„Gwiazdom doczepiamy pośladki, biusty i penisy”- mówi Anna Zeman, stylistka programu Twoja Twarz Brzmi Znajomo, w którym lokalne gwiazdy udają te prawdziwe, międzynarodowe. Czyli na przykład Katarzyna Zielińska występuje jako Jeniffer Lopez, a Kasia Glinka wciela się w Donnę Summer. Bywa, że mężczyźni przebierają się za kobiety. I odwrotnie. Tym samym jeszcze raz potwierdza się stara prawda: to nie telewizja naśladuje życie. To życie naśladuje telewizję.

 

 
Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale… większość polskich gwiazd ubiera się fatalnie. Do grona najbardziej – jak pisze prasa – „przegiętych” wizerunkowo artystek należą z pewnością Maryla Rodowicz i Beata Kozidrak. Pierwsza – zasłynęła między innymi z plastykowego gorsetu imitującego nagie piersi i udawania biedronki, druga – lubuje się w przykrótkich lateksowych sukienkach, elementach skórzanych przypominających zbroje, ćwiekach i tzw. kabaretkach, czyli rajstopach z siatki. „Styl Beaty Kozidrak wyraża to, jaka ona jest”- czytamy. „Tego nie wolno zmieniać!”- przestrzega stylistka. Aż strach pomyśleć co wyraża czerwona mini i czarna szata z kapturem. Natomiast Maryla Rodowicz „otwiera publiczność na kobiety, które metrykalnie nie są najmłodsze, ale są młode duchem”. Anna Zeman przyznaje, że „na początku nie rozumiała, że kobieta po 45 roku życia też może być sexy”, ale teraz, patrząc na Złotą Marylę i Drapieżną Beatę, już rozumie. My nadal nie.

 

 
Z kolei amerykańskie stowarzyszenie projektantów mody CFDA wyróżniło Beyonce, nadając jej tytuł „Współczesnej ikony stylu”. Jak piszą eksperci: „doceniono szereg perfekcyjnie dobieranych przez artystkę kreacji, dzięki którym piosenkarka często wyznaczała nowe trendy”. Beyonce odbierała nagrodę w towarzystwie męża Jay’a Z oraz córki i matki. „Moda była zawsze u nas w domu ważnym i obecnym elementem”- komentowała podekscytowana. „Wdzięczna muszę być także mojej babci, która była krawcową”.

 

 
Natomiast magazyn „PLAYBOY” docenia dobrze ubranych mężczyzn. Niedawno tytuł „najlepiej ubranego Polaka” otrzymał piłkarz polskiej reprezentacji- Grzegorz Krychowiak. „Przyjąłem ten tytuł z sympatią”- powiedział. „W jakimś stopniu to uhonorowanie mojego hobby. Bawię się modą. To co ubieram, odzwierciedla to, co myślę. Trochę elegancji, trochę ekstrawagancji. Nie wyobrażam sobie, abym chodził ubrany na czarno. Musi być jakiś pomysł w stylizacji”- wyznał sportowiec. I na jednym ze zdjęć, które zaprezentował na portalu społecznościowym, wystąpił w eleganckim płaszczu w kolorze kawy z mlekiem. „Męskich nie było?”- skomentował złośliwie Zbigniew Boniek. I to się nazywa celny strzał. Z połowy boiska.

 

 
„Duet, który inspiruje mnie najbardziej to ja i Radosław. To bardzo jest inspirujące i inspirujemy się tak każdego dnia”- powiedziała Małgorzata Rozenek, czyli Perfekcyjna Pani Domu o swoim mężu, byłym bramkarzu, etatowym celebrycie, który ostatnio głównie zajmuje się pozowaniem na ściankach u jej boku. Inspirująca para inspiruje się bez wytchnienia. Ona zakładając szpilki „nawet jak idzie po bułki”, on „zawalając balonami” duży pokój z okazji jej urodzin. I choć „nie jest mężczyzną domowym, nie sprząta” a „wynoszenie śmieci to nie jest coś, co lubi robić najbardziej”- Perfekcyjna Pani Domu nie robi mu w domu „testu białej rękawiczki”. A tylko podziwia jak starannie nakłada żel na resztkę włosów i zainspirowana „mężczyzną doskonałym” wkracza w nowy dzień.

 
Gdzie podziała się pupa Britney Spears? Zastanawiają się fani oglądając najnowsze zdjęcia piosenkarki, która po wielu latach „walki o szczupłe ciało” zgubiła dodatkowe kilogramy, gubiąc przy okazji – tak ostatnio pożądane – krągłości. Amerykańska gwiazdka wystąpiła w Las Vegas w bardzo odważnych stylizacjach, eksponując płaski brzuch i… niestety… płaskie pośladki. „Podczas występu okazało się, że Spears, która ma naturalne skłonności do zaokrąglonych kształtów, musiała zapłacić wysoką cenę za tak mocne odchudzenie. Jej pośladki stały się zbyt płaskie – choć właśnie zapanowała moda na okrągłe pupy w stylu Kim Kardashian”- pisze zmartwiony tabloid. Autor tej doniosłej wiadomości zapomniał jednak o tym, że i na pupę Kim padł ostatnio wielki cień. W rodzinie Kardashianów pojawiła się bowiem Blac Chyna, czarnoskóra striptizerka, przyszła bratowa Kim, której „krągłości” są… monstrualnych rozmiarów. „Kim jest piękna. Wszyscy ją uwielbiają. Ale jej pupa jest za mała, żeby mogła reprezentować prawdziwe kobiety”- powiedziała Chyna. „Powinna bardziej akceptować samą siebie i mniej przejmować się narzuconymi standardami”- dodała, udzielając wywiadu dla magazynu modowego przeznaczonego dla kobiet w rozmiarze XXL. Dlatego na dramatyczne pytanie tabloidu „gdzie podziała się pupa Britney Spears” internauci odpowiedzieli chórem: „zjadła ją Blac Chyna”.