Grudzień. W centrach handlowych, spotach reklamowych, stacjach benzynowych – gdziekolwiek spojrzeć – mikołaje, renifery, migoczące gwiazdki, kolędy, sztuczny śnieg i Jezusek w żłobku. Jednak – jak twierdzi prasa kolorowa – bardziej niż na „przyjście Zbawiciela” Polacy czekają na… narodziny innego, „cudownego” dziecka. 6 grudnia, po strzeleniu gola w barwach Bayernu Monachium, Robert Lewandowski wsadził piłkę za koszulkę, a kciuk do ust i – w ten nieco dziwaczny sposób – zakomunikował światu, że razem ze swoją żoną Anną, spodziewają się potomka. Na forach zawrzało. Posypały się gratulacje: „Wspaniała wiadomość! Wszystkiego dobrego”, dowcipne komentarze „Lewy strzelił gola Ani”, zaskakujące propozycje: „Czy ktoś mógłby zrobić symulację komputerową i pokazać, jak będzie wyglądało ich dziecko”, oraz zarzuty, że „cieszynka” (sic!) wykonana przez Roberta to „zręcznie wyreżyserowane przedstawienie marketingowe”. Podobno przyszły tata umówił się, że będzie pierwszym, który poinformuje świat o tym wiekopomnym wydarzeniu, a piłkę udającą ciążowy brzuch zostawi sobie na pamiątkę. Eksperci piszą, że „szaleństwo wokół dziecka Lewandowskich można porównać do narodzin księcia Jerzego” synka królewskiej pary – Kate i Williama. Słodki blondynek stał się narodową maskotką, a Brytyjczycy „zainspirowani” zdjęciami rozkosznego bobasa, szybko pognali do sklepów, by kupować identyczne – lub tylko podobne- ubranka i zabawki. W przypadku celebrytów dobrze wypromowany potomek to często… żyła złota. Za zdjęcia bliźniaków Brad Pitt i Angelina Jolie wynegocjowali od dwóch amerykańskich tytułów prasowych 11 milionów dolarów, a połowę tej kwoty zainkasowała Jennifer Lopez za pokazanie się na okładce ze swoimi pociechami. Na ile mogą liczyć polskie gwiazdy? Stawki owiane są tajemnicą, ale bezsprzecznie „księżniczka”- jak nazywają już nienarodzoną córeczkę Lewandowskich, będzie jednym -jeśli nie z najszczęśliwszych – to na pewno najbardziej znanych dzieci w kraju nad Wisłą.

*

Skoro jesteśmy przy narodzinach… Mick Jagger został ojcem po raz ósmy. Matką chłopca jest 29 letnia Malenie Hamrick, amerykańska baletnica. Podobno świeżo upieczeni rodzice już dogadali się w sprawie wychowania potomka oraz płacenia przez frontmena Rolling Stonesów wysokich alimentów. 73-letni Jagger oprócz ósemki dzieci (najstarsze ma 45 lat) posiada piątkę wnucząt, a dwa lata temu został pradziadkiem! Gwiazdor wydaje się całkowicie nie przejmować wiekiem. Obecnie żyje w nowym związku z 31-letnią rosyjską modelką Mashą Rudenko. W tym kontekście słowa przeboju „Moves Like Jagger” nabierają nowego znaczenia.

*

Sto lat skończył Kirk Douglas. „Spartacus” nadal jest w świetnej formie i krótko podsumowuje swój sędziwy wiek: „Człowiek jest tak długo młody, jak długo potrafi marzyć. Nie myślę o śmierci, dla mnie głównym tematem jest życie”- wyznaje. Aktor wystąpił w ponad 90 produkcjach filmowych i teatralnych, trzykrotnie był nagradzany Oscarem. Z okazji urodzin – jak donosi prasa – dostojny jubilat wypił kieliszek wódki, zjadł kawałek tortu oraz wzruszył się filmem, który na tę specjalną okazję przygotowała jego synowa, Catherine Zeta-Jones. Dobrze, że w Ameryce śpiewa się happy birthday a nie „sto lat”, inaczej goście mieliby kłopot. Zanosi się na to, że wraz z postępem w geriatrii i wydłużaniem się życia będzie trzeba zmienić słowa najpopularniejszej polskiej przyśpiewki. Może – zgodnie z obecną modą – na „100 +”?

*

Najlepszym głosem w Polsce, czyli laureatem popularnego programu „The Voice of Poland” został Mateusz Grędziński, o którym jedna z jurorów programu – Maria Sadowska – mówi: „To miły chłopak, ale śpiewał słabiutko, bardzo nieczysto” i dodaje, że wybór, który – ostatecznie – podejmuje publiczność świadczy o tym, że „naród jest głuchy”. Idąc tym tropem i słuchając – na żywo- wielu gwiazd polskiej piosenki i nie tylko, można dojść do wniosku: cały świat jest głuchy. A lepiej od śpiewania sprzedaje się tzw. osobowość sceniczna. Czyli generalnie: dużo golizny i skandale. Jako że Mateusz biust – podobnie jak głos – ma raczej wątły, nie wróżymy mu wielkiej kariery. Zginie w planktonie jednosezonowych płotek. Chyba, że trafi do Plotek. Wtedy ma szansę stać się celebrycką… grubą rybą.

Weronika Kwiatkowska