4 grudnia 2016 odbył się w Domu Polskim w Filadelfii, ciekawy wykład – „Tysiąc lat historii stosunków Polski i Włoch”, przedstawiony przez Jerzego Leśniaka, prezydenta Fundacji Nowodworskiego w Perdys, New York.

A oto zasadnicze wątki wykładu, który Leśniak wygłosił w Domu Polskim w Filadelfii.

Kontakty polsko-włoskie trwają ponad tysiąc lat i sięgają czasów starożytnego Rzymu. Kontynuowane są do dnia dzisiejszego i rozwijają się coraz lepiej, już nie tylko jako kontakty handlowe, polityczne, czy gospodarcze, a także socjalne. Tu w Stanach Zjednoczonych, objawiają się licznymi mieszanymi polsko – włoskimi małżeństwami.

Tysiąc lat historii kojarzy się z dystansem tysiąca mil. Wynika to z faktu, że ówcześni rzymscy kupcy podróżowali przez polskie ziemie by dotrzeć do wybrzeży Bałtyku, gdzie znajdowało się źródło minerału cenniejszego niż złoto o nazwie amber, jantar albo bursztyn. Był on ceniony za swoje walory zdobnicze i używany do tworzenia unikalnej biżuterii noszonej przez piękne rzymianki, a później Włoszki. Był także wysoko ceniony za swoje walory lecznicze. Między innymi uważa się, że bursztyn uśmierza ból u niemowląt w okresie przebijania się pierwszych ząbków. Z tego też powodu zakładano dzieciom naszyjniki bursztynowe. Praktyka ta stosowana jest we Włoszech do dzisiaj.

Inne ważne historycznie zbliżenia nastąpiły w okresie Średniowiecza. Ich miejscem były znane uniwersytety włoskie, odwiedzane licznie przez Polaków, którzy przyjeżdżali do Padwy, Nicei i Bolonii by pogłębiać wiedzę. Wybitnym przykładem jest Mikołaj Kopernik, który rozpoczął studia w Bolonii w 1496 roku. W rezultacie studiów i dalszych badań w 1543r. ogłosił drukiem rozprawę naukową „De Revloutionibus Orbium Coelestium” czyli „O obrotach ciał niebieskich”, która zrewolucjonizowała pogląd na rozumienie systemu planetarnego ze Słońcem w centrum, zmieniając teorię Arystotelesa, która zakładała że centrum obrotów systemu planetarnego była Ziemia.

W 70 lat po pobycie Mikołaja Kopernika w Bolonii, na dwór krolewski do Krakowa, przybywa słynna z piękności i inteligencji Bona Sforza, księżniczka miasta Bari w południowych Włoszech, by zostać małżonką króla Zygmunta Starego. Królowa Bona przybyła wraz z tysiącem dworzan, wśród których byli architekci, malarze, rzeźbiarze, ogrodnicy i kucharze. Pod kierunkiem królowej przekształcili oni nie tylko zamki królewskie w renesansowe pałace, ale także zmienili polskie tradycyjne menu wprowadzjac m.in. popularną włoszczyznę – zestaw warzyw wraz z pomidorami, papryką, kapustą i nieznanymi wcześniej w Polsce przyprawami. Królowa szybko zmieniła sposób odżywiania dworu królewskiego, a z czasem całego narodu. Nie można też pominąć wpływu królowej Bony, kobiety o silnych poglądach politycznych, na umocnienie unijnego związku Korony z Litwą.

Niezwykle ciekawą jest sprawa polskiej biało-czerwonej flagi narodowej. Oryginalnie za czasów średniowiecznych polską flagę koronną stanowił biały orzeł na czerwonym tle. Miasto Bari, z którego wywodziła się Bona miało właśnie flagę biało-czerwoną i stąd można wnioskować, że to królowa Bona jako pierwsza wprowadziła obecnie obowiązujacą biało-czerwoną flagę polską.

Następnym okresem, w którym napłynęła nowa fala artystów włoskich, to okres panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wielkiego mecenasa sztuki. To za jego czasow na stałe osiedliło się w Polsce wielu malarzy jak Giovanni Canaletto, twórca pięknych i wiernych panoram Warszawy, które po zniszczeniach powstałych w czasie drugiej wojny światowej służyły jako dokumentacja do odbudowy stolicy. Idąc śladem „króla Stasia”, jak często nazywano Stanisława Augusta, dwór i magnateria coraz bardziej interesowali się sztuką, czego wynikiem było powstanie wielu prywatnych kolekcji, m. in.: Potockich i Czartoryskich. Na polskich dworach pojawiło się wielu włoskich nauczycieli tzw. guwernerów, którzy uczyli polską szlachecką młodzież. Warszawski dwór słynący w Europie z pięknych kobiet, przyciągał nie tylko włoskich artystów ale także szukających miłosnych przygód amantów m.in. finansistę Giacomo Cassanovę, który spędził w Warszawie dziesięć lat.

Rok 1797 zaznaczył się w historii przyjazdem do Bolonii generała Henryka Dąbrowskiego, który dzięki wsparciu Korsykanina, a zarazem cesarza Francji Napoleona Bonaparte, rozpoczął formowanie Polskiego Legionu, aby z Napoleonem iść na wschód i uwolnić Polskę spod zaboru rosyjskiego. Te czasy, pełne entuzjazmu i nadziei, dały też początek mazurkowi zwanemu Marszem Dąbrowskiego. Za sprawą kompozytora Józefa Wybickiego, stał się on polskim hymnem narodowym.

Prócz Henryka Dąbrowskiego, inni generałowie jak: Książę Józef Poniatowski wraz z nim tysiące uciekinierów z Polski zaludniło północne Włochy by nieść wolność „z ziemi włoskiej do polskiej”. Jak historia wskazuje, ten wysiłek dał początek powstania Księstwa Warszawskiego, które pomogło przez krótki okres utrzymać w górze polski sztandar.

Potem nastąpił we wszystkich zaborach mroczny czas ucisku narodu polskiego. W styczniu 1863 r. Polacy podnieśli powstańczą broń przeciw Rosji. Na tę wiadomość zareagował włoski generał Garibaldi, bohater walk o niezależność i zjednoczenie Włoch, wysyłając do Polski brygadę ochotników włoskich pod wodzą generała Francesco Nullo by wspomóc braci Polaków. Ten akt pomocy okupiony jest bohaterska krwią, bowiem Francesco Nullo zginął śmiercią żołnierza w bitwie pod Krzykawką. Pamięć o nim jest w Polsce szeroko kultywowana – nie ma większego miasta w Polsce bez ulicy jego imienia. W Warszawie istnieje pomnik poświęcony słynnemu włoskiemu generałowi.

Kolejny przykład Polaków walczących o wolność Włochów to okres drugiej wojny światowej. 2 Korpus Polski pod wodzą legendarnego generała Władysława Andersa przeszedł pełną chwały drogę od zdobycia Monte Cassino, w maju 1944 roku i otwarcia wojskom Aliantów drogi do Rzymu i do wyzwolonia Arnhem i Bolonii. Mija już 72 lata od tego pamiętnego zwycięstwa. Historię polskiego zwycięstwa można poznać w Punkcie Informacyjnym przy cmentarzu na Monte Cassino, zbudowanym przy znacznym udziale Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, oraz w muzeum historycznym w mieście Cassino, którego dyrektorem jest Polka Jolanta Grunert, a przewodniczką Ania Zadyk (www. museohistoriale. org). Opis zwycięskiej bitwy jest zawarty w słynnej książce Melchiora Wańkowicza „Bitwa o Monte Cassino”.

Warto też przypomnieć o związkach polsko-włoskich kontynuowanych przez Towarzystwo Kawalerów Maltańskich, którego główna siedziba mieści się w Rzymie. Właśnie spośród Kawalerów wywodzi się znakomita postać – rycerz Bartłomiej Nowodworski, sekretarz królów Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy, który przyczynił się do wielu zwycięstw, w tym do zdobycia Smoleńska w 1611 roku, aby ostatecznie zostać patronem najstarszego liceum w Polsce im. Św. Anny, obecnie im. Bartłomieja Nowodworskiego, które kształci młodzież nieprzerwanie od ponad 420 lat. To liceum skończył właśnie Jerzy Leśniak, długoletni prezes działającej w USA i kontynującej tradycję liceum, Nowodworski Foundation w Perdys, New York.

Za czasów pontyfikatu papieża Św. Jana Pawła II. wielu Polaków napłynęło do Wiecznego Miasta. Jedni by odwiedzić Ojca Świętego, inni w ucieczce z Polski po ogłoszeniu stanu wojennego. Wielu z nich startowało do życia emigracyjnego z obozów dla uchodźców we Włoszech by potem rozjechać się po całym świecie. Włosi dali wielu naszym rodakom przyjazne schronienie i pomoc. W zamian Polak, święty Jan Paweł II przez 32 lata służył im i całej społeczności chrześcijańskiej modlitwą, mądrością i natchnieniem zawartymi w wielu encyklikach papieskich, inspirując nas, aby żyć godnie.

Podsumowując, zauważyć należy, że związki Polski z Włochami to wieki wspólnych historycznych doświadczeń, wspólnej walki o wolność i niepodleglość, rozkwitu nauki i sztuki. Te związki zaowocowały wspólnym bogatym historycznym dorobkiem, który należy kultywować i często podkreślać.

Wykład został przyjęty bardzo przychylnie przez filadelfijską Polonię, czego dowodziły liczne pytania i żywa dyskusja.

Jerzy Jeśniak wraz małżonką Kingą Leśniak zostali wyróżnieni przez dr Janusz Romańskiego, prezesa PULu, okolicznościowymi dyplomami przyznanymi im w uznaniu wkładu pracy wniesionego w tworzenie kultury Polonii amerykańskiej.

Opracowali:
Dr Janusz Romański, Jerzy Leśniak.

Wyróżnieni dyplomami uznania za działalność polonijną. Od lewej Jerzy Leśniak – Prezes Nowodworski Foundation, dr Małgorzata Romańska – Skarbnik PULu, dr Janusz Romański – prezydent PULu i Kinga Leśniak – Nowodworski Foundation.

Wyróżnieni dyplomami uznania za działalność polonijną. Od lewej Jerzy Leśniak – Prezes Nowodworski Foundation, dr Małgorzata Romańska – Skarbnik PULu, dr Janusz Romański – prezydent PULu i Kinga Leśniak – Nowodworski Foundation.