Kurier Plus - 21 SIERPNIA 2010, NUMER 833 (1183)
- Wybrane artykuły:
- Bańki mydlane Wiedza, a już w szczególności najnowsze odkrycia naukowe, niekoniecznie budzi natychmiastowe skojarzenia ze światem celebrytów.
Tymczasem przynajmniej niektóre zachowania gwiazd, tak rodzimych jak importowanych, każą podejrzewać, że królowie życia i księżniczki estrady potrafią jednak być "na bieżąco" także w dziedzinach wymagających czegoś więcej, niż modnego makijażu, rozróżniania między nogą lewą i prawą w "Tańcu z gwiazdami" i sprawnego poruszania ustami w rytm muzyki z playbacku.
W minionym tygodniu prasę kolorową i portale plotkarskie obiegła - na przykład - informacja, że Edzia "się głodzi". Edzia, jak bezceremonialnie prasa plotkarska nazywa - za przykładem Dody - wokalistkę Edytę Górniak, podobno przeszła ostatnio na dietę, postanowiła bowiem wrócić do formy i rozmiaru sprzed dwóch dekad. Ale kiedy po kilku tygodniach niedojadania piosenkarka ciągle nie zdołała założyć dżinsów z roku osiemdziesiątego, pogoniła dietetyków i... przestała jeść w ogóle. No, prawie. Jej aktualne menu składa się ponoć z sałaty i dużych ilości wody mineralnej, która - jak głosi wieść upowszechniania przez magazyny kolorowe - "wypłukuje toksyny z organizmu". (Marian Polak)
- Kartki z przemijania Rzucam się codziennie na wiadomości z Polski w nadziei, że rozsądek zwycięży i dojdzie do jakiegoś konsensusu politycznego. Ale gdzie tam! Głupota i nienawiść triumfują. Walka o krzyż przed Pałacem Prezydenckim w pełni odsłoniła wiele naszych najgorszych cech. 15 sierpnia składamy ochoczo kwiaty pod pomnikami Piłsudskiego, zapominając jednocześnie, co on o nas powiedział. Niestety jest to wciąż aktualne. Dar wolności marnujemy na własne życzenie. Rozpacz. Nie umiejąc rozliczyć przeszłości, nie umiemy zbudować przyszłości. Może uda się to następnemu pokoleniu, dla którego historia nie będzie już takim balastem, jakim jest dla nas. Swoją drogą, warto w końcu sprawdzić, w jaki sposób udało się Francuzom i Niemcom zasypać okrutną przeszłość i dziś stosunki między tymi narodami są w pełnym rozkwicie. W niemałym stopniu to samo można powiedzieć o Niemcach i Rosjanach. W większości krajów europejskich druga wojna światowa to już czas bardzo odległy, u nas pamięć o niej wznieca się przy każdej okazji. Rozumiem, że chodzi o przypomnienie światu naszego bohaterstwa, ale świat patrzy na nas głównie przez pryzmat teraźniejszości. A z nią już różnie bywa; na zewnątrz głównie widać wojnę domową przypominającą "Króla Ubu" Jarry’ego i emigrantów przyjeżdżających w poszukiwaniu pracy, oszukiwanych nierzadko przez własnych rodaków. (Andrzej Józef Dąbrowski)
- Polski krzyż pański Od wielkości do śmieszności jeden krok. Przypomina się ta stara prawda przy okazji wydarzeń przed pałacem prezydenckim w Warszawie. A to tłumek seniorów przepędził młodych księży, którzy mieli przenieść do pobliskiego kościoła krzyż na cześć ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Potem tłumek młodzieży przyszedł w nocy obrażać starszych ludzi modlących się pod krzyżem - a co ciekawe, prowodyrem młodzieżowej zadymy był były pracownik Wojskowych Służb Informacyjnych, szantażysta senatora Piesiewicza i gwałciciel prostytutek w warszawskich agencjach towarzyskich w jednej osobie. Następnie po cichu, w nocy, wmurowano w ścianę pałacu tabliczkę pamiątkową i rano odsłonięto ją bez fanfar. Potem jakiś szaleniec oblał tę tabliczkę fekaliami z rozbitego słoika. A napięcie ciągle rośnie. Ostatnio starszy osobnik z granatem ręcznym groził obrońcom krzyża, że ich wysadzi w powietrze. (Krzysztof Kłopotowski)