To nie był dobry rok dla fanów muzyki. Odszedł David Bowie, Prince, Leonard Cohen i wielu, wielu innych. Kiedy wydawało się, że – jak w piosence Osieckiej – sucha kostucha skończyła już „wyłączać prąd w ciągu dnia” nadeszła fatalna wiadomość o śmierci Georga Michaela.

53- letni artysta zmarł w swoim domu w hrabstwie Oxfordshire w Anglii w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Właśnie wtedy, gdy stacje radiowe na całym świecie, bez ustanku puszczały jego największy przebój. Tytuł piosenki: „Last Christmas” okazał się być proroczy.

„Mieliśmy pójść razem na świąteczny lunch. Poszedłem do jego domu, żeby go obudzić i wtedy znalazłem go nieżyjącego. Wszystko było ostatnio mocno skomplikowane, ale George nie mógł doczekać się świąt, więc ja też” – powiedział jego partner Fadi Fawaz. Oficjalna przyczyna śmierci artysty to niewydolność serca, jednak coraz głośniej mówi się o uzależnieniu piosenkarza od heroiny i leków uspokajających. Już w zeszłym roku kuzynka Michaela opowiadała o imprezach, kiedy naćpanego muzyka trzeba było zbierać z podłogi. „Budził się w wymiocinach” – relacjonowała w wywiadzie dla jednej z brytyjskich gazet. „Mieszał crack, marihuanę, alkohol i kokainę”. Podobno „łatwo się irytował w związku z problemami ze zdrowiem, wielu z jego starych przyjaciół nie chciało już spędzać z nim czasu”. Przytył, zmienił na twarzy, unikał ludzi, wstydził się wychodzić z domu.

„Jestem w ogromnym szoku. Straciłem ukochanego przyjaciela” – napisał Elton John. „Najcudowniejszego, z ogromnym sercem i wspaniałego artystę. Moje serce jest z jego rodziną i wszystkimi fanami na całym świecie”. „Żegnaj przyjacielu. Kolejny wielki artysta nas opuścił. Czy 2016 rok może się w końcu od nas odpie…?”- zapytała retorycznie Madonna. A wszystkie serwisy informacyjne przypominały ścieżkę kariery urodzonego w 1963 r. muzyka, którego ojcem był emigrant z Cypru, a matką Angielka. Naprawdę nazywał się Georgios Kyriacos Panayiotou. Od 1981 r. współtworzył z Andrew Ridgeley duet Wham! Popularność przyniosły im takie hity jak „Wake Me Up Before You Go-Go” czy „Careless Whisper”. Wkrótce Michael rozpoczął solową karierę. Nagrał kilka świetnych płyt. A utwór „Freedom”, do którego nakręcono teledysk z supermodelkami, stał się ikoną lat 90..

Gwiazdor nie miał dzieci. Majątek wyceniany na około sto milionów funtów, czyli ponad pół miliarda złotych zostanie rozdzielony między chrześniaków artysty, którymi są dzieci jego znanych przyjaciół. Każde z nich – jak się szacuje- może otrzymać dziesiątki tysięcy funtów. Pieniądze wpłyną także na konta organizacji charytatywnych, zajmujących się wspieraniem dzieci oraz osób chorujących na raka. George Michael był bowiem jedną z najhojniejszych gwiazd muzyki pop. Znany był z tego, że daje sute napiwki (jednej z kelnerek podarował pięć tysięcy funtów) i często pomagał nieznajomym (m. in. sfinansował zabieg in vitro kobiety, która w jednym z programów telewizyjnych wyznała, że marzy o dziecku). Fanom muzyka trudno pogodzić się z utratą ukochanego artysty. W Goring-on-Thames, w którym żył i odszedł Michael, wciąż gromadzą się jego wielbiciele, składając kwiaty i zapalając znicze. Sąsiedzi mówią, że zwykle pojawiał się w kościele na mszy bożonarodzeniowej. Kiedy go zabrakło, a dekoracje świąteczne w jego posiadłości nagle zgasły, wiedzieli, że stało się coś strasznego. Last Christmas I gave you my heart – śpiewał. W te – naprawdę ostatnie święta – serce Georga Michaela przestało bić. Ale została muzyka, która zapewniła mu nieśmiertelność.

*

To nie jedyna zła wiadomość, która wstrząsnęła opinią publiczną w ostatnich dniach 2016 roku. 25 grudnia o 5.27 czasu moskiewskiego niedaleko Soczi spadł do Morza Czarnego rosyjski samolot wojskowy TU-154 z 92 osobami na pokładzie. Wszyscy zginęli. Wśród pasażerów znajdowało się 64 członków niezwykle popularnego w Rosji i całej Europie Chóru Aleksandrowa. „Chór powstał w październiku 1928. Wtedy nosił nazwę Zespołu Krasnoarmiejskiej Pieśni Centralnego Domu Armii Czerwonej, a jego założycielem był rosyjski kompozytor Aleksandr Wasiljewicz Aleksandrow, autor melodii hymnu Związku Radzieckiego. Od 1946 roku zespół podróżuje i koncertuje na całym świecie. Szacuje się, że do dzisiaj słynna grupa chórzystów dała w sumie ponad 2000 występów” – czytamy. Jedynymi ocalałymi członkami chóru są trzej muzycy, którzy zrezygnowali z lotu. Wśród nich był znany solista Wadim Ananyev, który zrezygnował z wyjazdu, bo urodziło mu się trzecie dziecko i postanowił pomóc żonie w opiece nad noworodkiem. Śpiewak nadal nie może uwierzyć w to, co się stało. „Jeśli koncertów byłoby więcej, na pewno pojechałbym i nie prosił o urlop. To moja praca. Byłem w Czeczenii, w Jugosławii, ale nigdy nie występowałem w Syrii. Poprosiłem dyrektora o zgodę, zrozumiał mnie. Teraz stoję przed wami, a miałem lecieć” – powiedział w rozmowie z Russia Today. „Brak mi słów. Nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Moja żona płacze, dzieci nie rozumieją, co się dzieje. Pójdę do kościoła się pomodlić”- dodał. We wtorek rano znaleziono pierwszą z czarnych skrzynek, które rejestrowały lot. Przyczyny katastrofy tupolewa nadal nie są znane.

*

Czarną serię zamyka śmierć aktorki Carrie Fisher, znanej przede wszystkim z roli Księżniczki Lei z „Gwiezdnych wojen”. Dzień przed Wigilią aktorka doznała ataku serca na pokładzie samolotu podróżując z Londynu do Los Angeles. Atak nastąpił na 15 minut przed lądowaniem. Fisher była reanimowana jeszcze na pokładzie, a potem przez pracowników pogotowia do momentu, gdy wrócił puls. Trafiła na oddział intensywnej terapii w szpitalu Los Angeles w stanie krytycznym. Niestety jej stan nie uległ poprawie, choć w pewnym momencie lekarze określali go jako stabilny. 27 grudnia córka aktorki przekazała magazynowi People tragiczną wiadomość. „Billie Lourd z głębokim smutkiem potwierdza, że jej ukochana matka zmarła dziś rano o 8:55” – czytamy w oświadczeniu. „Była kochana na całym świecie i wielu będzie za nią tęsknić. Cała nasza rodzina dziękuje za wasze myśli i modlitwy”. Aktorka miała 60 lat. Wystąpiła w ponad 50 filmach, jednak nigdy nie udało jej się powtórzyć sukcesu, jaki odniosła grając w trylogii Georga Lucasa. Jej życie prywatne, podobnie jak w przypadku Georga Michaela, nie układało się szczęśliwie. Z powodu przedawkowania narkotyków, lekarstw i alkoholu aktorka kilkukrotnie trafiała do szpitala. Swoje dramatyczne przeżycia opisała w autobiograficznej powieści „Pocztówki znad krawędzi” opublikowanej w 1987 roku. Powieść cieszyła się ogromną popularnością, otrzymała wiele prestiżowych nagród, m.in. tytuł bestselleru New York Timesa, oraz Pen Award dla najlepszego debiutu. Dwa lata później Carrie Fisher przeniosła swoją powieść na ekran, pisząc scenariusz do filmu „Pocztówki znad krawędzi”. Artystka prowadziła również aktywną działalność społeczną na rzecz osób cierpiących z powodu zaburzeń psychicznych po tym, jak sama przeszła poważne załamanie nerwowe. Fisher otwarcie mówiła o swoich zmaganiach z chorobą afektywną dwubiegunową i uzależnieniami. Ostatnio promowała „The Princess Diarist”, wspomnienia, w których opisała m.in. kulisy pracy na planie pierwszej części „Gwiezdnych wojen”. Przy tej okazji o aktorce znów stało się głośno, wyjawiła bowiem, że miała wtedy romans z – o czternaście lat od niej starszym – Harrisonem Fordem.

Weronika Kwiatkowska