto: Zosia Żeleska-Bobrowski

Aktor, piosenkarz, poeta, strażnik i bard solidarnościowego etosu, który opiewał przez cały czas pobytu w Ameryce. Stan wojenny zastał go w USA, postanowił zostać. Był wiernym uczestnikiem wszystkich akcji protestacyjnych przeciwko represjom w Polsce. Później, pojawiał się rzadko w Nowym Jorku, mieszkał na Long Island, współpracował z lokalnymi telewizjami. Słyszałem tylko, że ciężko choruje.

Jako aktor największą popularność zyskał w latach 70. dzięki popularnym filmom „Nie ma mocnych”, „Kochaj albo rzuć”, (był filmowym mężem Anny Dymnej) „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” czy „Szczęśliwego Nowego Jorku”. W USA studiował reżyserię na Columbii, był autorem filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych, a także autorem ponad 200 ballad.

Andrzej Wasilewicz zmarł 13 grudnia na Long Island.

 

Czesław Karkowski