Internal Revenue Service przestrzega przed oszustami, którzy podają się za inspektorów IRS i wyłudzają pieniądze rzekomo na pokrycie zaległych podatków (www. irs. gov/uac/Tax-Scams-Consumer-Alerts). Przeważnie żerują na nie znających przepisów imigrantach, albo na bezradnych starszych osobach. Ale nie tylko.

Przykład z życia
Marta karmiła sześciomiesięcznego synka, gdy zadzwonił telefon. Ktoś przedstawił się jako John Right, inspektor z IRS i ostrym tonem zakomunikował, że Marta jest winna zaległe podatki za 2010 r. Oznajmił, że albo natychmiast je spłaci albo przyjdzie po nią policja. Wyczuwając zdenerwowanie matki, dziecko zaczęło płakać. „Inspektor” przestrzegł, że zaraz przyjedzie kobieta, która zabierze dziecko, jeżeli Marta go nie posłucha. Z reguły zrównoważona, w tym momencie Marta straciła głowę. Z telefonem przy uchu i dzieckiem tylko otulonym w koc, pobiegła do banku, gdzie wybrała 975 dol. w gotówce i próbowała wykupić money order. Kasjerka przyjrzała się zdesperowanej, płaczącej kobiecie z telefonem i kwilącym dzieckiem na rękach i spytała, co się dzieje. Marta w kilku słowach opowiedziała, że musi natychmiast wpłacić pieniądze za zaległe podatki, w przeciwnym razie zostanie aresztowana. Kasjerka wyjaśniła, że to oszustwo, które nie tylko jej się przydarzyło. Marta pieniędzy nie straciła, ale najadła się dużo strachu.

Z kim mamy do czynienia
Oszuści są dobrymi psychologami, wiedzą, że ludzie miewają coś na sumieniu: dorabianie za gotówkę, nadmierne odpisy, niedeklarowane przychody. Oszuści mogą mieć o ofierze trochę osobistych informacji: adres, wiek, rodzina. Choć dane wzięte są z publicznych źródeł, czynią ich bardziej wiarygodnymi.
Kanciarze koncentrują się na imigrantach, którzy są najłatwiejszymi ofiarami, a ponadto mogą mieć za granicą nieujawniony przychód czy pieniądze. Pogróżki zostawiane bywają na taśmie z przykazem oddzwonienia od karą aresztu.

Jak poznać oszusta
Oto kilka reguł, które pozwolą na łatwe rozpoznanie oszusta i odwieszenie słuchawki.
Po pierwsze, żadna urzędowa wiadomość nie przyjdzie przez telefon. IRS nie dzwoni do podatnika, lecz pisze. Kontrola podatkowa zaczyna się od listu, który wyjaśnia zarzuty, daje możliwość złożenia wyjaśnień, po czym – apelacji. Przeczytaj Publication 556, Examination of Returns, Apeal Rights, and Claims for Refund, www.irs.gov/pub/irs-pdf/p556.pdf.

„Inspektor” żąda natychmiastowej zapłaty pieniędzy. Proces windykacji prowadzony jest przez IRS dopiero po przedstawieniu podatnikowi pisemnych zarzutów i wyczerpaniu procedury apelacyjnej. Jest ściśle regulowany. Dostaniesz rachunek pocztą, potem drugi. Jeżeli nie masz pieniędzy na zapłacenie zaległych podatków, bo jesteś w trudnej sytuacji, to IRS pozwoli ci na spłatę ratalną. Tylko wtedy, gdy odmawiasz współpracy, IRS nałoży zastaw (tax lien) na rachunek w banku czy dom. Przeczytaj Publication 594, The IRS Collection Process.

„Inspektor” straszy cię policją. Bzdura. Policja musi mieć nakaz aresztowania (warrant), a ten uzyska od sędziego tylko wtedy, gdy istnieje poważne podejrzenie, że popełniłeś przestępstwo. IRS nie zaczyna od oskarżeń i aresztowania, lecz od listu z pytaniami.

„Inspektor” jest niegrzeczny – krzyczy, straszy, bo to często skutkuje. Nie wdawaj się w dyskusje, odłóż słuchawkę. Pracownicy IRS mają obowiązek traktować podatników z szacunkiem, z resztą, oni nie dzwonią lecz piszą.

„Inspektor” domaga się określonej metody płatności: money order, gotówki, przedpłaconej karty debetowej. To oczywisty szwindel. IRS przyjmuje karty kredytowe i czeki słane pocztą, w odróżnieniu od malwersantów, którzy wiedzą, że po ochłonięciu mógłbyś płatność wstrzymać. Ponadto oszuści nie przyjmują płatności przez pocztę, bo to stanowiłoby „pocztowe przestępstwo”, tępione przez pocztową policję: US Postal Inspection Service.

Ktoś pyta cię o numer twojej karty kredytowej czy debetowej przez telefon. Nigdy nie podawaj obcym ludziom numeru swojej karty ani konta bankowego.

„Inspektor” zabrania ci kontaktów z ludźmi, każe pozostać pod telefonem i pod jego dyktando pójść do banku, po czym wykupić w dużym sklepie przedpłaconą kartę kredytową i podać mu jej numer. Powód jest taki, że każdy przyjaciel czy krewny podpowiedziałby ci, że jesteś manipulowany przez przestępcę. Gdybyś rzeczywiście miał do czynienia z IRS, urząd zachęcałby cię do przyjęcia pomocy księgowego, prawnika czy kogokolwiek.

Inne rodzaje podatkowych oszustw
Próby wyłudzenia pieniędzy podejmowane są nie tylko przez telefon. IRS wylicza różne rodzaje podatkowych malwersacji. Na jej czele jest kradzież tożsamości (nazwisko, adres etc.), po czym złożenie podatkowego zeznania w imieniu ofiary i zainkasowanie zwrotu podatków. W takim przypadku skontaktuj się z IRS Identity Protection Specialized Unit.

Plagą są podrabiane listy albo maile, noszące insygnia IRS, domagające się dopłaty podatków. Wiele osób, niczego nie podejrzewając, płaci kilkaset dolarów dla zwykłego spokoju. Uważaj na phishing – wyłudzanie danych finansowych przy pomocy fikcyjnych stron internetowych, pozujących za strony banku czy IRS. Nie daj się nabrać na email z instrukcją weryfikacji twych finansowych danych.

IRS przestrzega przed przygodnymi „specjalistami” podatkowymi, którzy obiecują zawyżone zwroty podatków, po czym wstawiają wyssane z palca odpisy, albo oferują fałszywe kryjówki podatkowe: trusty, inwestycje, darowizny dla nieistniejących organizacji charytatywnych.

Wniosek
Dbaj o swoje bezpieczeństwo. Nie licz na policję, która nic nie zrobi, gdy padniesz ofiarą. Poznaj przepisy podatkowe, wiedz, co jest prawdopodobne, a co nie. Jeżeli masz prostą sytuację podatkową, to naucz się rozliczać sam, do czego zachęca sam IRS, dając ci odpowiednie bezpłatne narzędzia i porady (www.irs.gov/Filing).

Jeżeli potrzebujesz pomocy, to nie idź z podatkowym rozliczeniem do przygodnej obcej osoby, lecz korzystaj z pomocy zaufanego specjalisty, świadczącego usługi od lat. Doradcy podatkowi muszą być odpowiednio zarejstrowani, okazać się odpowiednim dokumentem i numerem Preparer Tax Identification Numbers (PTINs).